"Książkożercy. Znane Polki. Zofia - badaczka Tatr" (Wydawnictwo Wilga)

W tym roku wakacje spędziliśmy na pięknym Podlasiu. W związku z tym góry muszą pozostać jedynie w sferze marzeń. Choć podlaskie klimaty uwielbiam i zachwycam się nimi za każdym razem, to w głębi duszy tęsknię za górskimi szczytami. Koję smutek i tęsknotę oglądając zdjęcia i czytając książki o górach. Także te adresowane do najmłodszych czytelników. Ostatnio moją uwagę zwróciła książka z serii "Książkożercy", która od kilku lat wspiera dzieci w nauce czytania.

W ramach cyklu "Sławne Polski" ukazała się właśnie książka Zofia - badaczka Tatr. Książka ma dwie bohaterki. Pierwszą jest mała Maja, która razem z tatą wybiera się w Tatry. Drugą - Zofia Radwańska-Paryska, wyjątkowa kobieta, która całe swoje życie poświęciła górom. Maja poznaje jej historię dzięki tacie. Mężczyzna dobrze zna biografię Zofii Radwańskiej-Paryskiej. Dobrze też zna góry i chciałby zarazić córkę miłością do nich. O Tatrach i ich badaczce opowiada córce w tracie podróży pociągiem. Mówi jej o młodości Zofii i jej pierwszych górskich wyprawach. Potem opowiada o tym, co działo się w jej życiu w czasie II wojny światowej, jak wielką odwagą się wykazywała i ratowała ludzi, którzy potrzebowali pomocy. Była wyjątkowa pod wieloma względami. Nie chcę jednak zbyt wiele zdradzać, żeby nie odebrać nikomu przyjemności z czytania tej książki. Książki, którą z przyjemnością mogą przeczytać nie tylko ci, którzy interesują się górami.

 

 


Zofia - badaczka Tatr to książka adresowana do dzieci, które uczą się czytać. Jak wiele podobnych serii tę również podzielono na trzy poziomy (oznaczone literami A, B i C). Ta książka zaliczona została do najwyższego, trzeciego poziomu (czyli C). Żeby przeczytać ją samodzielnie trzeba znać wszystkie litery i umieć odczytywać wyrazy. W książce są dość długie zdania i sporo tekstu na każdej ze stron. Nie brakuje oczywiście ilustracji, które umilają lekturę i pozwalają lepiej zrozumieć przedstawioną historię. Dodatkowo czytanie ułatwić może znajdująca się na końcu książki linijka do czytania. Można ją przesuwać w trakcie lektury i dzięki temu łatwiej skupiać się wyłącznie na tym fragmencie, który mamy przeczytać. Świetnie rozwiązanie, z którym nie spotkałam się wcześniej w żadnej innej serii. A sama historia? Wciąga. Zarówno ta cześć, która opowiada o Mai i jej podróży, jak i ta, której bohaterką jest Zofia Radwańska-Paryska. Te opowieści dobrze się ze sobą łączą i wielokrotnie przenikają, a sama książka jest bardzo interesująca. Świetnie nada się nie tylko do nauki czytania, ale również jako przygotowanie do pierwszej wyprawy w góry!




Książkożercy. Znane Polki. Zofia - badaczka Tatr

Agata Komosa-Styczeń

ilustracje Kasia Kołodziej

Wydawnictwo Wilga 2026 

https://www.gwfoksal.pl/
 

"Książkożercy" (Wydawnictwo Wilga)

Kilka dni temu trafiłam w internecie na entuzjastyczny wpis pewnej mamy, która odkryła serię książek do nauki czytania. Jej euforia mocno mnie zaskoczyła, bo przecież takie serie zna każdy, prawda? Niekoniecznie. Te książki poznaje się w odpowiednim momencie. W czasie, kiedy dziecko zaczyna podejmować pierwsze samodzielne próby czytelnicze. 


W naszym domu ten etap już dawno minął. Tosia czyta coraz grubsze książki, a lista przeczytanych przez nią pozycji stale rośnie. Ogromna w tym zasługa właśnie tych pierwszych lektur, dostosowanych do jej ówczesnego poziomu i umiejętności. Pierwsze przeczytane przez Tosię książki zawsze były dla niej interesujące. Serie doskonalące umiejętność czytania wtedy dopiero się rozwijały. Dziś każda z nich liczy kilkanaście albo kilkadziesiąt tytułów i stale dołączają do nich nowe. Kolejne premiery śledzę nie tylko z kronikarskiego obowiązku, ale również z potrzeby serca, bo wiem, że warto.

Seria "Książkożercy" po raz kolejny mnie w tym utwierdziła. Dwa najnowsze tytuły wypatrzyłam w zapowiedziach już kilka tygodni temu. Zaintrygowały mnie to tego stopnia, że wiedziałam, że musimy je mieć. Pierwsza z nich Lulu - świnka na medal to propozycja dla naprawdę początkujących czytelników. Druga, Bądź jak Martyna, dla tych znacznie bardziej zaawansowanych. Pierwsza, spodoba się zwłaszcza miłośnikom historii o zwierzętach, zwłaszcza tych najdzielniejszych. Lulu to mieszkająca w Ameryce świnka wietnamska. Pod koniec lat 90. XX wieku zwierzątko stało się sławne, ponieważ uratowało życie swojej właścicielki! Nie będę Wam zdradzać, co dokładnie zrobiła Lulu, ale jestem przekonana, że postawa Lulu wzbudzi Wasz podziw! 




 

Bohaterka drugiej książki jest polskim czytelnikom na pewno bardziej znana. Martyna Wojciechowska to podróżniczka, której dokonania emocjonowały nas wielokrotnie. Dla wielu osób może być ona wzorem do naśladowania i ogromną inspiracją. Jedną z takich osób jest Zosia, bohaterka książki Bądź jak Martyna. Dziewczynka marzy o tym, żeby podróżować po świecie i cały czas odkrywać nowe miejsca. Na razie ma oczywiście inne obowiązki, ale nie ustaje w przygotowaniach. Nawet jej własny dom może stać się miejscem, w którym może przeżyć niezwykłe przygody i zdobyć najwyższe szczyty!




"Książkożercy" nigdy nas jeszcze nie zawiedli. Tym razem również. Podział na trzy poziomy zaawansowania (oznaczone tu literami A, B, C) sprawdza się znakomicie. Historie czytają się niemal same, a ilustracje umilają lekturę. Z tymi książkami umiejętność czytania rozwija się szybko i bezboleśnie. Również czytania ze zrozumieniem (z czym, jako naród mamy spory kłopot). Każda książka kończy się stroną z pytaniami, które dotyczą przeczytanej historii. Dzieci będą mogły same sprawdzić ile zapamiętały. Dla najlepszych przewidziano nagrody, którymi są znajdujące się na końcu książki naklejki. Te lubi chyba każde dziecko, więc każe się z nich ucieszy! My, z czystym sumieniem, możemy polecić całą serię wszystkim, którzy zaczynają swoją przygodę z czytaniem.



książki z serii "Książkożercy" znajdziecie na

https://www.gwfoksal.pl/ksiazki-dla-dzieci-wydawnictwo-wilga.html
 


Nowości z serii "Książkożercy" (Wydawnictwo Wilga)

Czy istnieje uniwersalny sposób na to, żeby dziecko nauczyło się czytać? Moim zdaniem nie. Najlepiej świadczy o tym mnogość i różnorodność metod, które mają w tym pomóc. Jedni uczą najpierw liter, inni stawiają na zapamiętanie wyglądu wyrazów. Jedni powoli składają wyrazy z pojedynczych liter, inni czytają całe sylaby. Bez względu na to, którą drogą podąża przyszły czytelnik, kolejny etap jest taki sam. Pierwsza samodzielnie przeczytana książka. Jaka? Decyzja powinna należeć do dziecka. A lektura powinna odpowiadać jego zainteresowaniom, tylko wtedy czas spędzony na czytaniu, będzie dla dziecka przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem.


Serii wspomagających naukę czytania jest wiele. Wszystkie opierają się na podobnym schemacie. Książki podzielone są na poziomy (najczęściej trzy). Na najniższych poziomach słownictwo jest proste, a zdania krótkie. Im wyższy poziom, tym słownictwo trudniejsze, ilość tekstu większa, a zdania trudniejsze. Wiele tego typu książek przewinęło się przez nasz dom. Teraz pojawia się ich zdecydowanie mniej, bo sprawnie czytająca Tosi, sięga po dużo poważniejsze lektury. Jednak rękę na pulsie trzymać zawsze warto, żeby móc polecić innym coś ciekawego i wartościowego. Dlatego dziś dwa słowa na temat serii "Książkożercy".


Znamy ją od jakiegoś czasu i zdarzało nam się nie raz jakąś ciekawą nowość kupić, przeczytać i dołączyć do domowej biblioteczki. Jeśli historia jest ciekawa i wartościowa, to naprawdę nie ma powodów, żeby oglądać się na długość książki. Tym razem jest tak samo. Dwie nowe książki to interesujące historie, które młodzi czytelnicy chętnie przeczytają. Pierwsza, Inka ze Srebrnej Groty (na poziomie A, czyli pierwszym, najłatwiejszym), opowiada o żyjącej w czasach prehistorycznych, małej dziewczynce Ince. Pewnego dnia dziewczynka spotyka na swojej drodze ogromnego mamuta. Zwierzę robi na niej ogromne wrażenie i bardzo chce je w jakiś sposób uwiecznić. Jak może to zrobić dziecko żyjące w czasach prehistorycznych? Oczywiście rysując je na ścianie jaskini. Nie jest to jednak takie proste, jak mogłoby się Ince wydawać.




Paradoksalnie, prostsze okazuje się nauczenie goryla komunikowania się. Koko uczy się migać (książka z poziomu C) opowiada historię gorylicy, która kontaktowała się z ludźmi za pomocą języka migowego. Nauczyła ją go jej opiekunka. Koko opanowała podstawowe znaki i wyrażenia, z czego potem zarówno ona, jak i opiekująca się nią kobieta korzystały. Oceny moralne tej sytuacji są dziś bardzo różne, może być to więc dla dzieci i dorosłych pretekst do rozmowy o szacunku dla zwierząt, ogrodach zoologicznych i różnych ośrodkach opiekujących się nimi. Sama książka to zaś doskonała okazja do rozwijania umiejętności czytania. Taki przecież cel stawia sobie seria "Książkożercy".


Czy z serią "Książkożercy" można wychować książkożercę? Moim zdaniem tak! Ciekawe historie, dostosowane do umiejętności dzieci słownictwo, duże litery i piękne kolorowe ilustracje, zdecydowanie zachęcają do czytania. Z takimi książkami w czytaniu zakochać się łatwo. Ich twórcy doskonale zdają sobie sprawę z odpowiedzialności, która na nich ciąży. Dlatego spod ich piór albo ołówków, farb albo kredek wychodzą piękne, ciekawe historie, które są dla dzieci interesujące. Dzięki nim pierwsze samodzielne próby czytelnicze są prawdziwą przyjemnością. Dają dzieciom radość i satysfakcję. Pokazują jak wielką radość może sprawiać samodzielne czytanie. A potem... to już chyba będzie miłość na całe życie! 




Książki znajdziecie na