Gra(my) w piątki: Ryzyk Fizyk. Edycja familijna (Wydawnictwo EGMONT)

Jesień cieszy mnie z wielu powodów. Lubię kolorowe liście, spadające kasztany i nieco niższe temperatury. Najbardziej cieszy mnie jednak to, że w końcu trochę zwalniamy i mamy więcej czasu na siedzenie w domu;) Lato jest fantastyczne, ale wtedy planszówki schodzą na dalszy plan. Jesień sprawia, że wracają na należne im miejsce. Wtedy sięgamy po te, które znamy i lubimy, ale z otwartymi ramionami przyjmujemy także nowości.

Jedną z nich jest Ryzyk fizyk. Edycja familijna. Jest to uproszczona wersja, gry, którą pokochali dorośli gracze. Czy pokochają ją również dzieci? Sądząc po tym, z jakim entuzjazmem podeszła do niej Tosia i, jak  chętnie w nią gra, myślę że będzie to prawdziwy hit.


Gra składa się z 250 pytań z bardzo różnych dziedzin. Pytania dotyczyć mogą (i dotyczą) niemal wszystkiego. Niektóre są naprawdę trudne, ale żeby na nie odpowiedzieć nie trzeba znać się na wszystkim. Trzeba umieć dobrze obstawiać i ryzykować. Naszą odpowiedź zapisujemy na jednej z pięciu suchościeralnych plansz. Kiedy wszyscy gracze udzielą już odpowiedzi, plansze układamy je według zapisanych liczb, od najmniejszej do największej. Teraz przychodzi czas na obstawianie, każdy gracz ma dwa pionki i musi zdecydować, które z odpowiedzi są prawidłowe. Każdy z pionków można położyć na innej odpowiedzi, można na różnych. Nie trzeba obstawiać własnej odpowiedzi. Jeśli uznamy, że każda z zapisanych odpowiedzi jest za wysoka, wtedy nasz pionek (lub pionki) stawiamy na karcie z numerem 1. Punkty zdobywa ten, kto obstawił odpowiedź najbliższą prawidłowej i takiej, która prawidłowej odpowiedzi nie przewyższa. Dodatkowy punkt dostajemy, jeśli zapisana przez nas odpowiedź jest zwycięska (czyli prawidłowa). Zdobyte punkt zapisujemy na planszy punktacji, a wygrywa oczywiście ten, kto najszybciej zbierze komplet punktów. Cała rozgrywka trwa około 20 minut. W tym czasie udzielamy odpowiedzi na kilkanaście, bardzo różnorodnych pytań. I poznajemy odpowiedzi na każde z nich. Te drugie są krótkie, ale wszystkie przekazują jeszcze jakieś dodatkowe ciekawostki. Dzięki temu gracze powiększają swoją wiedzę o świecie, a przy okazji oczywiście świetnie się bawią!




Gramy w tę grę od tygodnia i cały czas nam mało. Pomysł jest świetny, a zabawa doskonała. My raz wybuchamy śmiechem, raz przecieramy oczy ze zdziwienia, jak bardzo odległe od rzeczywistości są nasze odpowiedzi. Ponieważ jednak chodzi tu właśnie o dobrą zabawę, to tego się trzymamy. Myślę, że Ryzyk Fizyk będzie jedną z ulubionych gier jesienno-zimowego sezonu. Szybka i emocjonująca rozgrywka, liczne ciekawostki i zaskakujące odpowiedzi na pytania, jak na razie nam się nie nudzą. Jest ich tak wiele, że większość odpowiedzi jeszcze na stałe nie zapadła w naszą pamięć. A co zrobimy, jeśli już wszystkie pytania i odpowiedzi będziemy znać na pamięć? Wtedy, mamy nadzieję, że wydawnictwo EGMONT przygotuję dodatkową talię pytań. Tak jak to się stało w przypadku wersji dla dorosłych.



Ryzyk Fizyk. Edycja familijna
graczy 3-10
czas rozgrywki 25 minut
wiek 7-107 lat
EGMONT 2019


 

Komentarze

  1. Nie znam tej gry ale już mi się podoba:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super gra, koniecznie muszę ją wypróbować ze znajomymi

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie takie gry, fajna zabawa gwarantowana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna gra. Widziałam już recenzję na innym blogu a teraz, po lekturze Twojego wpisu podoba mi się jeszcze bardziej. Na pewno znajdzie się na mojej liście prezentów gwiazdkowych :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gra wygląda super. Idealna na jesienne wieczory i nudę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem, czy nie zbyt skomplikowana, jak dla nas, ale warta uwagi na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie, jeśli szukacie oryginalnej gry, przy której dobrze bawi się cała rodzina, to ta Wam się spodoba.

      Usuń
  7. Miałam zamówić i jakoś mi się zapomniało 🙈🙈🙈

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem bardzo ciekawa tej gry!!! Pewnie w weekend otworzymy!

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza