"Gdzie jest Dory?" (Wydawnictwo EGMONT)

Po mądre historie zawsze warto sięgać. Warto je czytać, warto je oglądać. Takie opowieści zawsze zachęcają do rozmowy, prowokują do przemyśleń. Budzą ciekawość. Te historie można przenosić na własne życie i doświadczenie. Czy łatwo je znaleźć? I tak, i nie. Czasem na takie historie trafiamy zupełnie przypadkowo, czasem wybieramy po długim namyśle. To jednak nie jest ważne, ważne jest to, co te historie ze sobą niosą. I co ich poznanie może nam dać.

A może dać nam bardzo wiele i właśnie dlatego warto takie historie poznawać. I to od najmłodszych lat. Mądrych filmów dla dzieci nie brakuje. Właściwie każda kinowa premiera adresowana do dzieci niesie ze sobą mądre i wartościowe przesłanie. Choć od premiery wielu tych filmów minęło już kilka ładnych lat, to prezentowane w nich historie w ogóle się nie zestarzały. Jednym z takich filmów jest na pewno Gdzie jest Dory. Kontynuacja kultowej bajki Gdzie jest Nemo?, na której wychowały się i wychowują się kolejne roczniki dzieci. Historię Nemo mogliśmy po raz pierwszy zobaczyć na kinowym ekranie w 2003 roku, Dory pojawiła się w kinach trzynaście lat później. Główna bohaterka, jako maleńka rybka, została oddzielona od swoich rodziców. W odnalezieniu najbliższych przeszkadza jej brak pamięci krótkotrwałej, z którym się boryka. Przeszkadza jej to również w codziennym życiu i budowaniu relacji z innymi. Jak może z tym sobie poradzić mała rybka? Kto wyciągnie do niej pomocną płetwę? Ci, którzy oglądali film wiedzą już wszystko. Ci, którzy filmu nie widzieli, mogą najpierw przeczytać komiks, który opiera się na kinowej opowieści.




Komiksy są świetną propozycją dla dzieci, które nie przepadają za czytaniem. Nie ma w nich wiele tekstu, są ilustracje (które grają główną rolę). Jest ciekawa, szybko rozwijająca się historia, którą szybko się czyta. Dla wielu komiks może być pierwszą samodzielnie przeczytaną książką. Książką, która wzbudzi ich ciekawość i zainteresuje tak bardzo, że czytelnikom trudno będzie się od niej oderwać. Być może właśnie od komiksu rozpocznie się przygoda z czytaniem i fascynacja światem literatury. A co, jeśli ktoś obawia się, że dziecko poprzestanie na komiksach i nigdy nie sięgnie po "prawdziwe" książki? Nie widzę w tym niczego złego. Każdy powinien czytać to, co lubi i na co ma ochotę. A komiks Gdzie jest Dory? z przyjemnością przeczyta wiele dzieci!




 

Te i inne komiksy z serii 

"Magiczny świat Disneya"

znajdziecie na


 https://egmont.pl/

 

"Kaktus" (Wydawnictwo Dwukropek)

Rynek wydawniczy zalany jest tysiącami książek adresowanych do dorosłych czytelników. Książek często niewartych przeczytania. Napisanych, bo komuś wydawało się, że ma coś ciekawego do powiedzenia. Napisanych, bo ktoś stwierdził, że potrafi pisać książki. Większość tych książek nigdy nie zdobywa uznania czytelników. Na szczęście z książkami dla dzieci jest nieco inaczej. Wiele z nich jest bardzo przemyślanych, mądrych. Większość z nich nie tylko bawi, ale również uczy. 

Bardzo często książki dla dzieci poruszają tematy trudne. Dodają pewności siebie, tłumaczą skomplikowane relacje międzyludzkie. Uczą  pięknie i mądrze żyć. Taka jest również książka Kaktus, która niedawno pojawiła się na księgarnianych półkach. Z okładki uśmiecha się do czytelników tytułowy bohater. Wokół niego latają motyle. Wygląda na zadowolonego i sympatycznego. To jednak tylko pozory, kiedy zajrzymy do wnętrza książki dowiemy się, że życie Kaktusa nie jest usłane różami. Kaktus jest bardzo samotny, nie ma ani znajomych, ani przyjaciół. Nikt nie chce się z nim przyjaźnić, wszyscy się go boją. On sam o sobie też nie myśli najlepiej. Uważa, że nie ma w nim nic, co mogłoby budzić w innych uśmiech. Nic, co inni mogliby polubić. Kaktus jest smutny, rozczarowany. Jest mu bardzo źle. Aż pewnego dnia dzieje się coś wyjątkowego. Coś, co sprawia, że Kaktus zaczyna patrzeć na siebie i swoje życie inaczej. Co takiego? Nie zdradzę. Zajrzyjcie do książki. Przeczytajcie i zobaczcie jak wielkie znaczenie mogą mieć pozornie małe rzeczy.



Lubię mądre książki. Lubię książki, które skłaniają do refleksji. Książki, które zachęcają do rozmowy. Książki, które mogą zmieniać życie. Kaktus został napisany z myślą o najmłodszych czytelnikach, a mimo to jest w nim to wszystko, co wcześniej wymieniłam. Dzieci na pewno z przyjemnością poznają tę historię. Kaktus, choć jest rośliną, ma problemy podobne do tych, z którymi mogą mierzyć się mali czytelnicy. Brak akceptacji, niska samoocena, brak wiary w siebie - chyba każdy przez to przechodzi i każdy musi nauczyć się sobie z tym radzić. Ta książka to dobry punkt wyjścia do rozmowy z dzieckiem. To książka, która uczy dzieci odkrywać własną wartość. To naprawdę mądra i ciekawa książka. Oprócz interesującej i wartościowej historii znajdziemy w niej również przepiękne ilustracje. Kolorowe, miłe dla oka. Wspaniale dopełniające tę niezwykłą książkę, która może stać się jedną z ulubionych historii Waszych dzieci!



 Kaktus

Noemi Fernandez Selva i Sara Gomez Aguilar

ilustracje Robert Garcia

tłumaczenie Jolanta Pera

Wydawnictwo Dwukropek 2026 


 https://dwukropek.com.pl/

"LEGO świat. Zabawy z naklejkami. Kosmos" (Wydawnictwo HarperKids)

Nie ma chyba drugiej tak kultowej zabawki. Zabawki, którą zna każdy i, którą każdy na pewno raz się bawił. To uniwersalna zabawka dla każdego, bez względu na wiek i płeć. Uniwersalna i coraz bardziej dostępna. Doskonale pamiętam, że kiedy byłam mała posiadanie w domu choćby jednego zestawu LEGO to było coś. Duńskie klocki były drogie, trudno dostępne i nie tak urozmaicone jak te dostępne dzisiaj. Dziś mamy sklepy firmowe, w których znaleźć można chyba każdy dostępny aktualnie zestaw. Mamy wiele innych sklepów, w których kultowe klocki można kupić od ręki. Regularnie ukazują się nowości, które można zbierać tworząc z nich imponujące kolekcje. Cały czas dostępne są również zestawy, które nie narzucają układającym je niczego. Takie, które pozwalają puścić wodze wyobraźni i budować z nich to, co nam w duszy gra!

LEGO wyszło już poza pudełka klocków. Pojawia się w grach komputerowych, filmach, na ubraniach, a nawet w książkach. I właśnie o książce chcę Wam dziś opowiedzieć. LEGO świat. Zabawy z naklejkami. Kosmos to propozycja dla tych, którzy lubią układać klocki na własnych zasadach. Ta książka zachęca do zbudowania z nich rzeczy związanych z kosmosem. Rakiet kosmicznych, mieszkańców odległych galaktyk, sprzętów niezbędnych w podróży kosmicznej. Dzieci będą budować kosmiczny tor wyścigowy i spróbują stworzyć z klocków własną galaktykę. Stworzą też obrazki przedstawiające ziemskie atrakcje, które mogą zachęcić mieszkańców innych galaktyk do odwiedzenia naszej planety. Jeśli ktoś akurat nie będzie miał pod ręką klocków, nic straconego. Na końcu książki znajduje się wiele naklejek. Dzięki nim można się bawić nieco inaczej, ale moim zdaniem równie dobrze!





Czy ta książka adresowana jest tylko do tych, którzy lubią klocki LEGO? A może tylko do tych, którzy interesują się kosmosem? Nie! To książka dla tych, którzy szukają sposobu na nudę. Dla tych, którzy być może nie przepadają za czytaniem. I dla tych, których do samodzielnego czytania trzeba zachęcać. Ta książka łączy czytanie z zabawą. Podsuwa kreatywne pomysły, inspiruje, budzi uśmiech i ciekawość. Z taką książką nie można się nudzić. Tak naprawdę jest punktem wyjścia do dalszej zabawy. Inspiracją do nowego spojrzenia na LEGO. Myślę, że każdemu dziecku się spodoba. Pamiętajcie o niej, kiedy będziecie szukać prezentów na zbliżający się (coraz większymi krokami) Dzień Dziecka!




 

LEGO świat. Zabawy z naklejkami

 HarperKids 2026 


 https://harpercollins.pl/

Gra(my) w piątki: "Simsala Spin" (Wydawnictwo EGMONT)

Lubię gry, które mają proste zasady. Długie czytanie instrukcji bardzo mnie zniechęca i sprawia, że przechodzi mi ochota na rozgrywkę. Pewnie dlatego najchętniej gram w "Chińczyka", bo rozgrywka jest prosta, a jednocześnie emocjonująca. Zasady są przejrzyste i wszyscy świetnie się przy tej grze bawią. Nie ma tam miejsca na domysły, własne interpretacje zasad. W niektórych grach są one tak skomplikowane, że pierwsza rozgrywka nie sprawia żadnej przyjemności, a na kolejną nie mamy już ochoty. Na szczęście gra Simsala Spin do takich gier się nie zalicza.

Na pudełku widzimy adeptów sztuki magicznej, którzy przygotowują jakąś miksturę. Z kociołka wydobywają się zielone bąbelki, magiczna księga otwarta jest na właściwej stronie. Wokół kręcą się zwierzęta, każde ma przy sobie coś, co może być składnikiem eliksiru. Jaka będzie w tym wszystkim rola graczy? Żeby się tego dowiedzieć trzeba otworzyć pudełko. Wewnątrz znajdziemy sporo tekturowych elementów. Z jednych złożymy kociołek, z innego Kryształ Czarownicy. Jest też 12 przepisów na eliksiry i jeden Mistrzowski Przepis. Kociołek i Kryształ Czarownicy trzeba przed rozpoczęciem rozgrywki złożyć. Wokół kociołka układamy 12 żetonów z wizerunkami składników (identyczne składniki kładziemy parami obok siebie). Na kociołku kładziemy Mistrzowski Przepis. Na nim kładziemy kolejne przepisy (sposób ich ułożenia podopowiada tabela, która znajduje się w instrukcji gry). Na stole układamy również żetony z wizerunkiem butelek. Grę rozpoczyna najmłodszy gracz. Kładzie on przed sobą Kryształ Czarownicy, który jest sygnałem tego, że gra właśnie się rozpoczęła. Teraz trzeba zapamiętać układ żetonów ze składnikami, które znajdują się wokół kociołka. Teraz wszyscy gracze muszą policzyć do siedmiu i odwrócić żetony obrazkami do dołu. Następnie należy spojrzeć na pierwszy przepis umieszczony na kociołku. Widać na nim składniki potrzebne do stworzenia eliksiru. Trzeba spróbować odnaleźć je wśród obrazków znajdujących się wokół kociołka. Żeton odkrywa osoba, która ma przed sobą Kryształ Czarownicy. Jeśli odkryje prawidłowy żeton, zostawia go na stole. Jeśli nie, musi odwrócić żeton, a dodatkowo odwrócić jedną butelkę z ikoną eksplozji. Zarówno po prawidłowo, jak i po błędnie odsłoniętym żetonie, Kryształ Czarownicy przekazujemy osobie po naszej lewej stronie. Kiedy odkryjemy wszystkie potrzebne składniki, odwracamy przepis. Na niektórych znajdują się symbole, które wprowadzają dodatkowe elementy rozgrywki (szczegółowo opisano je oczywiście w zasadach gry). Gramy tak długo aż dotrzemy do Przepisu Mistrzowskiego. Kto wygrywa? 




