"Powrót wieloryba" (Znak Emotikon)

Co Wy na to, żebyśmy wybrali się dziś nad morze? Myślę, że to dobry pomysł. Może, co prawda, wzmóc u niektórych tęsknotę za podróżami, mam jednak nadzieję, że u większości tęsknotę ukoi i sprawi, że przynajmniej na skrzydłach wyobraźni przeniesiemy się do miejsc, których teraz odwiedzić nie możemy.


Dziś nad morze zabierze nas Benji Davies, którego wielu z Was zna zapewne jako autora książek Mój wieloryb, Lato u babci i Cudowna wyspa dziadka. My, szczerze mówiąc, kojarzyłyśmy jedynie okładki i tytuły tych książek. Wydawało mi się, że Tosia jest na nie za duża. Myliłam się, bo z pięknych książek nie wyrasta się nigdy. I Powrót wieloryba, który chcę Wam dziś pokazać taką książką właśnie jest.




Bohaterem książki jest Noi, którego czytelnicy Mojego wieloryba. Chłopiec latem zeszłego roku uratował wyrzuconego na brzeg wieloryba. Zwierzę wróciło do morza, ale Noi nie potrafi o nim zapomnieć. Kiedy spogląda przed siebie, wydaje mu się, że wieloryb pływa gdzieś w pobliżu. Niestety, zawsze, kiedy próbuje to sprawdzić, okazuje się, że to była pomyłka, że coś mu się przewidziało. Noi wpatrywał się w morze również w dniu, w którym tata wypłynął na ostatni w tym roku połów. Chłopiec długo spoglądał przez okno, ale nie mógł dostrzec ani taty, ani jego łodzi. W końcu coś zauważył, ubrał się, sprawdził czy ich koty są bezpieczne i wybiegł z domu. Wszedł na zamarznięte morze i szedł przed siebie. Szedł i szedł, ale nie spotkał taty. Znalazł za to jego kuter. Niestety był pusty, Noi nie spotkał na nim taty. Zmęczony położył się na podłodze i zasnął. Obudził go głośny huk. Co się wydarzyło? Czy Noi powinien się bać? Nie, bo jak się wkrótce okazało, przyjazną płetwę wyciągnął do niego stary znajomy.



Powrót wieloryba to jedna z tych książek, która może stać się wspaniałą ozdobą domowej biblioteczki, a jednocześnie jedną z najchętniej czytanych lektur. Historia ma niezwykłą dramaturgię, opisane wydarzenia są bardzo emocjonujące. Na szczęście wszystko kończy się dobrze. Benji Davies napisał książkę o wartościach uniwersalnych, takich jak miłość, przyjaźń, wzajemna pomoc. Powrót wieloryba uderza w bardzo czułe struny, wzrusza i zachwyca. Serca czytelników podbiją ogromne ilustracje, które wypełniają wszystkie strony. Każda z nich wzbogaca opisaną historię i sprawia, że czyta się ją z jeszcze większą przyjemnością. Pewna jestem, że Wam również przypadnie do gustu.




Powrót wieloryba
Benji Davies
tłumaczenie Małgorzata Pietrzyk
Znak Emotikon 2020

 

Komentarze

  1. Piekna oprawa książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już kilka razy trafiłam na tą książkę i niezwykle mnie ona kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamy tę książkę. Wciągnęła nas bardzo, a ilustracje oczarowały. Szkoda, że nie znamy poprzednich trzech tytułów, no ale wszystko jest do nadrobienia. ☺️

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysł na książkowy prezent już podchwycony, przesympatyczna oprawa graficzna mocno zachęca. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie znam tego autora, ale widzę, że moim dzieciom na pewno by się ta książka spodobała.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza