Nasz patronat: "Szmaragdowy smok" (Wydawnictwo Dwukropek)

Czas mija zdecydowanie za szybko. Dopiero co czytałam Tosi wiersze Jana Brzechwy w formie małych kartonowych książeczek, a tu od ponad roku czyta sama i wybiera coraz dłuższe i trudniejsze lektury. Na czytanie tej serii musi jeszcze trochę poczekać, ale coraz bardziej niecierpliwie zaciera ręce, żeby móc poznawać przygody jej bohaterów. A jest co poznawać, bo seria "Tajemnice domu handlowego Sinclairs" pełna jest historii, które z czytelnikami zostaną na długo, a może nawet na zawsze.


Dwa poprzednie tomy zachwyciły mnie fabułą, świetną narracją i znakomitymi ilustracjami. Za te ostatnie, w polskim wydaniu odpowiada Maciej Szymanowicz. Niecierpliwie wypatrywałam kolejnej części i oto jest! W Szmaragdowym smoku powracają dobrze znani bohaterowie i, jak przyzwyczaiły nas wcześniejsze części, pojawiają się również nowi. Tym razem wszystko kręci się wokół sztuki. Z Domu Handlowego Sinclairs ginie bardzo cenny obraz "Szmaragdowy smok". Został on wypożyczony z kolekcji królewskiej i miał być największą atrakcją przygotowywanej wystawy. Zanim jednak miłośnicy sztuki mogli zobaczyć go na własne oczy, ktoś wyniósł go z galerii. Kto to zrobił? Odpowiedzi na to pytanie, oprócz policji, szukać będą Sophie i Lil. Dziewczyny nie wierzą w winę osoby, którą za winną uznaje opinia publiczna. Ta bowiem swoje podejrzenia kieruje w stronę Leonory Fitzgerald, studentki pierwszego roku akademii sztuk pięknych. Dziewczyna dostała zlecenie na namalowanie kopii "Szmaragdowego smoka". Jednak nie przypadła ona do gustu zleceniodawcy, który uznał dzieło Leonory za nieudane i do niczego niepotrzebne. Leo bardzo źle czuła się po usłyszeniu tak krytycznej opinii. Nie mogła jednak długo rozpaczać, bo razem z kolegami i koleżankami była odpowiedzialna za przygotowanie wystawy. I właśnie to stało się przyczyną jej kłopotów. Leo nie miała ochotę na wieczorne wyjście z kolegami, dlatego po ich wyjściu została w sali pełnej obrazów, żeby wszystkiego dopilnować. Po jej wyjściu sala miała zostać zamknięta. Kiedy otwarto ją następnego dnia "Szmaragdowego smoka" nie było, a na jego miejscu wisiał obraz namalowany przez Leo!



Z jednej strony dowody przeciwko dziewczynie wydają się mocne, z drugiej wokół Leo zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Dziewczyna dostaje listy z pogróżkami, ktoś wpycha ją pod pociąg... Czy coś wspólnego może mieć z tym Baron, którego młodzi detektywi poznali już wcześniej? A może za zniknięciem "Szmaragdowego smoka" stoi ktoś zupełnie inny? Ja oczywiście nie zdradzę Wam rozwiązania zagadki, dodam również, że szczegółów z fabuły także zdradziłam niewiele. Bo w książce dzieje się znacznie więcej. Akcja toczy się szybko, bohaterowie i czytelnicy muszą zachować czujność. Dziać się będzie sporo, każdy będzie podejrzewał każdego, a osoby pozornie życzliwe, mogą okazać się największymi wrogami.



Bardzo lubię tę serię. Trzeci tom nie zawiódł moich oczekiwań, czytało się go równie dobrze, co poprzednie. Te niezwykle klimatyczne, osadzone w realiach Londynu z początku XX wieku, opowieści, czyta się z ogromną przyjemnością i rosnącym zainteresowaniem. Całą serię polecam wszystkim miłośnikom powieści detektywistycznych. Tym mniejszym i większym!




Szmaragdowy smok
Katherine Woodfine
ilustracje Maciej Szymanowicz
Wydawnictwo Dwukropek 2019

Komentarze

  1. Niby książka dla dzieci, a fabuła mnie zaintrygowała :) Córka na pewno będzie się dobrze bawić czytając tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa książka. Gratuluję patronatu. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję patronatu. Pięknie wydana książka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u nas jeszcze nie etap na takie książki ale... myślę, że możemy o niej pomyśleć za jakiś rok :D Franiowi na pewno się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej serii ale osobiście zaciekawiła mnie owa pozycja... tylko czy 10 latce gustującej bardziej w fantazy spodoba się... ciekawe ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama jak byłam nastolatką, uwielbiałam czytać Nienackiego :) więc pewnie nawet mnie by się spodobało.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znamy tej serii, chyba czas nadrobić, bo smoki ostatnio są na topie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, kolejna dobra książka u Ciebie. Gratulacje patronatu

    OdpowiedzUsuń
  9. każda dziecko powinno czytać o smokach ;-) Dobrze, że powstaje jeszcze wartościowa literatura na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tej serii nie znam ale znalazłam kilka pozycji książkowych z tego wydawnictwa dla bas.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję patronatu, ale nie dziwię się że się zgodziłaś bo książka jest super

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza