"Kształty. Akademia Mądrego Dziecka. Mój świat" (Wydawnictwo HarperKids)

Czy wszystkie dzieci lubią książki? Jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie może być trudno. Z dziećmi jak z dorosłymi. Jedni książki lubią i nie wyobrażają sobie bez nich życia. Inni - przeciwnie, bez książek mogą żyć i nawet nie odczuwają ich braku. Warto jednak pokazać dzieciom, że coś takiego jak książka istnieje. Kto wie, może w ten sposób uda nam się wychować przyszłego miłośnika literatury.


Co proponować do czytania (a raczej do oglądania) małym dzieciom? Tu tez zdania mogą być podzielone, bo każdy przecież lubi coś innego. Ale jedno jest pewne - wszystkie dzieci lubią książki, które mogą nie tylko czytać, których mogą nie tylko słuchać. Dzieci lubią książki, którymi mogą się bawić. Książki w kształcie psa albo kota, książki, które wydają dźwięki i te, w których nie brakuje otwieranych okienek. A co powiecie na książkę, którą nie tylko można się bawić, ale również taką, która uczy? Myślę, że taka książka Wam się spodoba. Duży format, sztywne strony i zaokrąglone rogi. Najmłodsi czytelnicy będą się tą książką i z tą książką dobrze i bezpiecznie bawić. W środku czeka na nich dziewięć filcowych elementów, które zabawę uczynią jeszcze przyjemniejszą, a jednocześnie umilą naukę. Każdy element ma inny kształt, kolor i inny obrazek. Dzieci będą musiały dopasować je do odpowiednich miejsc na różnych stronach książki. A przy okazji poznają sympatycznych bohaterów i ich codzienność. Tomek, Antek, Ania, Zosia i Lena (choć są zwierzętami) robią rzeczy podobne do tych, które zajmują czytelników tej książki. Lubią piec ciasteczka, bawić się klockami, chodzić na zakupy ze swoimi rodzicami i obchodzić urodziny! 




W tej książce nie ma wiele tekstu. W tej książce nie ma żadnej długiej opowieści. Czy to źle? Nie, bo ta książka powstała w zupełnie innym celu. To książka, która łączy zabawę i naukę. Powstała w ramach serii "Akademia Mądrego Dziecka". Serii, którą całym sercem uwielbiam i bardzo cenię. Serii, która do tej pory nie zawiodła mnie ani nie rozczarowała. Kształty nie są tu żadnym wyjątkiem. Z czystym sumieniem mogę ją polecić wszystkim, którzy szukają prezentu dla małego dziecka. Prezentu, który nie będzie czekoladą ani kolejną zabawką, tylko właśnie książką. Ta spodoba się dzieciom i rodzicom. Maluchy będą zachwycone możliwością dopasowywania elementów i kolorowymi ilustracjami. Rodzicom spodoba się niebanalny pomysł na książkę, która właśnie w taki sposób uczy rozpoznawania kształtów. Z połączenia tych wszystkich elementów powstała książka, która zainteresuje maluchy, więc bez wahania możecie włączać ją do biblioteczek najmłodszych członków rodziny.


 

Tę i inne książki z serii "Akadmia Mądrego Dziecka"

znajdziecie na


 https://harpercollins.pl/

 

"Cosy Life"/"Sweet Life. Świat relaksu i koloru" (Wydawnictwo HarperYa)

Znacie dziecko, które nie lubi kolorowanek? Ja nie! Kolorowanki to kwintesencja dzieciństwa. Dzieci kolorowanki uwielbiają i chętnie wypełniają kolorami przestrzeń między czarnymi liniami. Znam także dorosłych, którzy lubią kolorowanki. Dla wielu to sposób na relaks. Sama lubię czasem chwycić za kredki i coś pokolorować. Kiedyś miałam ku temu wiele okazji. Kiedy Tosia była przedszkolakiem kolorowanek w domu mieliśmy mnóstwo. Regularnie kupowaliśmy nowe książki pełne rysunków, które trzeba było pokolorować.


Ostatnio w moje ręce wpadła zupełnie nowa kolorowanka z bardzo interesującym podtytułem Świat relaksu i koloru. Na okładkach widzimy uśmiechnięte zwierzęta. Nie są zbyt skomplikowane, ich pokolorowanie nie jest trudne. Kiedy zajrzymy do wnętrza książki możemy od razu przystąpić do kolorowania. Możemy też sprawdzić nasze umiejętności i pokolorować niewielkie grafiki umieszczone na stronie testowej. Kolejna strony zawiera porady dla tych, którzy chcą te kolorowanki wykorzystać w 100%. Tu dowiecie się, że tylna okładka tej książki jest rozkładana. Można ją włożyć między strony, które będziemy kolorować. Dzięki temu kolory nie będą przebijać. Kolorować można tym, co wpadnie nam w ręce. Strony są grube, więc powinny dać sobie radę ze wszystkimi kredkami i pisakami. Na obrazkach dominują duże elementy, więc nawet najmłodsi artyści sobie z nimi poradzą. A co z tymi nieco starszymi? Oni też mogą spróbować swoich sił i oprócz zwykłego kolorowania stosować cieniowanie albo dodawać do nich różne wzorki. Jedyne ograniczenie to nasza wyobraźnia!




Kolorowanki to coś, co się nie starzeje. Bez względu na to, kiedy zostały wydane, jeśli tylko nikt ich przed nami nie pokolorował, świetnie nadają się do zabawy. Mimo wszystko zawsze miło wziąć do ręki jakieś nowe, których wcześniej nie znaliśmy. Cosy Life Sweet Life to kolorowanki, których wcześniej nigdzie nie widziałam. Kolorowanki, które mają za zadanie wyciszenie i uspokojenie małych artystów. To również dobry sposób na miłe spędzenie wolnego czasu. W restauracji, w poczekalni do lekarza, w pociągu i w domu. Nie trzeba zabierać ze sobą całej książki, bo każda strona ma perforację, która umożliwia jej wyrwanie. Widać, że twórcy tych kolorowanek przemyśleli ich konstrukcję bardzo dokładnie. A Wam nie pozostaje teraz nic innego, jak tylko chwycić za kredki albo pisaki i dobrze się bawić w trakcie kolorowania!



 

Cosy Life. Świat relaksu i koloru

Sweet Life. Świat relaksu i koloru

HarperYa 2025  


 https://harpercollins.pl/

"Kłopot śmieciowy na placu budowy" (Wydawnictwo Nasza Księgarnia)

Może nie powinnam się do tego przyznawać, ale nigdy nie czytałam książki Snów kolorowych, placu budowy. Trochę wstyd, bo przecież od prawie 14 lat dzień w dzień czytam mojemu dziecku książki, a kiedy była mała czytałyśmy ich naprawdę sporo. Dlaczego tego nie zrobiłam? Wytłumaczenie jest bardzo proste. Pamiętam, że ta książka szybko stała się białym krukiem i kiedy myślałam o jej zakupie, po prostu nie można było jej nigdzie dostać. I tak minęło kilka lat, Tosia z takich historii wyrosła, a ja sama nigdy jej nie przeczytałam. Wiele razy słyszałam jednak o jej fenomenie i w końcu zdecydowałam się sprawdzić, czy i mnie seria autorstwa Sherri Duskey Rinker zachwyci.


Padło na najnowszą książkę z tej serii, czyli Kłopot śmieciowy na placu budowy. Tytuł od razu mnie zaintrygował, bo dotyczy tego, z czym wszyscy mamy ogromny problem, czyli śmieci. Akcja książki rozgrywa się na przedmieściach miasta. Tu znajduje się stara dzielnica, w której nie brakuje starych domów. Niestety, większość z nich jest bardzo zaniedbana i opuszczona. Nikt w tych domach nie mieszka, więc są zniszczone i zamiast zachwycać - budzą strach. Czy coś można jeszcze zrobić, żeby przywrócić temu miejscu dawny blask? Najłatwiej byłoby to pewnie wyburzyć i wybudować na ich miejscu nowoczesne domy. Ale bohaterowie tej książki mają zupełnie inny plan. Biorą się do pracy i przerzucają tony śmieci! Nie robią tego jednak bezmyślnie. Wszystkie dokładnie segregują. Każdy z pojazdów doskonale wie, co gdzie powinno trafić, więc o pomyłce nie ma mowy! A efekt? Ten musicie zobaczyć na własne oczy i sami ocenić!




