Jak spędzał dzieciństwo Ulf Stark?

Nie jestem specjalistką od książek dla chłopców. Znam kilku typowo chłopięcych bohaterów, mamy w domu kolekcję lokomotyw z bajki Tomek i przyjaciele, ale o tych nieco bardziej współczesnych wiem naprawdę niewiele. Nie do końca uważnie śledzę również nowości książkowe dla małych chłopców. Nieco inaczej wygląda sprawa z lekturami dla starszych czytelników. Tu stoję na stanowisku, że podział nie jest aż tak wyraźny i warto wiedzieć o wszystkim, co się ukazuje, żeby móc kiedyś proponować Tosi wszystkie warte uwagi lektury.




Takie jak na przykład autobiograficzne książki napisane przez Ulfa Starka. Dwa pierwsze tomy ukazały się już jakiś czas temu (w 2011 i 2014 roku), trzeci kilka tygodni temu. I to właśnie premiera trzeciej części tej wyjątkowej trylogii skłoniła mnie do sięgnięcia po wcześniejsze tomy. Każdy z nich to autobiograficzna opowieść z czasów dzieciństwa autora. Ulf Stark spędził je w dzielnicy Stureby na przedmieściach Sztokholmu. Tu chodził do szkoły, tu spędzał wolny czas, tu nawiązywał znajomości i przyjaźnie. Robił wszystko to, co robili jego rówieśnicy. Można znaleźć wiele punktów wspólnym między nim, jego rówieśnikami, a także między dzisiejszymi nastolatkami. Tak to już w życiu jest, że wszyscy nastolatkowie, bez względu na czasy, w który żyją robią podobne rzeczy. Przeklinają, robią to, na co nie pozwalają rodzice, zdarza im się podglądać gołe kobiety i robić wiele innych rzeczy, które uchodzą za niedopuszczalne. Wiele tych chłopięcych wybryków miało miejsce dzięki nowemu koledze Ulfa. 




Percy dołączył do jego klasy niedawno i bardzo Ulfowi imponował. Ulf podziwiał go i skrycie marzył, żeby być taki jak on. Skutki były różne, ale między chłopcami zrodziła się przyjaźń. Przyjaźń na tyle silna, że, jak czytamy w trzecim tomie ich przygód, postanowili zostać braćmi krwi. Tak naprawdę zdecydował o tym Percy, a Ulf nie odmówił. W dniu zakończenia roku szkolnego nacięli scyzorykiem opuszki swoich palców i zawiązali przyjaźń na zawsze. Tak naprawdę Percy miał w tym swój cel. Zaproponował zawiązanie braterstwa krwi, kiedy usłyszał, że Ulf spędzi wakacje na wyspie, na której mieszkają jego dziadkowie. Percy nigdy takich wakacji nie miał i pomyślał, że w tej sytuacji Ulf, jego brat krwi, nie będzie mógł odmówić. I nie odmówił. Jednocześnie nie wiedział, jak powiedzieć o tym rodzicom i dziadkowi, który nie przepadał za dziećmi. Obecność kolejnego nastolatka może być dla niego trudna do zaakceptowania. Dlatego Ulf postanawia na razie nic nie mówić ani rodzicom, ani dziadkowi. Percy'emu poleca przyjechać w dniu swoich urodzin, wtedy rodzice i dziadek powinni łatwiej zaakceptować obecność przyjaciela chłopca. Plan wydaje się całkiem dobry. Niestety, jak to często w życiu bywa, coś idzie nie tak. Informacja o zaproszeniu kolegi wychodzi na jaw, kiedy mama Percy'ego dzwoni do mamy Ulfa i szczerze dziękuje za zaproszenie. Kobieta jest tak szczęśliwa, że mama Ulfa nie ma serca powiedzieć, że to jakaś pomyłka. Percy przyjeżdża na wyspę i wakacje Ulfa zaczynają nabierać rumieńców. Również ze względu na uczucie, które od dawna kiełkuje w jego sercu. W tym roku chłopak chce zdobyć serce Pii, do której od dawna wzdycha, a która również mieszka na wyspie. Niestety, Pia zaczyna interesować się Percym. I co teraz? Czy braterstwo krwi okaże się wystarczającą silne?






Miło spędziłam czas czytając książki Ulfa Starka. To interesująca opowieść o nastolatkach, świadectwo minionych czasów, a także autobiograficzna historia autora popularnych książek dla dzieci. Świetnie napisana, mądra i wartościowa. Może stanowić pretekst do licznych rozmów z dziećmi. O dojrzewaniu, relacjach z rówieśnikami i rodziną. O szkole, rodzinie, marzeniach. O codziennych problemach i tych, które mogą pojawić się w czasie wakacji. To po prostu książki o życiu. Gratka dla miłośników takich lektur. Osób, które lubią identyfikować się z bohaterami. Dla mnie to prawdziwe literackie odkrycie i lektury naprawdę warte polecenia!





Ulf Stark
ilustracje Magdalena Kucharska
tłumaczenie Katarzyna Skalska 
Zakamarki





Komentarze

  1. Słyszałam kiedyś, że chłopcy nie chcą czytać książek, ponieważ bohaterkami często są dziewczyny. I może takie dedykowane dla nich książeczki przekonają ich do czytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słyszałam taką opinię, że chłopcy nie chcą czytać książek, w których bohaterkami są dziewczynki, bo nie chcą się z nimi utożsamiać, co moim zdaniem jest niesprawiedliwe.

      Ja mam dwóch chłopców. Ta seria byłaby nad wyrost, ale kto wie, może jeszcze się z nią poznamy.

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe książki, mojemu synowi na pewno się spodobają. Zapisuję je na listę książek do polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Idealne ksiazeczki dla chlopakow :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja mama jest bibliotekarką, więc każdej książce nauczyłam się mówić tak. A tym bardziej, jeżeli jest rzeczywiście mądra tak jak mówisz. I cóż, mama zawsze też mówiła, że mądry rodzic, to oczytany rodzic. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne książeczki, a przy okazji mogą robić za kolorowanki częściowo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moj synek lubi takze ksiazki, w ktorych bohaterami sa dziewczynki : Basie, Piaskowego Wilka, Dzieci z Bullerbyn... ale takze typowo chlopiece opowiadania, jak Mikolajek, Koszmarny Karolek, Asteriks, Super Herosi etc... Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mojego synka jeszcze za wcześnie na nią, ale jak na razie chce czytać zarówno te książki w których bohaterami są chłopcy jak i dziewczynki. Ciekawe, czy tak mu zostanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też bardziej jestem zaznajomiona z książkami dla dziewczyn, ale ta rzeczywiście wydaje się uniwersalna, a jednocześnie atrakcyjna dla chłopców.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa książka, dobrze że jest o chłopaku. Ale w ten sposób pisanej autobiografii nie widziałam jeszcze

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza