"Dom na kurzych łapach" (Wydawnictwo Kobiece)

Od dnia, w którym zobaczyłam okładkę tej książki wiedziałam, że będę chciała ją przeczytać. Opis przygotowany przez wydawcę wyglądał równie zachęcająco, więc moja ciekawość tylko wzrosła i nie mogłam się doczekać rozpoczęcia czytania. A kiedy już zaczęłam czytać, to pochłonęłam tę książkę w jeden dzień!


Główną bohaterką Domu na kurzył łapach jest Marinka. Dziewczynka ma dwanaście lat i razem z babcią. Babcia dziewczynki zajmuje się przeprowadzaniem zmarłych przez bramę między światem żywych a światem umarłych. Marinka pomaga jej przygotowując posiłki dla zmarłych, naprawiając płot okalający ich dom. Robi wiele i poświęca temu cały swój czas. W ten sposób pomaga babci, a jednocześnie czuje łączność ze swoimi rodzicami, którzy zmarli, kiedy dziewczynka była niemowlęciem. W głębi duszy marzy jednak o czymś zupełnie innym. Marinka bardzo chciałaby nawiązać prawdziwą przyjaźń. I to nie ze zmarłymi, ale z żywymi. Z nimi jednak dziewczynce trudno się spotkać, ponieważ pracuje nocą, a w dzień śpi. Pewnego dnia spotyka jednak chłopca w swoim wieku, z którym zaczyna rozmawiać. Chłopiec obdarza ją ogromnym zaufaniem, prosi ją o zaopiekowanie się jego jagnięciem. Dziewczynka bierze zwierzę pod opiekę. Spędza również miło czas z nowym kolegą. Ma nadzieję, że ich znajomość przerodzi się w przyjaźń. Niestety, nie będzie to takie łatwe. wszystko przez dom, w którym mieszka razem z babcią. Dom na kurzych łapach, zupełnie bez ostrzeżenia, potrafi ruszyć z miejsca i przenieść się w zupełnie inny rejon. To samo zrobi, kiedy Marinka poczuje, że Benjamin może stać się jej przyjacielem. Dziewczynka będzie zrozpaczona, zrozumie, że nigdy nie nawiąże prawdziwej przyjaźni, że jej życie nigdy nie będzie spokojne ani takie, o jakim marzy. 



To oczywiście nie jest koniec wydarzeń opisanych przez Sophie Anderson. Oprócz opowieści o poszukiwaniu przyjaźni, mamy tu piękną historię o rodzinie. Znajdujemy tu też mnóstwo tajemnic, skrzętnie skrywanych przez babcię dziewczynki. Kiedy Marinka zacznie je powoli odkrywać stanie się coś, czego nie mogła spodziewać się w najczarniejszych snach. Zniknie jej babcia. Dziewczynka nie chce przejąć jej obowiązków, nie chce zostać kolejną Strażniczką Bramy, ale żeby móc odrzucić to przeznaczenie, musiałaby odnaleźć babcię...



Dom na kurzych łapach to pełna mądrości opowieść o poszukiwaniu przyjaźni, odpowiedzialności, miłości rodzinnej, tęsknocie i wielkich marzeniach. Książka Sophie Andreson, choć opowiada o świecie nierzeczywistym, to jest bardzo bliska prawdziwemu życiu. Bliska dziecięcym, nastoletnim, a także i dorosłym dylematom. Opowiadająca o sprawach i problemach uniwersalnych, ważnych i trudnych. Istotnych dla wszystkich. Dlatego wszystkim ją polecam i jestem pewna, że nikogo ta historia nie zawiedzie.



Dom na kurzych łapach
Sophie Andreson
projekt i ilustracje na okładce Urszula Gireń
tłumaczenie Przemysław Hejmej
Wydawnictwo Kobiece 2020

Komentarze

  1. Również ją mamy i pomału zabieramy się za lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również pochłonęłam książkę w jeden dzień i jestem pod jej wielkim wrażeniem. Dawno nie czytałam tak wciągające historii. Przypadła do gustu również mojemu nastolatków.

    OdpowiedzUsuń
  3. ... opis brzmi bardzo zachęcająco ... to może być naprawdę ciekawa książka ...

    OdpowiedzUsuń
  4. jakie ilustracje <3 a fabuła... wow! Totalnie w moim klimacie, muszę przeczytać !

    OdpowiedzUsuń
  5. mam nadzieję, że za jakiś czas moja córka sięgnie po tę książkę, oczywiście sama najpierw się zapoznam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś mi to tak przypomina opowieści z mojego dzieciństwa, może też przez to, że większość czasu spędzałam wtedy z babcią :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że to piękna książka. Takie to wszystko prawdziwe i trudne, nawet dla nas dorosłych.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oryginalna historia. Chociaż tytuł książki trochę przerażający...

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę same super opinie! Koniecznie musimy ją sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze jej nie zamawiałam. Następnym razem dodam do koszyka. Dziękuję za opinie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Woow! W ogóle to pięknie wydana! 😯

    OdpowiedzUsuń
  12. O, zapowiada się wspaniała lektura.

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas czeka jeszcze do przeczytania, ale widzę że warto

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba powoli pogadam w ksiazkoholizm! Kolejna pozycja do kupienia! Natalia

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że warto kupić tą pozycję. Zapisuje w ulubionych i do kupienia.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza