EGMONTowe komiksy polecają się pod choinkę!

Myśląc o prezentach bożonarodzeniowych dla dzieci najczęściej przychodzą nam do głowy zabawki. Dzieci też częściej wspominają właśnie o nich. Ja jednak zdecydowanie chętniej kupuję książki. Nawet tym dzieciom, które za czytaniem nie przepadają. 

Dlaczego to robię? Bo wierzę, że każdego da się do czytania zachęcić i każdy czytanie może polubić. Warunek jest jeden, musi trafić na odpowiednią lekturę. Dla każdego będzie to inna książka i każdy trafi na nią w innym momencie życia, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby te interesujące książki podsuwać do czytania. Wśród książek dla tych, które mają do czytania zachęcić prym wiodą komiksy. Wiele razy wspominałam, że ja za komiksami nie przepadam. Polubiła je za to Tosia, więc chcąc nie chcąc zaczęłam rynek komiksów śledzić i wyłapywać co ciekawsze nowości.


Tak! Czytanie ciekawych komiksów to dobry początek literackiej przygody. Spieszę więc z trzema nowościami, które na pewno spodobają się dziewczynkom. Wszystkie książki wydał EGMONT w ramach KLUBU ŚWIATA KOMIKSU. Dwa komiksy na pewno przypadną do gustu fanom Krainy Lodu. Zwłaszcza tym, których przygód Anny i Elsy ciągle mało. Nie znajdziecie w nich historii znanych z filmów, ale zupełnie nowe opowieści. Dzięki temu komiksy czyta się z autentycznym zainteresowaniem, a każde z opisanych wydarzeń jest dla czytelników niespodzianką. 




Niespodzianką są również przygody bohaterki komiksów autorstwa Marty Falkowskiej. Bohaterka ma na imię Tosia. A na ile znam różne Tosie, to wiem, że są to dziewczynki charakterne i żądne przygód, więc w tym komiksie musi dziać się sporo. I dzieje się! Bo znika Pan Precel, przyjaciel Tosi. Dziewczynka musi go odnaleźć. Łatwo nie będzie, a wszystkie jej perypetie, z zapartym tchem śledzić będą czytelnicy.




Tak często głowimy się nad prezentami dla dzieci, a tu okazuje się, że rozwiązanie problemów mamy pod nosem. Komiksy mają wielkie grono fanów, więc śmiało można wśród nich szukać inspiracji prezentowych. Te, które pokazałam dzisiaj na pewno spodobają się dziewczynkom. Znajdą one w tych historiach bohaterki, które bardzo lubią albo takie, które są do nich podobne. Czytanie o ich przygodach na pewno sprawi im przyjemność i kto wie, może dla niektórych będzie początkiem wielkiej, wspaniałej przygody z książkami!




Te i inne komiksy znajdziecie na stronie 

Czterolatka!

W sobotę Antonina obchodziła czwarte urodziny. Trudno uwierzyć, że za nami tyle wspólnych dni. Radosne chwile dominowały nad tymi smutnymi. Ten rok, który właśnie minął był naprawdę wyjątkowy.

Tosia jest mądrym i wygadanym dzieckiem, z dnia na dzień staje się coraz bardziej samodzielna. Na okoliczność czwartych urodzin podwoiła wzrost urodzeniowy, ma więc 100 cm. Można z nią długo rozmawiać na wiele mniej i bardziej poważnych tematów. Uwielbia książki, pociągi i puzzle. Cały dzień mogłaby spędzić na kolanach kogoś, kto potrafi czytać i wsłuchiwać się w kolejne historie. Coraz trudniej wyciągnąć ją z księgarni bez kupienia nowej książki. Fascynuje ją Kraina Lodu, choć nie chce być Elsą, tylko Anną. Lubi się śmiać i wygłupiać, ale zdarza jej się obrazić i strzelić focha... Nikt nie jest idealny! Naprawdę fajnie być mamą takiego kilkulatka, można z nią coraz więcej zrobić, można nosić ze sobą coraz mniej rzeczy, można odwiedzać nowe miejsca i mieć pewność, że to dla niej również jest atrakcyjne, bo potem potrafi o tym opowiedzieć. Ciekawi mnie jak będzie rozwijać się teraz...

W dniu urodzin Tosia zaprosiła gości. Przyjęcie urodzinowe udało się w 100%! Niedosyt odczuwam jedynie z tego powodu, że pochłonięta zabawą i rozmowami zupełnie zapomniałam o robieniu zdjęć. Tosia była zachwycona, w tym roku bardzo świadomie czekała na dzień swoich urodzin. Bawiła się z kuzynostwem, ciocią, wujkiem, koleżanką i kolegą, razem było ich dziewięcioro. Zabawy zdominowało Frozen, ale każdy się w tej konwencji odnalazł. Dekoracje również nawiązywały do kolorów kojarzących się z tym filmem. Tosia dekoracje doceniła, widać było zachwyt na jej twarzy, kiedy zawitała rano w dużym pokoju.

Co roku przygotowanie urodzin Tosi sprawia mi większą przyjemność. Myślę, że wiąże się to z tym, że dziecko rośnie i samo zgłasza "zapotrzebowanie" na konkretny motyw przyjęcia. Nie jestem specjalnie uzdolniona plastycznie, ale to udaje mi się zrobić. Tosia jest szczęśliwa, więc i ja jestem z siebie zadowolona.
Co będzie za rok? Czego sobie zażyczy... Czekam z niecierpliwością.

Inspiracje urodzinowe. Frozen/Kraina Lodu

Jeszcze niedawno chciała mieć tort z Gruffalo, ale na początku wakacji priorytety się zmieniły i teraz szukam pomysłów na urodzinowe przyjęcie związane z Krainą Lodu.

Rok temu motywem przewodnim była Myszka Minnie, wszystko wyszło tak, jak sobie wymarzyłam ja i, jak nawet nie mogła sobie wyobrazić, Tosia. Było tak. Przygotowania sprawiły mi olbrzymią frajdę, a radość Tosi była największą nagrodą. Dlatego ze zdwojoną siłą przystępuję do akcji: Czwarte urodziny panny Antoniny. Cel - spełnić marzenia małej fanki przygód Anny i Elsy!

W tym roku wybiorę coś spośród tych zdjęć i pewnie dodam jeszcze coś od siebie...
Tort jest już wybrany, ale jego wygląd pozostanie na razie tajemnicą :) A urodziny już za chwilę...