"O tańcu" (Wydawnictwo Druganoga)

Lubicie tańczyć? Ja nie lubię. Nigdy nie lubiłam. Zawsze tego unikałam. Tosia też nie lubi tańczyć, choć przez dwa lata chodziła na zajęcia baletowe. Nie pokochała ich jednak aż tak mocno, żeby kontynuować przygodę z tańcem. A ja jej do tego nie zmuszałam, bo wiem, że tańca można nie lubić. Mimo to można chcieć się czegoś o nim dowiedzieć. Skąd? Najbardziej oczywistym źródłem wydaje się oczywiście internet, ale ja mam dla Was inną (bardziej tradycyjną) propozycję. To oczywiście książka!


O tańcu Zuzanny Kisielewskiej to wyjątkowe kompendium dla wszystkich, którzy uwielbiają ruszać się w rytm muzyki. Ale też dla tych, którzy tańczyć nie lubią, ale chcą o tańcu się czegoś dowiedzieć. Ta książka do tematu tańca podchodzi bardzo szeroko. Autorka zaprasza czytelników do podróży w czasie. Cofamy się o 1,5 mln lat. Okazuje się, że już wtedy ludzie potrafili tańczyć. Tańczyli przed innymi, kiedy chcieli zwrócić na siebie uwagę i zainteresować innych ludzi sobą. Tańczyli też, kiedy chcieli wywrzeć jakiś wpływ na czuwające nad nimi bóstwa. Na przykład zaklinali tańcem deszcz. Tańczyli, kiedy chcieli przeżyć jakieś religijne uniesienie. Robili to, co czuli, co wypływało z ich serca i duszy. We wszystkich zakątkach świata motywacje tańczących ludzi były podobne. Dlaczego tańczymy dzisiaj? Myślę, że powody, które ciągną nas na parkiet niewiele się zmieniły. Czy na przestrzeni wieków taniec się zmienił? Oczywiście, że tak. Czy stał się bardziej uporządkowany? Nic bardziej mylnego. Taniec to nadal ma w sobie mnóstwo spontaniczności. I cały czas potrafi zachwycić tych, którzy go obserwują oraz zmienić tych, którzy tańczą.





Czy osoba, która nie lubi tańczyć może z czytania tej książki czerpać przyjemność? Może. Jestem tego najlepszym przykładem. Choć nigdy nie szalałam na parkiecie, przeczytałam tę książkę z dużym zainteresowaniem. To lektura dla każdego, kto lubi poszerzać horyzonty. Ciekawa i wciągająca. Opowiadająca nie tylko o tańcu towarzyskim i tańcu współczesnym. Pojawiają się na jej stronach również tańce ludowe, tańce wojowników i duchownych. Tańce z najdalszych zakątków świata i najbardziej zamierzchłych jego dziejów. I choć O tańcu nie jest najgrubszą książką, jaką miałam, to po świecie tańca przeprowadzi każdego. I tych, którzy tańczyć lubią i o tańcu dużo wiedzą. I tych, którzy w tym świecie będą dopiero stawiać pierwsze kroki. Każdy znajdzie w tej książce coś interesującego. Przeczyta o czymś, o czym wcześniej nie wiedział. I zachwyci się oryginalnymi ilustracjami autorstwa Małgorzaty Nowak i Agaty Dudek. Choć mogłoby się wydawać, że w takiej książce powinny znaleźć się zdjęcia prawdziwych tancerzy, to już po jej szybkim przekartkowaniu nie będziecie mieli żadnych wątpliwości. Pełne kolorów i dynamizmu ilustracje dopełniły tę książkę w najlepszy możliwy sposób. Dodały jej charakteru i sprawiły, że książka O tańcu  trafia na listę prezentowych pewniaków, które ucieszą każdego obdarowanego. 




 

O tańcu

Zuzanna Kisielewska

ilustracje Małgorzata Nowak, Agata Dudek

Druganoga 2025


 https://druganoga.com/