"Tajny klub "U Fryzjera"" (Wydawnictwo KROPKA)

Kryminały cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników. Kiedyś ten gatunek kojarzył się z literaturą niekoniecznie adresowaną do najmłodszych czytelników. Dziś sytuacja się zmieniła. Kryminały i opowieści detektywistyczne są często pierwszą samodzielnie przeczytaną przez dzieci lekturą. Myślę, że każdy z Was dobrze zna te serie. Myślę, że większość dzieci, które znacie je czytała (albo nadal czyta), doskonale się przy tych książkach bawiąc. Ja wiele razy pisałam i mówiłam, że fanką kryminałów nie jestem. Zaczęłam je czytać dopiero niedawno i to dzięki Tosi. Ona jako miłośniczka tego gatunku, sprawiła, że spojrzałam na niego łaskawszym okiem.

Kryminały adresowane do młodszych czytelników są bardzo różnorodne. Każdy znajdzie taki, który najbardziej go zainteresuje i najbardziej mu się spodoba. Sporo z nich rozgrywa się współcześnie, ale są też takie, które śmiało możemy nazwać kryminałami retro. Do nich zalicza się książka Tajny klub "U Fryzjera", który pojawił się niedawno w ofercie wydawnictwa Kropka. To na pewno jedna z najkrótszych historii kryminalnych, jakie miałam okazję przeczytać. Książka ma niewiele ponad 50 stron, ale zapada w pamięć na długo. Jej akcja rozgrywa się w Chicago, w latach 20. XX wieku. Pierwsza strona książki dobrze wprowadza czytelników w klimat tych czasów i tego miasta. Właśnie tam mieszka Wielki Tulio. Kiedyś ochroniarz, dziś szef mafii. Mężczyzna budzi postrach wśród ludzi. Dziś właśnie obchodzi 50. urodziny i z tej okazji zorganizował przyjęcie, na które zostali zaproszeni zostali nieliczni. Żeby wejść należało podać hasło (samo wejście również było ukryte przed niepożądanymi spojrzeniami i prowadziło przez salon fryzjerski). Podać je musiała również córka Wielkiego Tulia. Czytelnicy szybko zauważą, że relacja między kobietą a jej ojcem jest napięta. Czy na tyle, żeby go zabić? Tak, dobrze przeczytaliście. Na przyjęciu urodzinowym doszło do zbrodni. Kto się tego dopuścił? Nikt obcy nie wchodził do pomieszczenia, czyli musi być to jedna z osób, które zostały zaproszone na przyjęcie...



Oczywiście nie zdradzę Wam zakończenia książki i nie odkryję przed Wami rozwiązania zagadki śmierci jednego z bohaterów książki Tajny klub "U Fryzjera". Książki, która mimo niewielkich rozmiarów wciąga, budzi ciekawość i zachwyt. To na pewno jeden z najbardziej klimatycznych kryminałów jakie wpadły w moje ręce. Chicago lat 20. okazało się znakomitym miejscem akcji. Bohaterowie są oryginalni, każdy inny, wszyscy ciekawi. Jest też czarny kot. Trochę niepokojący, bardzo tajemniczy. Warto jednak trzymać się w pobliżu miejsc, w których on jest, ponieważ to właśnie ów zwierzak pomoże nam rozwikłać zagadkę śmierci bossa mafii. Czy rozwiązanie Was zaskoczy? To zależy jak uważnie przeczytacie tę książkę i jak wnikliwie będzie wpatrywać się w kolejne obrazki! Czytajcie i bawcie się dobrze. Mali i duzi, jedni i drudzy znajdą tu to, co w kryminałach najbardziej lubią i cenią.



Tajny klub "U Fryzjera" 

Soledad Romero Marino

ilustracje Xiana Teimoy

tłumaczenie Katarzyna Mojkowska

KROPKA 2026 


 https://wydawnictwokropka.com.pl/

 

"Królik Psikus i przyjaciele. Małe historie wielkich uczuć" (Novae Res)

Uczucia są nieodłącznym elementem naszego życia. Nie możemy bez nich funkcjonować. Towarzyszą nam w każdej sytuacji. Raz nam pomagają, innym razem komplikują wszystko. Trzeba nauczyć się z nimi radzić. Tylko jak? Na pewno konieczne jest doświadczenie, przeżycie różnych rzeczy i zmierzenie się z różnymi sytuacjami. Z każdej trzeba wyciągnąć wnioski, czegoś się nauczyć. Potrzeba na to czasu, choć są też ludzie, którzy ze swoimi emocjami nigdy nie nauczą się mierzyć. Może łatwiej będzie tym, którzy zaczną poznawać świat emocji od najmłodszych lat?

Pomocą może służyć książka Katarzyny Hermaszuk Królik Psikus i przyjaciele. To zbiór opowiadań, których akcja rozgrywa się w Lesie Emocji. To bardzo wyjątkowe miejsce, w którym rozgrywają się bardzo wyjątkowe historie. Każde opowiadanie to inna opowieść, łączą je bohaterowie. Na kartach tej książki pojawiają królik Psikus, myszka Nela, wiewiórka Zyzio, sowa Lena i chłopiec o imieniu Tymek. Spotkacie ich w każdym opowiadaniu. Pierwsze poświęcone zostało złości. Jego główną bohaterką jest Nela, którą wyprowadził z równowagi Tymek. Chłopiec nie zachował dostatecznej ostrożności i przewrócił zamek z klocków, który myszka budowała. W innym opowiadaniu Nela musi zmierzyć się z paraliżującym strachem. Kolejne to opowieść o ciekawości, która charakteryzuje Psikusa. Jest też historia Zyzia i jego zachwytów. I wiele, wiele innych historii, które budzą ciekawość i zainteresowanie czytelników. Historii mądrych i wartościowych.



Królik Psikus i przyjaciele. Małe historie wielkich uczuć to jedna z tych książek, która powinna trafić do każdej domowej biblioteczki. To również jedna z tych książek, które powinno czytać się w przedszkolach i szkołach. Czytać i o niej rozmawiać. Do rozmowy ta książka naprawdę zachęca. Po pierwsze samymi historiami, które odpowiada. Po drugie, pytaniami, które znajdują się na końcu każdego opowiadania. To nie jest jedno pytanie, to nie są trzy pytania. Jest ich znacznie więcej (czasem nawet dziesięć). Odpowiadając na nie dzieci analizują historię, którą przed chwilą wysłuchały. Najpierw opowiadają o emocjach bohaterów, potem o własnych. Analizują to, co dzieje się w ich życiu. Rozmyślają i rozmawiają o tym, co dzieje się wokół nich i co ich spotyka. To ogromny atut tej książki i jeden z najważniejszych powodów, żeby ją przeczytać!



 

Królik Psikus i przyjaciele. Małe historie wielkich uczuć

Katarzyna Hermaszuk

Novae Res 2026 


 https://novaeres.pl/

"Sandra i Kruki Zmartwiuki" (Wydawnictwo Druganoga)

Dorośli idealizują dzieciństwo. Dla nich to czas beztroski, okres życia bez żadnych poważniejszych obowiązków. Jedynym była tak naprawdę szkoła i ewentualnie jakieś obowiązki domowe. Reszta to już same przyjemności. Spotkania z rówieśnikami, spacery po okolicy, jazda na rowerze. Atrakcje (a może raczej normalność), na którą nie były potrzebne pieniądze. Czy mieliśmy jakieś zmartwienia? Oczywiście, że tak, choć wydaje mi się, że nie można ich porównać z tym, z czym muszą borykać się dzieci dzisiaj.

Dziś dzieci mają wszystko. Zajęcia dodatkowe, treningi, ubrania, gadżety, komputery i smartfony. Mimo to cały czas słyszymy o kryzysach psychicznych, które dotykają najmłodszych i problemach, z którymi muszą mierzyć się dzieci. Są wśród nich problemy naprawdę poważne, które wymagają pomocy specjalisty oraz takie, z którymi możemy pomóc dzieciom sami. Takim problemem jest ten, który dotknął Sandrę, bohaterkę książki Agnieszki Misiak. Dziewczynce przytrafiło się to, co na pewno kiedyś spotkało każdego z nas. Dziewczynka zgubiła się w sklepie. Straciła z oczu rodziców, nie wiedziała, gdzie powinna ich szukać. Poczuła ogromną niepewność i jeszcze większy strach. Trwało to tylko dziesięć minut, ale zapisało się w pamięci dziewczynki na długo. Od tej pory czuła, że nosi plecak pełen żwiru, kamieni i drutu kolczastego. Bardzo boi się chodzić do sklepu, nie chce rozstawać się z rodzicami. Nie wyobraża sobie, że sytuacja mogłaby się powtórzyć. Jej życiem zaczynają rządzić Kruki Zmartwiuki...





Agnieszka Misiak napisała książkę, która powinna trafić do wszystkich dziecięcych biblioteczek. Tę historię powinno poznać każde dziecko. Jest bardzo mądra i wartościowa. Jest potrzebna, a może nawet niezbędna. Warto ją przeczytać, warto o niej porozmawiać. Historia Sandry przypomina historie wielu dzieci. Mali czytelnicy nie widzą może Kruków Zmartwiuków, ich troski przybierają na pewno inne kształty. Ale towarzyszące im emocje są tak samo żywe i bolesne. Ta książka może im pomóc, może wskazać drogę wyjścia z trudnej sytuacji. Właśnie dlatego tak bardzo mi się spodobała. Takie książki bardzo cenię i lubię. Dobrze, że jest coraz więcej i każda z nich pomaga małym czytelnikom w rozwiązywaniu problemów, z którymi muszą się borykać.




 Sandra i Kruki Zamrtwiuki

Agnieszka Misiak

ilustracje Nika Jaworowska-Duchlińska

Druganoga 2026 

wiek 6+ 

https://druganoga.com/
 

"K-Pop Spirit Academy" (Wydawnictwo HarperKids)

Co czytają młodsze nastolatki? Półki w księgarniach i bibliotekach uginają się od książek. Które spośród nich budzą największe zainteresowanie? Myślę, że wybór jest tak duży, że każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go zainteresuje, wciągnie i przeniesie do innego świata. Dziś mam propozycję dla tych, którzy lubią k-pop. Grono fanów tego gatunku muzycznego jest spore, więc ta książka to dla nich prawdziwa gratka!

Historia może wydawać się znajoma. Sanha zostaje przyjęta do K-Pop Spirit Academy. Szkoły, która kształci przyszłe gwiazdy muzyki. Wielu marzy, żeby się do niej dostać. Sanha akurat nie marzyła i była bardzo zdziwiona, kiedy okazało się, że ma rozpocząć naukę właśnie tam. Dziewczyna była raczej nieśmiała i nie przepadała za publicznymi występami. Do tej pory nikt ich od niej nie wymagał, bo Sanha żyła w cieniu swojej siostry - wielkiej gwiazy k-popu. Siyoon również uczy się w tej szkole, wszyscy wiedzą, że od nowego roku uczyć się tam będzie druga z sióstr. Sanha musi to zaakceptować i się z tym pogodzić. Nie ma jej jednak czego zazdrościć. Ona czuje się tu mało komfortowo. Udaje jej się jednak nawiązać nowe znajomości. Koleżanki są oczywiście wielkimi fankami jej siostry. Na szczęście potrafią też patrzeć nieco szerzej i doceniać wyjątkowość swojej rówieśniczki. Tylko, czy Sanha ma w sobie coś wyjątkowego? Trudno w to uwierzyć i jej, i (początkowo) czytelnikom. Szybko jednak okazuje się, że los bywa przewrotny, a władze szkoły dobrze wiedziały, co robią zapraszając do niej właśnie tę uczennicę. Sanha dostaje propozycję dołączenia do grupy łowców demonów! Czy z niej skorzysta? Czy nie zabraknie jej odwagi? Dowiecie się tego czytając tę książkę.

 

 

Byłam bardzo ciekawa, czy ta książka mi się spodoba. Nie mogę powiedzieć, że nie lubię k-popu. Ja go po prostu nie słucham. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że jest fenomenem i dla wielu nastolatków ulubionym gatunkiem muzycznym. Nie dziwi mnie, więc, że powstają książki takie jak ta. Podobnie jak najmłodszych zachęcić można do czytania proponując im lekturę o przygodach bohaterów ich ulubionych bajek, tak nieco starszych może skusić książka taka jak ta! Książka opowiadająca o tym, co dzieci interesuje, co jest im bliskie i dla nich ciekawe. Tutaj to wszystko znajdą. Historia jest naprawdę interesująca i myślę, że wciągnie wszystkich, którzy zdecydują się ją przeczytać. To inspirująca lektura dla tych, którym brakuje odwagi i ciekawa dla tych, który lubią, kiedy w książkach dużo się dzieje. Pełna zaskakujących zwrotów akcji i wydarzeń, które mogą zmrozić krew w żyłach. Ciekawa dla tych, którzy lubią k-pop i dla tych, którzy tego gatunku jeszcze nie znają. Uniwersalna, więc warta przeczytania.



K-Pop Spirit Academy

Joheun Lee

ilustracje Silvia Brunetti

tłumaczenie Karolina Marcinkowska

HarperKids 2026 


 https://harpercollins.pl/

"Książkożercy. Znane Polki. Zofia - badaczka Tatr" (Wydawnictwo Wilga)

W tym roku wakacje spędziliśmy na pięknym Podlasiu. W związku z tym góry muszą pozostać jedynie w sferze marzeń. Choć podlaskie klimaty uwielbiam i zachwycam się nimi za każdym razem, to w głębi duszy tęsknię za górskimi szczytami. Koję smutek i tęsknotę oglądając zdjęcia i czytając książki o górach. Także te adresowane do najmłodszych czytelników. Ostatnio moją uwagę zwróciła książka z serii "Książkożercy", która od kilku lat wspiera dzieci w nauce czytania.

W ramach cyklu "Sławne Polski" ukazała się właśnie książka Zofia - badaczka Tatr. Książka ma dwie bohaterki. Pierwszą jest mała Maja, która razem z tatą wybiera się w Tatry. Drugą - Zofia Radwańska-Paryska, wyjątkowa kobieta, która całe swoje życie poświęciła górom. Maja poznaje jej historię dzięki tacie. Mężczyzna dobrze zna biografię Zofii Radwańskiej-Paryskiej. Dobrze też zna góry i chciałby zarazić córkę miłością do nich. O Tatrach i ich badaczce opowiada córce w tracie podróży pociągiem. Mówi jej o młodości Zofii i jej pierwszych górskich wyprawach. Potem opowiada o tym, co działo się w jej życiu w czasie II wojny światowej, jak wielką odwagą się wykazywała i ratowała ludzi, którzy potrzebowali pomocy. Była wyjątkowa pod wieloma względami. Nie chcę jednak zbyt wiele zdradzać, żeby nie odebrać nikomu przyjemności z czytania tej książki. Książki, którą z przyjemnością mogą przeczytać nie tylko ci, którzy interesują się górami.

 

 


Zofia - badaczka Tatr to książka adresowana do dzieci, które uczą się czytać. Jak wiele podobnych serii tę również podzielono na trzy poziomy (oznaczone literami A, B i C). Ta książka zaliczona została do najwyższego, trzeciego poziomu (czyli C). Żeby przeczytać ją samodzielnie trzeba znać wszystkie litery i umieć odczytywać wyrazy. W książce są dość długie zdania i sporo tekstu na każdej ze stron. Nie brakuje oczywiście ilustracji, które umilają lekturę i pozwalają lepiej zrozumieć przedstawioną historię. Dodatkowo czytanie ułatwić może znajdująca się na końcu książki linijka do czytania. Można ją przesuwać w trakcie lektury i dzięki temu łatwiej skupiać się wyłącznie na tym fragmencie, który mamy przeczytać. Świetnie rozwiązanie, z którym nie spotkałam się wcześniej w żadnej innej serii. A sama historia? Wciąga. Zarówno ta cześć, która opowiada o Mai i jej podróży, jak i ta, której bohaterką jest Zofia Radwańska-Paryska. Te opowieści dobrze się ze sobą łączą i wielokrotnie przenikają, a sama książka jest bardzo interesująca. Świetnie nada się nie tylko do nauki czytania, ale również jako przygotowanie do pierwszej wyprawy w góry!




Książkożercy. Znane Polki. Zofia - badaczka Tatr

Agata Komosa-Styczeń

ilustracje Kasia Kołodziej

Wydawnictwo Wilga 2026 

https://www.gwfoksal.pl/
 

"Rob&Ot. Na zakupy" (Wydawnictwo Debit)

Ludzie dzielą się na dwie grupy. Jedni uwielbiają zakupy, inni gotowi byliby zrobić wszystko, żeby ich uniknąć. Dla tych drugich wybawieniem są zakupy w sieci, które są dostarczane bezpośrednio do domu, ale nie ukrywajmy, wszystkiego w sieci kupić się nie da i czasem trzeba wybrać się do sklepu. Robienie zakupów jest tak naprawdę nieodłączną częścią naszego życia. Dlatego musimy umieć je robić i musimy nauczyć tego nasze dzieci. Brzmi banalnie? Być może. A co powiecie na to, żeby połączyć naukę robienia zakupów z nauką czytania?

Wydaje się to niemożliwe? A jednak są tacy, którym to się udało. Takiego zadania podjęli się twórcy dobrze znanej serii "Rob&Ot". W szóstym tomie tej serii jej bohaterowie wybierają się na zakupy. Ula podejmuje dość odważną decyzję o zabraniu na nie robotów. Chce ich jednak do tego dobrze przygotować. Cierpliwie tłumaczy, co będą robić i opowiada o tym, co muszą kupić. Razem przygotowują listę zakupów. Wszystko jest dokładanie zaplanowane. Plan nie ma słabych punktów. Zapowiadają się miłe i udane zakupy. Bez kupowania zbędnych produktów, bez nerwów i niepotrzebnych emocji. Niestety, realizacja planu nie jest taka prosta. Rob i Ot mają na zakupy własny pomysł. W uporządkowanym planie Uli pojawia się coraz więcej luk, a roboty znakomicie się przy tym bawią!




Rob&Ot. Na zakupy to książka, która wywoła uśmiech na twarzach małych czytelników. Ciekawa i pełna humoru opowieść wciąga od pierwszej strony. Jest zabawna i interesująca. Przedstawione w niej wydarzenia mogłyby mieć miejsce w prawdziwym życiu. Może i nikt nie będzie chodził na zakupy z robotami, ale jeśli pomyśleć, że roboty są jak dzieci, to opisane tu sytuacje stają się znacznie bardziej realne! I właśnie dlatego tak dobrze się tę książkę czyta. A to w tym przypadku szczególnie ważne, bo seria "Rob&Ot" adresowana jest do dzieci, które dopiero uczą się czytać samodzielnie. Mamy tu wszystko, co może w nauce czytania pomóc. Są duże litery, niewiele tekstu i obrazki, które prezentują opisywane wydarzenia. Dodatkowo, historia została podzielona na rozdziały, które dają możliwość przerwania czytania i powrotu do lektury w innym momencie. To świetne rozwiązanie, które sprawia, że nikt czytaniem się nie zmęczy ani nie znudzi. I co najważniejsze, pokaże, że czytanie to świetna zabawa!




Rob&Ot. Na zakupy

Copons & Fortuny

tłumaczenie Agata Picheta

Wydawnictwo Debit 2026

wiek 5+