Dzieci uwielbiają koparki, śmieciarki, ciężarówki i traktory. Nie znam dziecka, w którym takie samochody nie budziłyby zachwytu. Dlatego nie dziwię się, że ta seria cieszy się taką sympatią przedszkolaków. Rymowaną historię czyta się świetnie. Rytmiczna opowieść doskonale nadaje się do głośnego czytania. Do tego książka niesie ze sobą mądre i ważne przesłanie. Nie tylko bawi, ale również uczy. To bardzo dobry wstęp do nauki segregowania śmieci i pretekst do rozmowy o ekologii i dbaniu o nasze otoczenie. Przedszkolaki wcale nie są na to za małe! Przeciwnie, także one powinny się tego uczyć. Z tą książką nauka będzie łatwiejsza i przyjemniejsza. Jest to jednak nie tylko opowieść o segregowaniu śmieci i sprzątaniu. To również historia o współpracy. Czymś, co jest dla nas równie ważne i co dla każdego z nas powinno być naturalne i oczywiste. Jak widać powodów, żeby przeczytać tę książkę jest wiele, więc nie zastanawiajcie się długo, tylko czytajcie ją ze swoimi dziećmi.



 

Kłopot śmieciowy na placu budowy

Sherri Duskey Rinker

ilustracje AG Ford

Nasza Księgarnia 2025 

https://nk.com.pl/
 

"Drzewo. Akademia Mądrego Dziecka. Niesamowity spacer" (Wydawnictwo HarperKids)

Wiosna sprzyja spacerom i różnym aktywnościom na świeżym powietrzu. Stęsknieni za słońcem i ciepłem chętnie opuszczamy nasze domy. Szukamy śladów wiosny, zachwycamy się kwitnącymi kwiatami i drzewami, które stają się coraz bardziej zielone. Podziwiamy świat i pokazujemy go naszym dzieciom. Także (a może przede wszystkim) tym najmłodszym, które niektóre zjawiska widzą po raz pierwszy w życiu. Jak opowiadać im o świecie i zachodzącym w nim procesach? Jak opisywać niektóre zjawiska językiem dla dzieci ciekawym i zrozumiałym?

Z pomocą przychodzą książki. Te pisane z myślą o dzieciach i dostosowane do ich możliwości poznawczych. Dzieci chętnie po nie sięgają, dobrze się przy nich bawią, a przy okazji poznają świat, który je otacza. Przykłady? Seria "Akademia Mądrego Dziecka". Każdy tom to nowy temat, nowa przygoda i nowa porcja wiedzy. A tego świetna zabawa. Udowadnia to jedna z ostatnich nowości wydanych w ramach tej serii, czyli książka Drzewo. To niezbyt obszerna publikacja adresowana do najmłodszych czytelników. Sztywne kartki, zaokrąglone rogi - maluchy na pewno nie zrobią sobie nią krzywdy. A w książce ogrom informacji o głównym bohaterze, czyli drzewie. Cóż jest w nim takiego wyjątkowego? Jest domem dla wielu gatunków zwierząt. Tych, które możemy w pobliżu drzewa zauważyć, ale i tych, które mieszkają wśród jego korzeni. Nie brakuje również zwierząt, które przy drzewie lubią spędzać czas i świetnie się w jego okolicy bawią. Jedne robią to w ciągu dnia, inne wybierają porę nocną. Na żywo pewnie nie uda się ich wszystkich zaobserwować. Ale w książce? W książkach wszystko jest możliwe!



Kilka dni temu usłyszałam rozmowę małego chłopca z jego tatą. Chłopiec powiedział, że książki są gorsze od zabawek, bo tylko leżą na półkach. Być może jest w tym ziarenko prawdy. Kiedy dziecko nie potrafi czytać, czerpanie przyjemności z książek może być dla niego trudne. Dopóki rodzice dziecku tej książki nie przeczytają, maluch może się jedynie domyślać, co się w niej kryje. Wystarczy jednak mu tę książkę przeczytać, żeby zadziałały wyobraźnia i magia literatury. A w przypadku książki Drzewo nie trzeba nawet umieć czytać, żeby się przy niej dobrze bawić. Na każdej stronie dzieci znajdą ruchome elementy, którymi będą mogły się bawić, obserwując zmiany, które zachodzą w świecie zwierząt. Dzięki temu jeszcze lepiej zrozumieją procesy zachodzące w świecie przyrody i jeszcze lepiej będą się przy tej książce bawić! Czytelniczy sukces gwarantowany.



Te i inne książki z serii "Akademia Mądrego Dziecka"

znajdziecie na

 


https://harpercollins.pl/

"Kot Tofik. Akademia Mądrego Dziecka. Bajka z ogonkiem" (Wydawnictwo HarperKids)

Usypianie dzieci spędza wielu rodzicom sen z powiek. Są domy, w których przeradza się to w próbę sił. Rodzice proszą, żeby dzieci położyły się w końcu do łóżka albo ciągle z niego nie wychodziły. Dzieci proszą, żeby rodzice nie wyłączali jeszcze światła, żeby jeszcze chwilę obok nich posiedzieli albo przeczytali im jeszcze kilka stron książki. Czasem w takiej sytuacji robi się nerwowo. A przecież tak być nie powinno. Wieczór powinien być czasem wyciszenia, a zasypianie powinno kojarzyć się z czymś przyjemnym. Jak to zrobić?

Warto sięgnąć po dobrą książkę. Jaką? Maluchom na pewno spodobają się "Bajki z ogonkiem" wydawane w ramach serii "Akademia Mądrego Dziecka". Właśnie ukazała się kolejna z nich. Po przygodach psa i tygrysa, przyszedł czas na przygody kota. Kot ma piękne rude futro i nazywa się Tofik. Czytelnicy mają okazję przyjrzeć się temu, co Tofik robi pewnego wieczora. Sympatyczny kociak przechadza się po lesie. Czy chce mu się spać? Zdecydowanie nie. Co prawda ziewa, ale chce jeszcze się trochę pobawić i kompanów do zabawy znajduje. Pobawić się mogą z nimi również mali czytelnicy. Na każdej stronie czeka na dzieci zadanie do wykonania. Maluchy muszą wyszukać na obrazkach różne zwierzęta związane z przedstawioną w historii sceną. Nie jest to zadanie trudne. Nie powinno też żadnego dziecka rozbudzić. Działa raczej uspokajająco i wyciszająco. To spodoba się i dzieciom, i rodzicom. Spodoba im się również historia Tofika. Na końcu książki kot zasypia. Czy zasną również mali czytelnicy?


Nie można odmówić Tofikowi uroku. Nie można odmówić uroku tej książce. Niedługa, ale bardzo ciekawa opowieść. Śliczne i kolorowe ilustracje. Dodatkowe zadanie do wykonania. I oczywiście ogonek, który stanowi część książki. Maluchy będą nią oczarowane. Maluchom na pewno ta książka się spodoba. Patrząc na tę książkę trudno się nie uśmiechnąć. Trudno nie polubić Tofika. Trudno nie zachwycić się tą konwencją. Jeśli macie w swojej rodzice małych czytelników, sprezentujcie im tę książkę. Jestem przekonana, że najmłodsi i ich rodzice będą z takiego prezentu bardzo zadowoleni!



Tę i inne książki z serii "Bajka z ogonkiem"

znajdziecie na


 https://harpercollins.pl/

 

"Akademia Mądrego Dziecka" znowu uczy i bawi (Wydawnictwo HarperKids)

Nie umiem sobie wyobrazić domu bez książek. Biblioteczka jest dla mnie obowiązkowym elementem salonu i, kiedy wchodzę do domu, w którym nie ma książek, czuję, że czegoś w nim brakuje. I, choć dobrze wiem, że można czytać książki elektroniczne, to mi zdecydowanie bliżej jest do ich papierowych wersji. Dlatego zawsze mam wokół siebie książki. I lubię dawać innym ludziom książki w prezencie. Staram się, żeby były to zawsze przemyślane prezenty, żeby obdarowany się z nich ucieszył. Książki w prezencie kupuję także dzieciom. Jakie? Wszystko zależy od ich wieku i zainteresowań. Dla wielu grup wiekowych mam jednak jedną sprawdzoną serię. Serię, która jeszcze nigdy mnie nie zawiodła i, którą zawsze chętnie polecam. Myślę, że wielu z Was już się domyśliło, że chodzi o "Akademię Mądrego Dziecka". Serię, o której pisałam już kilka razy i, którą zawsze chwaliłam. Dziś będę to robić znowu. Właśnie ukazały się kolejne tomy tej serii i po raz kolejny podbiły one moje serce.

