"Ulica Pazurkowa" - familijna seria Wydawnictwa BIS

Ciekawe książki z interesującą historią i interesującymi bohaterami zawsze zyskują naszą sympatię. Takie książki z przyjemnością czytamy wieczorami i chętnie polecamy innym. Ich lektura to zawsze wspaniała przygoda wypełniona niezwykłymi wydarzeniami. Myślę, że Wy do czytania podchodzicie bardzo podobnie, a wartościowe lektury cieszą się Waszą sympatią. Dlatego dziś mam dla Was dwie takie książki!


Rzecz dzieje się na ulicy Pazurkowej (swoją drogą to piękna nazwa, prawda?). Od nazwy tej ulicy nazwę wzięła cała seria. Bohaterami są mieszkańcy jednej kamienicy. Tu, jak to w kamienicach bywa, mieszka cała galeria charakterów. Starszych i młodszych dzieli wiele. Każda rodzina jest inna. Na pierwszy plan wysuwa się rodzina Kociejków. To właśnie pani Barbara Kociejko, a właściwie zawartość jednej z niesionych przez nią siatek, stała się obiektem zainteresowania rudego kota. Kusił czworonoga wydobywający się z reklamówki zapach ryby. Kot powędrował za kobietą aż do jej domu i miał w nim zostać już na stałe. Jednak los bywa przewrotny. Bo gdy dzieci pani Barbary zdążyły się już z zżyć z rudym Ogryzkiem, kot wybrał wolność. Szukali go wszyscy, nawet ci, którzy początkowo zamieszkaniu kota w kamienicy byli przeciwni. Niechęć do futrzaka szybko zmieniła się w sympatię. Sympatię tak wielką, że kiedy Ogryzek powrócił cieszyli się wszyscy. I każdy mógł trochę tej radości zabrać do domu. Ogryzek bowiem okazał się Ogryzką, która urodziła małe kocięta. Maluchy przygarnęli inni mieszkańcy kamienicy. Piękny koniec historii, prawda?





A jednak to jeszcze nie jest koniec. Właśnie ukazał się drugi tom opowieści z ulicy Pazurkowej. Do kamienicy wprowadzili się nowi sąsiedzi. Oni zamiast kota mają psa. Największe emocje wśród mieszkających w kamienicy dzieci, budzi syn nowych sąsiadów. Dzieci koniecznie chcą się z nim zaprzyjaźnić. Chłopiec jednak niespecjalnie się do tego kwapi. Nie chce wyjść z dziećmi na podwórko. One są jednak nieugięte. Po pewnym czasie dowiadują się, że Karol (bo tak nowy sąsiad ma na imię) nie chciał się z nimi bawić, ponieważ jest niewidomy. Dzieciom jednak zupełnie to nie przeszkadza. Zdają sobie sprawę, że zabawy z Karolem będą nieco inne od tych, które znali do tej pory, ale na pewno nie będą gorsze! I wszyscy czytelnicy tej książki się o tym przekonają.





Lubię takie ciepłe i mądre opowieści, które pokazują dzieciom prawdziwe życie. Życie, w którym są radości i smutki. Życie, w którym zdarzają się problemy. Problemy, którym jedni pozwalają się pokonać, a inni dzielnie stawiają czoło. Jedni i drudzy mogą śmiało czytać "Ulicę Pazurkową". Te bardzo życiowe, a jednocześnie zabawne historie są doskonałą lekturą na coraz dłuższe jesienne wieczory. Mam całkowitą pewność, że zachwyci Was ta opowieść i ci bohaterowie! Miłej lektury!


 

 Ulica Pazurkowa. Na tropie Ogryzka

Ulica Pazurkowa. Nowi lokatorzy

Aleksandra Struska-Musiał

ilustracje Monika Rejowska

Wydawnictwo BIS 2020


Komentarze

  1. Jak zawsze polecasz książki, które są wartościowe i mają niezwykłe przesłanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Natychmiast podchwytuję te przygody czytelnicze jako pomysły na ksiązkowe prezenty, mądre przesłania ideą czytania. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. sama ostatnio zaczytuje się w podobnych historiach, więc chętnie sięgnę po te książki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie świetna nazwa ulicy,a książeczki wydają się urocze. Takie ciepłe,pięknie ilustrowane historie :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza