"Cosy Life"/"Sweet Life. Świat relaksu i koloru" (Wydawnictwo HarperYa)

Znacie dziecko, które nie lubi kolorowanek? Ja nie! Kolorowanki to kwintesencja dzieciństwa. Dzieci kolorowanki uwielbiają i chętnie wypełniają kolorami przestrzeń między czarnymi liniami. Znam także dorosłych, którzy lubią kolorowanki. Dla wielu to sposób na relaks. Sama lubię czasem chwycić za kredki i coś pokolorować. Kiedyś miałam ku temu wiele okazji. Kiedy Tosia była przedszkolakiem kolorowanek w domu mieliśmy mnóstwo. Regularnie kupowaliśmy nowe książki pełne rysunków, które trzeba było pokolorować.


Ostatnio w moje ręce wpadła zupełnie nowa kolorowanka z bardzo interesującym podtytułem Świat relaksu i koloru. Na okładkach widzimy uśmiechnięte zwierzęta. Nie są zbyt skomplikowane, ich pokolorowanie nie jest trudne. Kiedy zajrzymy do wnętrza książki możemy od razu przystąpić do kolorowania. Możemy też sprawdzić nasze umiejętności i pokolorować niewielkie grafiki umieszczone na stronie testowej. Kolejna strony zawiera porady dla tych, którzy chcą te kolorowanki wykorzystać w 100%. Tu dowiecie się, że tylna okładka tej książki jest rozkładana. Można ją włożyć między strony, które będziemy kolorować. Dzięki temu kolory nie będą przebijać. Kolorować można tym, co wpadnie nam w ręce. Strony są grube, więc powinny dać sobie radę ze wszystkimi kredkami i pisakami. Na obrazkach dominują duże elementy, więc nawet najmłodsi artyści sobie z nimi poradzą. A co z tymi nieco starszymi? Oni też mogą spróbować swoich sił i oprócz zwykłego kolorowania stosować cieniowanie albo dodawać do nich różne wzorki. Jedyne ograniczenie to nasza wyobraźnia!




Kolorowanki to coś, co się nie starzeje. Bez względu na to, kiedy zostały wydane, jeśli tylko nikt ich przed nami nie pokolorował, świetnie nadają się do zabawy. Mimo wszystko zawsze miło wziąć do ręki jakieś nowe, których wcześniej nie znaliśmy. Cosy Life Sweet Life to kolorowanki, których wcześniej nigdzie nie widziałam. Kolorowanki, które mają za zadanie wyciszenie i uspokojenie małych artystów. To również dobry sposób na miłe spędzenie wolnego czasu. W restauracji, w poczekalni do lekarza, w pociągu i w domu. Nie trzeba zabierać ze sobą całej książki, bo każda strona ma perforację, która umożliwia jej wyrwanie. Widać, że twórcy tych kolorowanek przemyśleli ich konstrukcję bardzo dokładnie. A Wam nie pozostaje teraz nic innego, jak tylko chwycić za kredki albo pisaki i dobrze się bawić w trakcie kolorowania!



 

Cosy Life. Świat relaksu i koloru

Sweet Life. Świat relaksu i koloru

HarperYa 2025  


 https://harpercollins.pl/

"Dom masek" (Wydawnictwo HarperYa)

Czy wybieram książki patrząc na ich okładki? Rzadko, ale jednak się zdarza. Gdybym robiła tak zawsze, to Dom masek też trafiłby do mojej biblioteczki. Okładka tej książki hipnotyzuje. I nie wiem, czy chodzi o jej fioletowo-różowy kolor czy może o niezwykłe kwiaty, które się na niej znalazły. A może o połączenie tych elementów. Połączenie tak piękna, że trudno się tej okładce oprzeć i chce się od razu zajrzeć do środka i przekonać, czy historia, do której została stworzona jest równie ciekawa.

Książka z tą piękną okładką nie skrywa jednak romansu, ale horror! Historię, która u każdego czytelnika wywoła dreszcze i zasieje w jego głowie ziarno niepokoju! Główną bohaterką jest nastoletnia Libby. Dziewczyna, która razem z mamą i siostrą rozpoczyna nowe życie. Zmieniły dotychczasowe miejsce zamieszkania na stary dom, który od lat należał do ich rodziny. Czy było warto? Mama dziewczyny ma nadzieję, że zmiana miejsca zamieszkania pozwoli Libby dojść do siebie. Dziewczyna cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową. To wywiera ogromny wpływ na jej rodzinę. Być może w nowym miejscu mogłaby się poczuć lepiej. Ale nowe miejsce raczej nikogo nie ukoi i nikomu nie da zaznać spokoju. Stary wiktoriański dom z oknami zabitymi deskami musi budzić niepokój, a nawet grozę. Na dodatek Libby znajduje w internecie informację, że od lat w tym domu znikają ludzie. Co się z nimi dzieje? Nikt nie wie, a mama nie pozwala Libby szukać dalszych informacji. Coś jednak musi być na rzeczy, bo już pierwszej nocy siostry słyszą krzyk mamy. Co prawda kobieta zapewnia je, że nic złego się nie stało, ale dziewczyny odnoszą zupełnie inne wrażenie. I chcą koniecznie poznać historię tego miejsca i odkryć wszystkie jego tajemnice. Czy to będzie dla nich bezpieczne? Skoro ta książka to horror, to chyba domyślacie się, że nie.


Emocji w trakcie lektury nie brakuje. Dom masek trzyma w napięciu od początku do końca. Czytelnikom wiele razy dreszcz przechodzi po plecach. Autorka często zaskakuje. Zwroty akcji budzą emocje. Czytelnikom (podobnie jak bohaterom) trudno jest zachować spokój. Dzięki temu tę książkę, choć ma ponad 400 stron, czyta się błyskawicznie. Każdy, kto po nią sięgnie, chce się jak najszybciej, co było dalej i jak ta historia się zakończy. Młodym czytelnikom historia na pewno się spodoba. Starsi (i całkiem dorośli) też znajdą w niej coś dla siebie. Polecam tym, którzy lubią emocjonujące lektury. Polecam tym, którzy lubią książki angażujące czytelnika. Miłośnikom historii z dreszczykiem i tych, którzy stawiają na wątki obyczajowe. Wszyscy znajdą tu coś dla siebie i nikt nie będzie czuł się rozczarowany.


Dom masek

Ann Fraistat

tłumaczenie Jolanta Kozak

HarperYa 2024

wiek 16+

"I killed Zoe Spanos" (Wydawnictwo HarperYa)

Literatura z gatunku young adult kojarzy się wielu osobom wyłącznie z romansami. Prawda jest jednak zupełnie inna. Young adult to nie tylko romanse. Na dodatek to nie tylko książki dla starszych nastolatków. Te historie wciągną także znacznie starszych czytelników. Jestem tego najlepszym przykładem, bo od książki I killed Zoe Spanos nie mogłam się oderwać.

Napisany z myślą o starszych nastolatkach (wydawca określił kategorię wiekową jako 16+) thriller okazał się powieścią trzymającą w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Na początku poznajemy główną bohaterkę tej historii - nastoletnią Annę Cicconi. Dziewczyna została oskarżona o morderstwo. Czytamy jej zeznania i już wiemy, że to ona jest winna śmierci Zoe Spanos. Również ona jest odpowiedzialna za ukrycie jej ciała na dnie jeziora. Jaki miała motyw? Dlaczego to zrobiła? Tego na razie nie wiemy. I będziemy musieli trochę poczekać, żeby poznać prawdę. W kolejnych rozdziałach cofamy się w czasie do początku wakacji. Anna Ciccioni rozpoczyna pracę jako au pair. Ta praca ma pomóc Annie zmienić dotychczasowe życie. Dziewczyna chce zapomnieć o tym, co było i zacząć dorosłe życie bez alkoholu, używek i imprez, na których spędzała swój wolny czas. Teraz ma być inaczej. Odcięcie się od dotychczasowych znajomych i wzięcie odpowiedzialności za małą Paisley jest do tego pierwszym krokiem. Jednak w nowym miejscu Anna nie może zaznać spokoju. Każdy, kto ją poznaje mówi, że jest niesamowicie podobna do zaginionej w ostatnią sylwestrową noc, Zoe Spanos. Od jej tajemniczego zniknięcia minęło już pół roku i nikt nie trafił na ślad dziewczyny. Anna zaczyna interesować się tą historią. Słucha podcastu poświęconego zaginięciu Zoe, rozmawia z ludźmi, z którymi dziewczyna była związana, odwiedza miejsca, w których bywała. Każda kolejna informacja zasiewa w jej umyśle niepokój. Anna nie może się pozbyć wrażenia, że feralną sylwestrową noc była w tym miasteczku i spotkała się z Zoe Spanos... Czy Anna przyczyniła się do śmierci Zoe? Wszystko wskazuje na to, że tak...

 


Chciałabym Wam zdradzić zakończenie tej historii, ale dobrze wiecie, że nie mogę tego zrobić. Gdybyście poznali finał tej historii (który jest naprawdę zaskakujący), stracilibyście główny powód, żeby tę książkę przeczytać. Takie opowieści trzeba poznawać samodzielnie. Samodzielnie odkrywać kolejne tajemnice, zrywać kolejne zasłony. Tu naprawdę jest co odkrywać i czym się emocjonować. Myślę, że to książka, która zainteresuje nawet tych, którzy czytać nie lubią. Świetna propozycja dla miłośników literatury przepełnionej emocjami, fanów książek obyczajowych i tych, którzy lubią historie pełne tajemnic. Opowieść w wakacyjnym klimacie, ale dobrze będzie się ją czytać o każdej porze roku. Ze względu na mroczność i tajemniczość świetnie sprawdzi się w długie jesienne wieczory. Dlatego, jeśli właśnie szukacie lektur, która umili Wam nadchodzący czas, to ta książka została napisana specjalnie dla Was!





I killed Zoe Spanos

Kit Frick

tłumaczenie Anna Hikiert-Bereza

HarperYa 2024

wiek 16+


https://harpercollins.pl/

"Zaplątani w sieci" (Wydawnictwo HarperYA)

Kiedy spoglądam z boku na Tosię i jej rówieśników często im współczuję. Mam wrażenie, że my - pokolenie urodzone w drugiej połowie lat 80. byliśmy prawdziwymi szczęściarzami. Nie nagrywaliśmy rówieśników, nie robiliśmy głupich zdjęć, które można przeciwko komuś wykorzystać, nawiązywaliśmy przyjaźnie w prawdziwym życiu. Postęp technologiczny, który nastąpił w ostatnich 15-20 latach zmienił bardzo wiele. Część zmian to oczywiście zmiany na lepsze. Jest nam łatwiej podróżować. Możemy szybciej znajdować potrzebne informacje. Mamy telefony komórkowe, które pozwalają nam dzwonić niemal z każdego zakątka świata. Niestety, to wszystko ma też swoje ciemne strony. I właśnie dlatego naszym dzieciom jest tak trudno.

Myślałam o tym czytając książkę Zaplątani w sieci, prawdziwą do bólu opowieść o współczesnych nastolatkach. Kamila chodzi do ósmej klasy szkoły podstawowej. Nigdy nie było jej łatwo. W domu się nie przelewało. Wychowywały ją mama i babcia. Na wiele rzeczy brakowało pieniędzy. Kamila nie miała najmodniejszych ubrań, najnowszego modelu telefonu i wysokiego kieszonkowego. Nie miała również przyjaciół. Była bardzo wycofana. Bała się wchodzić w bliższe relacje z rówieśnikami. Wydawało się, że wszystko, co najgorsze już ją spotkało. Prawda była jednak zupełnie inna. To, co najgorsze miało się dopiero wydarzyć. Kamila poszła na imprezę urodzinową koleżanki z klasy. Tam powstało nagranie, którego była główną bohaterką. Nagranie szybko zaczęło krążyć po internecie. Dziewczyna nie mogła znieść hejtu, który się na nią wylał. Jeszcze bardziej zamknęła się w sobie i swoim świecie. Wpadła w bardzo poważne tarapaty. Zawaliła szkołę, nie złożyła papierów do liceum. Z dnia na dzień zapadła się w swojej rozpaczy. Czy uda jej się z tego wydostać? Samej na pewno nie. Tylko czy zdecyduje się chwycić dłoń, która będzie wyciągnięta w jej stronę?


Zaplątani w sieci to nie jest książka lekka, łatwa i przyjemna. To książka boleśnie prawdziwa. Książka, w której młodzi ludzie odnajdą pewnie wiele sytuacji, które znają ze swojego życia. Podobne rzeczy dzieją się pewnie w ich szkołach. Często te dzieci są same ze swoimi problemami. Nikt widzi, co dzieje się w ich życiu. Ta książka pokazuje historię dziewczyny, która powoli znikała z orbity zainteresowań innych ludzi. Dziewczyny, która coraz rzadziej chodziła do szkoły, coraz mniej mówiła o sobie i swoich problemach. Ta książka i ta historia to wyrzut sumienia dla dorosłych. Dorosłych, którzy są tak zajęci swoimi sprawami, że tracą z oczy swoje dzieci i ich problemy. A problemów młodzi ludzie mają dziś znacznie więcej niż ich rówieśnicy kilkadziesiąt, a nawet kilkanaście lat temu. Dlatego dobrze byłoby, gdyby tę książkę przeczytali nie tylko nastolatkowie, ale również ich rodzice. I, żeby potem wszyscy o tej książce porozmawiali, podzielili się przemyśleniami na jej temat i zastanowili się, co można zrobić, żeby sytuacja Kamili nigdy więcej się nie wydarzyła.


Zaplątani w sieci

Elżbieta Jodko-Kula

HarperYA 2024


 https://harpercollins.pl/

 


Recenzje Tosi: "The Songs You've Never Heard" (Wydawnictwo Harper YA)

Literatura young adult zawładnęła polskim rynkiem wydawniczym. Dobrze się złożyło, bo Tosia do tych książek właśnie dorasta, więc ma w czym wybierać. Czyta, poznaje, ocenia i wyrabia sobie zdanie na ich temat. Dlatego dziś to ona ma głos! 

Niedawno poznałam nową, wspaniałą książkę młodzieżową wydawnictwa Harper YA. Jej autorkami są Becky Jermas i Ellie Wyatt. Według wydawcy The Songs You've Never Heard to lektura adresowana do młodzieży od 15 roku życia. 

Bohaterkami książki są dwie bardzo różniące się od siebie dziewczyny Meg i Alana. Pierwsza z nich to bogata influencerka Meg McCarthy. Na współpracy z nią zależy wszystkim firmom. Jednak rozpoznawalność zyskała przede wszystkim dzięki swojemu bratu. Caspar jest gwiazdą popu, a Meg z jego popularności korzysta. Drugą bohaterką książki jest Alana Howard. Dziewczyna, która z całym światem dzieli się swoim talentem i twórczością. Zupełnie się tego nie boi ani nie wstydzi. Z Meg jest nieco inaczej. Ona ze swoją sławą zaczyna czuć się źle. Cały czas kojarzona jest tylko z bratem i wyśmiewana przez internautów. Meg ukrywa przed światem swoją prawdziwą miłość i prawdziwy talent do muzyki. Pewnego dnia drugi Alany i Meg przecinają się, a dziewczyny odkrywają, że całkiem sporo je łączy. Wspólna pasja może stać się początkiem przyjaźni. Tylko, czy świat będzie im sprzyjać czy może spróbuje je zagłuszyć?


The Songs You've Never Heard to książka idealna dla młodzieży, która uwielbia muzykę. Sądzę, że ta powieść spodoba się wszystkim fanom literatury young adult. Bez zawahania mogę powiedzieć, że problemy, które dręczą Meg to trudności, z którymi zmaga się każda nastolatka. Bycie gwiazdą to coś, o czym wiele młodych osób marzy i uwzględnia w swoich planach na przyszłość. Może się jednak okazać, że takie życie wcale nie jest usłane różami. Autorki The Songs You've Never Heard pokazują życie w świetle kamer z zupełnie innej strony. Presja otoczenia i życie w świetle reflektorów, nieustanne ocenianie - to może nie być życie marzeń. Do tego dochodzi hejt i wiele innych trudności, których na pierwszy rzut oka nie widać. Historia Amber i Meg może wielu zaskoczyć i wielu otworzy oczy na ciemne strony świata gwiazd. Warto, żeby przeczytali ją ci, którzy o takiej karierze marzą. Myślę, że ta książka może sprawić, że jeszcze raz się zastanowią i być może zmienią plany albo do swojej kariery w mediach społecznościowych podejdą z nieco mniejszym entuzjazmem.


 

The Songs You've Never Heard

Becky Jerams, Ellie Wyatt

tłumaczenie Anna Klingofer-Szostakowska

Harper YA 2024

wiek 15+ 

https://harpercollins.pl/