"Mazury, Warmia i okolice. Przewodnik dla dużych i małych" (Wydawnictwo Literackie)

Uwielbiam podróżować po Polsce. Nasz kraj jest tak zróżnicowany, że każde województwo różni się od sąsiedniego. Każde oferuje zupełnie inne atrakcje. Nie brakuje w Polsce miejsc pięknych i wyjątkowych. Udało mi się zobaczyć dużą część z nich. Niewiele zakątków Polski mnie rozczarowało. Do większości chciałabym kiedyś wrócić. Moja lista miejsc, które chciałabym odwiedzić w Polsce zdaje się jednak nie skracać. Jedno z pierwszych miejsc zajmuje region, do którego jeszcze nigdy nie udało mi się dotrzeć. Region uznawany przez wielu za najpiękniejszy w Polsce. Ja zdania na ten temat jeszcze nie mam, ale w tym roku powinno to się zmienić, bo mamy plan, żeby w czasie wakacji, na chwilę, zawitać na Mazury!


Planując wakacje zawsze korzystam z tradycyjnych metod. Uwielbiam mapy i przewodniki. Mam ich całą kolekcję, a przygotowując się do wakacji w nowym miejscu, zawsze kupuję nowe. Wiem, które sprawdzają się u mnie najlepiej, z których potrafię najwięcej wyczytać i, które najlepiej sprawdzają się w podróży. Są też takie, które najchętniej czytam w domu, zanim jeszcze wyruszymy na wakacje. Takie są na pewno "Przewodniki dla dużych i małych" wydawane od kilku lat przez Wydawnictwo Literackie. Zaczęło się od genialnego przewodnika po Tatrach. Po nim przyszły kolejne. Dwa lata temu ukazała się książka Mazury, Warmia i okolice. Przewodnik dla dużych i małych. Jej autorem jest Jan Wilkanowski, który wcześniej, w ramach tej serii, napisał książkę o Bałtyku. Teraz nadal pozostajemy na wodą, ale tę słoną zmieniamy na słodką. A zimny Bałtyk na mazurskie jezioro. Właśnie z jeziorami Warmia i Mazury kojarzą się nam najbardziej. Nie są to jednak jedyne atrakcje tych rejonów Polski i ci, którzy unikają wyjazdu na Mazury, bo nie lubią leżeć plackiem na plaży albo nie pływają łódką, robią duży błąd. Warmia i Mazury to miejsce dla miłośników historii (przede wszystkim tej związanej z Krzyżakami). To również region dla tych, których fascynuje kultura ludowa. Mnóstwo atrakcji czeka tam też na tych, którzy kochają zwierzęta. Tych szukać powinno się nie tylko w wodzie, ale również na brzegu. Na przykład w Puszczy Piskiej. Warmia i Mazury to również ciekawy region dla tych, których interesuje historia II wojny światowej. Tutejsze bunkry na pewno ich zainteresują. Zresztą już pierwsze przejrzenie tej książki pokazuje, że Warmia i Mazury to region, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. I to nie tylko latem, ale również zimą!




Za niespełna tydzień zaczynają się wakacje. Większość osób ma już pewnie sprecyzowane plany i odlicza dni do wymarzonego wyjazdu. Być może ktoś zaplanował wakacje na Mazurach i zastanawia się, w jaki sposób najlepiej wykorzystać czas, który postanowił tam spędzić. Książka Jana Wilkanowskiego podsuwa wiele pomysłów. Autor pokazuje mniej i bardziej znane miejsca. Zachęca do odkrywania tych, które nie trafiają do przewodników. Opowiada o historii tego regionu Polski, o jego wyjątkowości i mieszkańcach. O ludziach, zwierzętach i roślinach. O historii i współczesności. O lasach, jeziorach i oczywiście o przysmakach, których warto tam spróbować! To doskonała książka dla miłośników Warmii i Mazur oraz dla tych, którzy dopiero zamierzają ją odkryć. Tak piękna (bo zilustrowana przez Olę Krzanowską), że zachwyci każdego, a wielu zainspiruje do wyjazdu! Może się tam w tym roku spotkamy?




 

Warmia, Mazury i okolice. Przewodnik dla dużych i małych

Jan Wilanowski

ilustracje Ola Krzanowska

Wydawnictwo Literackie 2024 

 

https://www.wydawnictwoliterackie.pl/

"Na grzbiecie jednorożca" (Wydawnictwo Literackie)

Są takie książki, które zostają w pamięci na zawsze. Te, które wywarły na nas wrażenie. Takie, które zmieniły nasze życie. Takie książki żyją w nas latami. Wracamy do nich w trudnych momentach. Przypominamy sobie o nich w sytuacjach, które są dla nas przełomowe. Darzymy wyjątkową sympatią autorów tych książek. Wypatrujemy kolejnych tytułów ich autorstwa, żeby jeszcze raz przeżyć tę niezwykłe emocje. Dla mnie jedną z takich wyjątkowych autorek jest Lisa Aisato. Książki, na których okładkach pojawia się jej nazwisko (najczęściej jako autorki ilustracji), kupuję w ciemno, bo wiem, że będzie to wyjątkowa lektura. Kiedy zobaczyłam wśród zapowiedzi książkę Na grzbiecie jednorożca, z ilustracjami Aistao, nie zastanawiałam się długo. Byłam pewna, że warto tę książkę przeczytać. I nie pomyliłam się. 


Główną bohaterką tej książki jest Vilja. Dziewczynka powinna w tym roku kończyć przedszkole i rozpocząć naukę w szkole. Niestety, nie wie, czy tak się stanie. Jakiś czas temu zachorowała i od tej pory leży w szpitalu. Vilja ma białaczkę. Diagnoza całkowicie zmieniła życie dziewczynki i jej rodziny. Vilja dzielnie znosi kolejne etapy, najpierw diagnozy, a potem leczenia. Jest bardzo mądrym dzieckiem. Nie można powiedzieć, że jest ze swoją chorobą pogodzona. Wywróciła ona jej życie do góry nogami. Teraz Vilja niczego nie może być pewna. Wszystko jest inaczej niż planowała. Jej domem jest teraz szpital. I nawet jeśli ludzie, których tam spotyka są mili i życzliwi, to nie może jej wynagrodzić ani zrekompensować tego, co traci przez chorobę. A traci wiele, bo dzieciństwo to przecież czas, który powinno się spędzać na beztroskiej zabawie, a nie w izolacji od nich i w strachu o swoje zdrowie i życie.




 

Czy książka Na grzbiecie jednorożca nie porusza tematów dla dzieci zbyt trudnych? Nie. Coraz więcej dzieci zmaga się z chorobą. Im taka książka może pomóc. Coraz więcej dzieci ma kolegów lub koleżanki, które chorują. Dla nich również ta książka może być pomocna. Bo ta książka uczy empatii, pokazuje codzienność osób, które chorują i ich bliskich. Jej autorka napisała ją bazując na osobistych doświadczeniach. Przez dwa i pół roku z chorobą nowotworową zmagała się jej córka. Doskonale wiedziała jak wygląda codzienność tych dzieci i ich rodzin. W swojej książce Maiangela Di Fiore opisała szpitalną rzeczywistość chorującego dziecka i zapisała pytania, które mogą rodzić się w jego głowie. Pytania, na które czasem trudno znaleźć odpowiedź. Wątpliwości, które bardzo trudno rozwiać. Wiele z nich trafiło na karty tej książki. Książki mądrej, ważnej i bardzo pięknej. Wszystko za sprawą ilustracji Lisy Aisato. Trudno się nimi nie zachwycić. Przenoszą szpitalną rzeczywistość na zupełnie inny poziom. Myślę, że to jedna z najważniejszych książek jakie ukazały się w ostatnim czasie. Książek, która wielu rodzinom może bardzo pomóc w przetrwaniu trudnego czasu choroby.




 

Na grzbiecie jednorożca

Mariangela Di Fiore

ilustracje Lisa Aisato

tłumaczenie Milena Skoczko - Nakielska

Wydawnictwo Literackie 2026 

 

https://www.wydawnictwoliterackie.pl/

"Antarktyda. Wyprawa na kraniec świata" (Wydawnictwo Literackie)

W tym roku zima pokazała swoje prawdziwe oblicze. Jest zimno (a nawet bardzo zimno), pada śnieg, pękają rury, zdarzają się gołoledzie, szkoły odwołują lekcje. Najmłodsi pierwszy raz w życiu doświadczają takiej pogody, starsi pewnie już zdążyli zapomnieć, że takie zimy kiedyś były. Czy wszyscy się z tegorocznej zimy cieszą? Zdania są podzielone, bo trochę ta zima jest jednak nieprzewidywalna. Na szczęście skończy się w drugiej połowie marca (w kalendarzu). Po niej przyjdzie wiosna, a po niej lato. Znowu będzie ciepło, a może nawet upalnie. A czy potraficie sobie wyobrazić, że mieszkalibyście w miejscu, w którym panuje wieczna zima?


Ja nie, bo bardzo cenię sobie fakt, że w naszej szerokości geograficznej występują cztery pory roku. Każda jest nieco inna, każda ma swoje wady i zalety. Nie chciałabym, żeby zlały się w jedną. Dlatego nie mogłabym mieszkać na Antarktydzie. Nawet po przeczytaniu fantastycznej książki Dominika Szczepańskiego i Mateusza Waligóry. Mateusz Waligóra jest nie tylko współautorem, ale i bohaterem tej książki. To właśnie on wyruszył na wyprawę, której celem był biegun południowy. Jak można się łatwo domyślić, nie była to podróż z gatunku lekkich, łatwych i przyjemnych. Była to podróż, do której trzeba było się dobrze przygotować. Potrzebne były nie tylko odpowiednie ubrania, ale również specjalne jedzenie. Potem trzeba wszystko zapakować na specjalne sanie i już można ruszyć w drogę. Samolotem? Samochodem? Nie. Antarktydę przemierza się pieszo. Całymi dniami i tygodniami. To na pewno jedna z najbardziej wyjątkowych podróży, w jakie może wyruszyć człowiek. Bo i Antarktyda jest miejscem wyjątkowym. Pełnym niezwykłych widoków, niezwykłych gatunków zwierząt. Miejscem z bardzo ciekawą historią. Warto ją poznać. Warto też poznać historię podróży Mateusza Waligóry, która jest najważniejszym elementem i motywem przewodnim całej książki. To, że odbyła się naprawdę dodaje całej książce atrakcyjności i sprawia, że jest to nie tylko historia o Antarktydzie, ale również o ludzkiej pasji i sile charakteru. O marzeniach, które ma każdy z nas, ale wielu boi się je spełniać.

 




Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki. Jej autorzy dopracowali ją w najdrobniejszych szczegółach. Na każdej stronie przekazują nie tylko ciekawostki, ale również ogrom wiedzy o Antarktydzie. Wiedzy z bardzo różnych dziedzin nauki. To naprawdę inspirująca lektura. Książka, która poszerza wiedzę o świecie. Książka, która wielokrotnie zaskoczy czytelników. Zaskoczy i zachwyci. Na pierwszy rzut oka jest to lektura dla dzieci. Wystarczy jednak zajrzeć do jej wnętrza, żeby przekonać się, że to książka dla każdego. Dla czytelników w bardzo różnym wieku. Myślę, że wielu z nich nie zdaje sobie sprawy jak wyjątkowa jest Antarktyda i pewnie, gdyby nie ta książka, nie mieliby okazji się o tym przekonać. Jej lektura może być doskonałym punktem wyjścia do dalszych poszukiwań i kolejnych lektur. Ja takie książki bardzo lubię i ogromnie cenię. Dlatego bez wahania polecam książkę Antarktyda. Wyprawa na kraniec świata! To książka, która zachwyca i, którą naprawdę warto przeczytać.





Antarktyda. Wyprawa na kraniec świata

Dominik Szczepański, Mateusz Waligóra

ilustracje Joanna Czaplewska

Wydawnictwo Literackie 2026 


 https://www.wydawnictwoliterackie.pl/

"Dolny Śląsk. Przewodnik dla dużych i małych" (Wydawnictwo Literatura)

Są takie serie literackie, na których kontynuację czekam bardzo niecierpliwie. Zawsze mam nadzieję, że ich twórcy czymś mnie zaskoczą. Ta, którą pokażę Wam dzisiaj jest jedną z tych najbardziej ulubionych. Jej kolejne części wcale nie są powieściami, to książki-przewodniki, od których bardzo trudno się oderwać. To doskonały pomysł na prezent dla miłośników podróży. Każda z tych książek to szansa na powrót do miejsc, które znamy i lubimy lub szansa na poznanie nowych. Dla jednych będzie okazją do wspominania miejsc, które odwiedzili, dla innych okazją do wyznaczenia celu kolejnej podróży.


Dolny Śląsk. Przewodnik dla dużych i małych okazał się dla mnie szansą na jedno i drugie. Dolny Śląsk to miejsce, które w jakimś stopniu znam. Do tej pory wydawało mi się nawet że znam ten region Polski dość dobrze. Wystarczyło jednak szybko przekartkować książkę Magdaleny Kuchty, żeby okazało się, że znam tylko niewielką część miejsc, które warto na Dolnym Śląsku zobaczyć. Bo Dolny Śląsk to bardzo wyjątkowy region naszego kraju. Pełen pięknych miejsc, pełen tajemnic i zabytków, które warto zobaczyć na własne oczy. Coś dla siebie znajdą tam miłośnicy historii, tej zamierzchłej i tej nieco mniej odległej. Wyjazd na Dolny Śląsk będzie gratką dla tych, którzy interesują się geologią i przyrodą. Zachwyceni będą ci, którzy lubią chodzić po górach, miłośnicy legend i dobrego jedzenia. Bez względu na to, który zakątek Dolnego Śląska wybiorą czeka tam na nich coś ciekawego. 





Trudno mi znaleźć coś, co mi się w tej książce nie podoba. Tak naprawdę podoba mi się wszystko! Propozycje ciekawych wycieczek, sekrety najbardziej wyjątkowych miejsc na Dolnym Śląsku.  Propozycje górskich wycieczek i wycieczek w głąb dolnośląskich jaskiń. Opowieści o alpejskim klimacie Karkonoszy i Rudawach Janowickich, w których swoją przygodę ze wspinaczką zaczynała Wanda Rutkiewicz. Legendy związane ze Ślężą i wspaniała opowieść o Odrze. Mnóstwo ciekawostek na temat żyjących w tym regionie Polski zwierząt. Nie można też zapomnieć o niesamowitych ilustracjach Adama Pękalskiego. Lektura jest naprawdę pasjonująca, a książka dopracowana w najdrobniejszych szczegółach. Należała się Dolnemu Śląskowi tak książka. To przecież rejon, który tak mocno ucierpiał w czasie powodzi we wrześniu 2024 roku. Niech ta książka będzie dla Was inspiracją do odwiedzenia tego wyjątkowego zakątka Polski. Myślę, że jest tam wiele miejsc, których jeszcze nie widzieliście na własne oczy, a na pewno są tego warte.





Dolny Śląsk. Przewodnik dla dużych i małych 

Magdalena Kuchta

ilustracje Adam Pękalski

Wydawnictwo Literackie 2025 


 https://www.wydawnictwoliterackie.pl/

 

"Tej nocy przyszedłeś na świat" (Wydawnictwo Literackie)

Nie umiem powstrzymać uśmiechu, kiedy słyszę, że ktoś szuka książek o Bożym Narodzeniu bez kontekstu religijnego. Dla mnie te dwie rzeczy są jednak nierozłączne. Dlatego dziś mam dla Was książkę o Bożym Narodzeniu wyłącznie w ujęciu religijnym. Książkę o wydarzeniach sprzed dwóch tysięcy lat. Niezwykłą i zachwycającą. Na pewno jedną z najpiękniejszych, jakie ukazały się nie tylko w tym roku, ale jakie w ogóle zostały wydane!


Bohaterów tej książki zna każdy. Opowiedziana w niej historia też nie powinna być nikomu obca. Kobieta, mężczyzna i małe dziecko. Noc, chłód, obce miejsce, cud narodzin. Wyjątkowa noc, która ma na zawsze zmienić dzieje świata. Czytając tę książkę cofamy się w czasie do dnia, w którym kobieta dowiedziała się, że urodzi dziecko. Widzimy jak wielka niepewność temu towarzyszyła. Nie miała męża, dziecko miało niedługo przyjść na świat. Budziło to niepokój u rodziców kobiety. Nie wiedzieli, czy jej wierzyć. Wątpliwości miał nawet jej ukochany. O kim mowa? Oczywiście o Maryi. Kobiecie, która miała urodzić Syna Bożego. Ta książka to opowieść o tej wyjątkowej rodzinie i wielkich wydarzeniach, których byli uczestnikami. Wydarzeniach, które wspominamy w czasie świąt Bożego Narodzenia. Myślę, że nikomu nie muszę opowiadać tej historii, bo wszyscy dobrze ją znacie i potrafilibyście opowiedzieć z pamięci. Mimo to warto tę książkę przeczytać i przeżyć to po raz kolejny. Zwłaszcza teraz, kiedy przygotowujemy się do świąt Bożego Narodzenia.




 

Cóż mogę napisać o tej książce? Mogę się jedynie nią zachwycać. Zachwycać pięknym, poetyckim opisem Bożego Narodzenia autorstwa Katherine Paterson. Na język polski przetłumaczyła tę książkę Emilia Kiereś. Jej książki doskonale znamy i zawsze budzą nasz zachwyt. Tłumaczenie Tej nocy przyszedłeś na świat jest przepiękne i niezwykle klimatyczne. Bardzo działa na wyobraźnię czytelników. Podobnie jak ilustracje. Te są dziełem Lisy Aisato, wybitnej ilustratorki, której prace wiele razy nas zachwyciły. To ona stworzyła ilustracje do Śnieżnej siostry, którą czytałyśmy kilka lat temu i innych pięknych książek, które zostają w pamięci czytelników na zawsze. Czy Tej nocy przyszedłeś na świat także zostanie w naszej pamięci? Zostanie! To niesamowita książka. Jedna z najpiękniejszych książek o Bożym Narodzeniu, jakie są w naszej biblioteczce. Myślę, że Wam również ta lektura przypadnie do gustu. Was również zachwyci i oczaruje. 




 

Tej nocy przyszedłeś na świat

Katherine Paterson

ilustracje Lisa Aisato

przekład Emilia Kiereś 

Wydawnictwo Literackie 2025 


 https://www.wydawnictwoliterackie.pl/