"Petra" (Wydawnictwo Wytwórnia)

Wiem, że wiele osób czyta dla czystej przyjemności i oczekuje od książek jedynie rozrywki. Nie ma w tym oczywiście niczego złego. Ja lubię, kiedy książka skłania mnie do myślenia, kiedy mogę się czegoś z niej dowiedzieć, kiedy mogę zgłębić zagadnienie, które mnie interesuje. Nie mam tu na myśli książek naukowych. Najczęściej czytam reportaże i to właśnie ich lektura jest moją ulubioną czytelniczą rozrywką. Książkom dla dzieci też zawieszam wysoko poprzeczkę. W ciągu ostatnich piętnastu lat przeczytałam ich naprawdę wiele. Były lepsze i gorsze, te, od których trudno było się oderwać i takie, o których lepiej byłoby zapomnieć. Były też książki wyjątkowe, wybitne, takie, które na zawsze zapadają w pamięć.

Petra to książka bardzo oszczędna w słowach. Pewnie gdyby je wszystkie policzyć, okazałoby się, że w nie ma ich w niej nawet stu. Jest ich dokładnie tyle, ile było potrzebne. To nie jest książka przegadana. Autorka tej historii oddaje pole wyobraźni czytelników. Bohaterem książki jest kamień. Podobny do tysięcy kamieni, które każdego dnia mijamy na swojej drodze. Widzimy je w mieście, w lesie, na łące albo w górach. Mijamy je, ale rzadko przyglądamy im się bliżej, rzadko skupiamy na nich uwagę. A kamienie? Kamienie leżą na swoim miejscu. Nic ich nie rusza. Czasem ktoś próbuje przenieść je z miejsce, ale jeśli są duże i ciężkie, trudno to zrobić. Petra doskonale zdawała sobie sprawę ze swoich supermocy. Jest twarda, niczego się nie boi, śmiało można ją nazwać królową gór. Niestety, czasem komuś zawadza. Może byłoby lepiej i łatwiej, gdyby była kimś innym. Tylko kim?




 

Petra to książka pobudzająca wyobraźnię. Książka, którą czyta się z ciekawością. Trudno się od niej oderwać, bo wciąga czytelników od pierwszego słowa i pierwszej ilustracji. Ja przepadłam od razu. Petra szybko zaskarbiła sobie moją sympatię. To jedna z tych bohaterek, których trudno nie polubić. Można się od niej uczyć optymistycznego podejścia do życia. Dla Petry nic nie jest problemem. Petra nigdy się nie poddaje. Nie narzeka, nie marudzi. Jest szczęśliwa. Powinniśmy brać z niej przykład. Jak się tego nauczyć? Na początku trzeba przeczytać tę książkę. Przeczytać i zachwycić się nią. Tekstem, ilustracjami  przesłaniem, które ze sobą niesie. To książka, którą szczególnie docenią czytelnicy, którzy lubią dobrą oprawę graficzną i ciekawe pomysły. Tego w Petrze nie brakuje!




 

Petra

Marianna Coppo

tłumaczenie Gabriela Rogowska 

Wydawnictwo Wytwórnia 2026 


 https://wytwornia.com/

Komentarze

  1. Przyjemność jak najbardziej pożądana w czytaniu książek, ale właśnie przemyślenia stanowią kwintesencję wynoszenia czegoś z przygody czytelniczej, jakby wisienka na torcie. Zadziwiające, że nawet literatura dla młodszych czytelników potrafi i dorosłym dać materiał do refleksji. Izabela Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz