"Gwarno. O językach i gwarach w Polsce" (Wydawnictwo Dwie Siostry)
Urodziłam się i całe życie mieszkam w Wielkopolsce. Charakterystyczna dla tego regionu Polski gwar i sposób akcentowania słów jest dla mnie czymś zupełnie naturalnym. Będąc dzieckiem wiedziałam, że słowami charakterystycznymi dla naszej gwary są na przykład bimba i kejter. Były jednak i takie, o których myślałam, że są używane w całej Polsce. Jakie było moje zdziwienie, kiedy okazywało się, że znajomi z Lublina albo Katowic, których poznawałam na koloniach niektórych słów używanych przeze mnie nie rozumieli albo te same rzeczy nazywali zupełnie inaczej. Powodowało to wiele zabawnych sytuacji i często wywoływało u nas konsternację.
Teraz o gwarach wiem już znacznie więcej. Ludzi z różnych zakątków Polski spotykałam regularnie na studiach, a potem w pracy. Dogadywaliśmy się i dogadujemy się do dziś, więc regionalizmy nie mają już takiego znaczenia i nie komplikują naszego codziennego życia. Warto jednak pamiętać o tym, że są. Warto je pielęgnować i ich używać, bo wzbogacają nasz język i dodają mu niesamowitego uroku. Myślę, że do takich wniosków dojdą wszyscy, którzy przeczytają książkę Martyny Skibińskiej Gwarno. O językach i gwarach w Polsce. Ta bajecznie kolorowa książka zabiera czytelników w podróż po różnych zakątkach Polski. Wszędzie tam ludzie porozumiewają się za pomocą słów. Zdarza się jednak, że te słowa bardzo się od siebie różnią. Dlaczego? Powody są różne. Najczęściej chodzi o wpływ innych języków. To właśnie z nich bardzo często zapożyczano różne słowa. Stamtąd zapożyczano również szyk zdań. W różnych rejonach Polski można usłyszeć także różną intonację słów i zdań. Ale gwary to tylko jedno ze zjawisk opisanych w tej książce. Druga część to opowieść o językach mniejszości mieszkających w Polsce. Myślę, że zdziwicie się jak wiele ich jest. Język czeski, karaimski, kaszubski litewski, niemiecki, śląski i tatarski. To tylko kilka z tych, które trafiły do tej książki. Każdy został krótko opisany, przy każdym pojawiają się przykładowe słowa oraz kolorowa ilustracja z krótkim dialogiem albo pojedynczymi słowami. Lektura jest naprawdę pasjonująca!
W minione wakacje zatrzymaliśmy się na chwilę na Śląsku. Będąc w tamtejszej cukierni chciałam kupić ciastko, które u nas nazywane jest gniazdkiem. Pech chciał, że nie było przy nim informacji z nazwą, a trudno było wskazać palcem, co dokładnie chce kupić. Potrzebowałam trochę czasu, żeby dogadać się z ekspedientką. Udało się, ale po wyjściu z cukierni śmiałam się, że nie mamy szans jako naród się porozumieć, skoro nawet kupienie ciastka w innym rejonie kraju sprawia tyle problemu. To oczywiście żart, bo porozumienie to kwestia chęci, a nie bariery językowej. Tak samo jak ta książka nie jest o barierach językowych, ale o barwnym języku polskim i jego różnych odmianach. Świetnie się tę książkę czyta. To na pewno najbardziej oryginalny przewodnik po Polsce, jaki miałam kiedykolwiek w rękach. Polecam ją gorąco wszystkim, którzy interesują się językiem. I tym, którzy lubią podróżować po Polsce. Po jej przeczytaniu na pewno będą uważniej wsłuchiwać się w to, jak mówią mieszkańcy różnych regionów!
Gwarno. O językach i gwarach w Polsce
Martyna Skibińska
ilustracje Aga Probola
Instytut Różnorodności Językowej Rzeczypospolitej || Dwie Siostry 2026
https://irjr.pl/
https://wydawnictwodwiesiostry.pl/











