Trzy książki, które Wam dziś pokażę łączy docelowa grupa czytelników. Są nią najmłodsi. Ci, którzy dopiero poznają świat i ci, którzy poznają świat książek. Twarde strony, zaokrąglone rogi - to wszystko sprawia, że małe rączki nie są tym książkom straszne. Ciekawa tematyka i ładne ilustracje  - to gwarancja tego, że dzieci same będą chciały po te książki sięgać. Mamy tu jeszcze sporą dawkę wiedzy o świecie. Z książki Moje ciało. Mój świat dzieci dowiedzą się, w jaki sposób funkcjonuje ludzki organizm. Zobaczą, jak bardzo ludzie są do siebie podobni, a jednocześnie jak bardzo mogą się od siebie różnić. Przyjrzą się jego różnym elementom. Poznają ludzkie zmysły, dowiedzą się, jak dbać o zdrowie. Poznają wartość snu i zdrowego odżywania. Sporo, prawda? Jestem jednak pewna, że ciężar wiedzy nikogo nie przytłoczy. Dlaczego? Bo oprócz tekstu jest w tej książce mnóstwo ilustracji oraz ruchomych elementów, które umilają lekturę!




W książce Świat. Znajdź, otwórz, zobacz ruchomych elementów nie ma. Jest za to ponad 60 okienek, które dzieci będą otwierać i dzięki nim poznawać różne nazwy. Poznawać nie tylko po polsku, ale również w języku angielskim, bo każde słowo podano w dwóch wersjach językowych. Każda strona zabiera małych czytelników w inne miejsce. Od tych, które dobrze znają (czyli domu i placu zabaw), zajrzą również tam, gdzie być może wcześniej nie były. Na przykład w góry albo na wieś. Tam też czekają na nie okienka do otwarcia, różne rzeczy do odnalezienia i opisania. Dzieci będą musiały liczyć, uważnie się przyglądać i wyszukiwać różne przedmioty, rośliny, zwierzęta albo zjawiska. Dobra zabawa gwarantowana!




Ostatnia książka, którą chcę Wam dziś pokazać zabiera czytelników na budowę! To prawdziwa gratka dla wszystkich dzieci, które nie mogą oderwać oczu od koparek i różnych wykopów, które pojawiają się w okolicach ich domów. Teraz zobaczą je wszystkie w książce. W książce, której każda strona ma kilka dziur. Nie jest to jednak błąd w druku. Wszystko jest zamierzone, ponieważ Na budowie. Uczymy się i bawimy to książka z puzzlami. Dzieci będą musiały odnaleźć odpowiednie miejsce i spróbować dopasować brakujący element. Czy to trudne zadanie? Za pierwszym razem może nie być łatwo, ale każda kolejna próba będzie zajmować dzieciom mniej czasu. Przy okazji poznają nazwy różnych sprzętów budowlanych i różnych rzeczy niezbędnych na budowie albo z budową związanych. Świetna zabawa i edukacja w jednym!




Cóż mogę więcej napisać o tych książkach? Myślę, że będę o nich pisać tak długo, jak będą wychodziły nowe książki z logo "Akademii Mądrego Dziecka". Mam do nich ogrom sympatii i z dużą uwagą śledzę rozwój tej serii. Drugiej takiej na naszym rynku wydawniczym nie ma. Znać tę serię powinno każde dziecko. Można się dzięki niej stale rozwijać. Można razem z nią rosnąć. Książki, które dziś Wam pokazałam adresowane są do najmłodszych, ale warto wiedzieć (albo pamiętać), że wydano w jej ramach wiele tytułów, które czytać mogą i powinni starsi czytelnicy (nawet ci, którzy chodzą już do szkoły). Zawsze z taką samą przyjemnością, zawsze dowiadując się z nich czegoś nowego. 

Te i inne książki z serii "Akademia Mądrego Dziecka"

znajdziecie na


 https://harpercollins.pl/