W tej grze nie ma wygranych i przegranych. To gra zespołowa, w której wszyscy dążą do realizacji celu. Nikt nikogo nie wyprzedza, nikt nikomu niczego nie zabiera. Gramy razem i wszyscy dobrze się przy tym bawimy. Szczerze mówiąc nie przypominam sobie innej gry, w której tak promowana byłaby współpraca. Gry, w której liczyłoby się wspólne osiągnięcie celu. To podoba mi się w niej najbardziej! Simsala Spin okazała się grą bardzo oryginalną. Jest ciekawa, sporo się w trakcie rozgrywki dzieje. W trakcie rozgrywki gracze ćwiczą pamięć i spostrzegawczość. Dzieciom na pewno się to spodoba. Do gustu przypadnie im również oprawa graficzna gry. Dużo kolorów, wizerunki zwierząt i składników eliksirów. Miło się na tę grę patrzy i jeszcze lepiej się w nią gra!




Simsala Spin

liczba graczy: 2-5

wiek: 5-105

czas rozgrywki 15 minut 

Reiner Knizia & Martino Chicchiera 

ilustracje Michael Menzel

EGMONT 2026


 https://egmont.pl/

 

"Ekipa budowlana w akcji!" (Wydawnictwo Debit)

Nie ma chyba na świecie dziecka, którego nie interesowałyby maszyny budowlane. Nie ma też dziecka, które nie lubiłoby wyszukwianek. Każdy maluch na widok koparek wstrzymuje oddech. Każdy maluch lubi książki, którymi może się bawić. Wyszukiwanki takimi książkami właśnie są. Można je przeglądać godzinami. Zarówno te, w których oprócz obrazków znajdują się słowa, jak i te, w których słów nie ma. Każda z takich książek to niekończąca się opowieść, którą snują jej czytelnicy. To on są jej współautorami i oni decydują, w którym kierunku opowieść się rozwinie.

Ekipa budowlana w akcji! to historia budowy biblioteki. Sprawa wydaje się prosta. Biblioteka to przecież nie jest jakiś wyjątkowo wymyślny. Sprawa jest pilna, bo w starej bibliotece nie ma już miejsca. Jeśli księgozbiór ma się powiększać, trzeba szybko wybudować nową i większą! Bystrzy Budowlańcy biorą się do pracy. Robota pali im się w rękach. Projekt nowej biblioteki jest gotowy (i spełnia wszystkie marzenia pracowników i użytkowników). Plac budowy został ogrodzony, niezbędne materiały przywiezione. Budowlańcy mają wszystkie niezbędne narzędzia. Mali czytelnicy będą śledzić ich pracę z szeroko otwartymi oczami. Będą zaskoczeni jak wiele sprzętów jest potrzebnych, żeby powstał budynek. Jak wielkie umiejętności muszą mieć ci, którzy na budowie pracują. Każdy ma tam swoją rolę. Jedni nadzorują wylewanie betonu, inni mocują stalowy szkielet. Po postawieniu budynku do akcji wkracza ekipa wykończeniowa. Budowlańcy montują klimatyzację, tynkują, a potem malują ściany. Parkieciarze i płytkarze układają drewniane podłogi i płytki ceramiczne. Na koniec, do prawie już gotowego budynku, zostają wniesione regały. I tu pojawia się problem. Regały są puste! I co teraz? Jak otworzyć bibliotekę, w której nie ma książek?!




Ekipa budowlana w akcji! to gratka dla wszystkich dzieci, które interesują pojazdy budowlane. Jestem pewna, że nie będą mogły się od niej oderwać. Koparki, wywrotki, betoniarki, dźwigi... Młotki, piły, drabiny, kombinerki i śrubokręty. Wszystkie te pojazdy i narzędzia znajdziecie w tej książce. Dzieci będą z zapartym tchem obserwować ekipę budowlaną. Kolejne etapy ich pracy, a w końcu efekt końcowy. Wszystko to zobaczyć można na mniejszych i większych ilustracjach. Ta książka jest pełna szczegółów, mniejszych i większych elementów, które można obserwować i wyszukiwać na ilustracjach. Kiedy pomyślę sobie, jak wielką przyjemność sprawiło mi oglądanie tej książki, wyobrażam sobie jak bardzo zadowolone będą dzieci (do których tak naprawdę jest ona adresowana). Ich radość będzie jeszcze większa. Nie zapomnijcie o niej szukając prezentów na nadchodzący Dzień Dziecka!




 

Ekipa budowlana w akcji!

R.W. Alley

tłumaczenie Patrycja Zarawska

Wydawnictwo Debit 2026

wiek 3+ 


 https://soniadraga.pl/wydawnictwo-debit