"Bardzo brudna gra" (Wydawnictwo Dwukropek)

Powieści detektywistyczne nie kojarzą nam się z kobietami. To znaczy one je czytają i lubią, często bywają jej bohaterkami, ale pierwsze skrzypce grają tu mężczyźni. To oni główkują i tropią przestępców, to oni demaskują sprawcę. Przynajmniej w książkach dla dorosłych. Na szczęście w tych dla młodych czytelników panuje równouprawnienie!


Takie myśli naszły mnie podczas lektury czwartego tomu serii "Zbrodnia niezbyt elegancka". Czytelnicy znowu spotkają w niej z dobrze znanymi im bohaterkami, czyli Daisy i Hazel. Uczennice szkoły Deepdean założyły jakiś czas temu Towarzystwo Detektywistyczne Wells & Wong i zajęły się rozwiązywaniem zagadek kryminalnych. Sprawy znajdowały je same. Najpierw zbrodnia zostaje dokonana w szkole, potem w domu Daisy. Kolejna w Orient Expressie, którym panienki podróżują razem z ojcem Hazel. Udało im się rozwiązać każdą z nich, zdemaskowały wszystkich przestępców. W najnowszym tomie serii Daisy i Hazel wracają do szkoły jako czwartoklasistki. Niestety, Deepdean nie jest w tym roku miejscem przyjaznym uczennicom. Wszystko za sprawą nowej prefektki naczelnej Elisabeth Hurst. Jej rządy psują panującą w szkole atmosferę. Elisabeth i pomagających jej pięć prefektek źle traktują młodsze uczennice, wydają im polecenia i rozdają kary, jeśli te zrobią coś nie tak. Nauczycielki albo tego nie widzą, albo nie zwracają na to uwagi. I pewnie nie zwracałyby nadal, gdyby w szkole nie doszło do tragedii. Wesoły, z założenia, pokaz fajerwerków, który odbył się na szkolnym boisku i był podziwiany przez wszystkie uczennice, zakończył się tragedią. Elisabeth nastąpiła na leżące w trawie grabie i zmarła... Taką wersję wydarzeń przyjęli niemal wszyscy uczestnicy zdarzenia. Oprócz Daisy i Hazel. One spojrzały na sprawę pod zupełnie innym kątem. Po pierwsze ogrodnik był osobą niezwykle uporządkowaną i nigdy nie zostawiał rozrzuconych narzędzi, po drugie Elisabeth miała wrogów, którzy mogliby chcieć, żeby stało się coś złego... Daisy i Hazel muszą poznać prawdę. Nie będzie to jednak łatwe. Szkoła i jej uczennice skrywają wiele tajemnic. Okazuje się, że ktoś je poznał i zaczął rozpowszechniać. Czy coś wspólnego z tym miała Elisabeth? Pytania i wątpliwości mnożą się, a jakby tego było mało, między założycielkami Towarzystwa Detektywistycznego wybucha konflikt. 



Tak emocjonującego śledztwa chyba jeszcze w historii Towarzystwa Detektywistycznego nie było. Tajemnice, sekrety, kłamstwa zdecydowanie nie ułatwiają bohaterkom dochodzenia. Jednocześnie dzięki nim czytelnik czerpie z lektury jeszcze większą przyjemność. Mam wrażenie, że każdy kolejny tom "Zbrodni niezbyt eleganckiej" jest coraz lepszy i ciekawszy. Tak, jakby seria rosła razem ze swoimi czytelnikami i sprawy, które rozwiązują bohaterki były w każdym tomie bardziej skomplikowane i mroczne. Dzięki temu czytelnicy nie mają szansy z tej serii wyrosnąć. Mogą za to cały czas się nią cieszyć. Nawet ci dorośli, ja czytałam z wypiekami na twarzy. Bo jest to naprawdę dobra książka. Klimatyczna, świetnie napisana, z ciekawymi bohaterami i wartką akcją. Książka, od której trudno się oderwać, a po jej przeczytaniu natychmiast chciałoby się przeczytać następny tom!



Bardzo brudna gra
Robin Stevens
tłumaczenie Magdalena Korobkiewicz
Wydawnictwo Dwukropek, 2018

Komentarze

  1. Znowu udało Ci się wygrzebać perełkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna książka :) Muszę koniecznie polecić ją siostrzenicy męża :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To przygoda dla całej rodziny. Oby tylko doświadczenie w śledztwach nie doprowadziło do odnalezienia miejsca, w których chowam słodycze :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię książki z zagadkami do rozwikłania zarówno te dla dorosłych jak i młodszych czytelników. Nie znam tej serii, a z chęcią bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla młodego pokolenia, całkiem fajna książka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A czy dla rezolutnego 6 latka będzie ona odpowiednia?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy tytuł, książki w każdej ilości się u nas sprawdzaja, uwielbiamy czytać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Seria koniecznie powinna powiększyć zbiory naszej domowej biblioteki, chętnie przygarniamy książki, które łączą pokolenia interesującą dyskusją o nich. Będziemy czytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książki, które nie chcą opuścić naszych dłoni i czyta się je z zachwytem są najlepsze

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie ksiązki mogą zachęcić do czytania tego gatunku. Ja lubię kryminały pewnie dlatego, że też lubiłam czytać jako dziecko takie historie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda to naprawdę dobrze przygotowaną książkę. Nie wiem, czy podobałaby mi się osobiście, ale z recenzji wynika obraz ciekawej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój bratanek musi podrosnąć do takiej książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakiś czas temu przeczytałam drugi tom z serii, bo złapałam książkę z półki z nowościami w bibliotece i dopiero w domu zauważyłam, że jest to powieść kryminalna dla dzieci. Ale nie zraziłam się i bardzo dobrze, bo doskonale się bawiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz