"Pippi w parku" (Wydawnictwo Zakamarki)

Wiele osób zdziwiło się, kiedy kilka dni temu napisałam na Instagramie, że lektura tej książki była pierwszym spotkaniem Tosi i Pippi. Naprawdę nigdy wcześniej się nie złożyło. Próbowałam kilka razy zainteresować ją historią tej bohaterki, ale Tosia nigdy nie chciała poznać jej bliżej. Pewnie dlatego w naszym domu nie było żadnej książki jej poświęconej. Nie było, ale już jest. Na razie jedna, ale jest nadzieja, że niedługo będzie ich więcej. Bo Tosia zaczyna Pippi lubić.


Wydana niedawno przez Zakamarki książka Pippi w parku to tylko jedno opowiadanie. To jednak w zupełności wystarczy, żeby przekonać się czy książki o tej sympatycznej rudowłosej dziewczynce to coś dla naszych dzieci. O czym opowiada wydana przez Zakamarki książka? O podróży Pippi do Sztokholmu. Najsilniejsza dziewczynka świata jedzie tam nieść pomoc innym. Tommy, przyjaciel Pippi, przeczytał w gazecie, że w jednym ze sztokholmskich parków panoszy się chuliganeria. Policja nie może sobie z tym poradzić. Mieszkańcy nie mogą korzystać z parku. Dla Pippi wszystko jest jasne. Musi pojechać do stolicy i pomóc mieszkańcom miasta. Dziewczynka zabiera ze sobą nie tylko przyjaciół i ukochane zwierzęta, ale również dom, w którym mieszkają. Tak, dobrze przeczytaliście. Pipppi najpierw rozbiera, a potem składa Willę Śmiesznotkę. Nie udaje się jednak uniknąć problemów. Zanim na drodze Pippi i jej przyjaciół stanie banda chuliganów, ich plany spróbuje pokrzyżować urzędnik, który grozi, że zgłosi nielegalną budowlę w komisji do spraw infrastruktury. Na szczęście dzieci znajdują sposób na rozwiązanie tego kłopotu. Nieco trudniej może być z chuliganami, ale i na nich Pippi znajdzie sposób. Ku uciesze czytelników, oczywiście!


Pierwsze spotkanie z Pippi, mimo pewnych obaw ze strony Tosi, okazało się ciekawe, wartościowe i bardzo zabawne. Jej przygoda w Sztokholmie zwróciła jej uwagę i rozpaliła ochotę na poznanie innych historii z jej życia. Nie jest to jednak książka tylko dla tych, którzy o Pippi wcześniej nie słyszeli. Ta historia została wydana po raz pierwszy, więc nie możecie jej znać. I bez względu na to czy z Pippi dobrze się znacie, czy tak jak my dopiero będziecie ją odkrywać, to ta książka jest dla Was i Waszych dzieci. Kończąca właśnie 75 lat Pippi zupełnie się nie zestarzała, nadal bawi i śmieszy. Ta książka jest tego najlepszym dowodem. Ponadczasowa opowieść, przezabawne ilustracje. Jeśli dopadnie Was chandra, koniecznie przeczytajcie tę książkę. Pippi przepędzi wszystkie smutki!



Pippi w parku
Astrid Lindgern
ilustracje Ingrid Vang Nyman
tłumaczenie Anna Węgleńska
Zakamarki 2020

Komentarze

  1. Niedawno świętowaliśmy siedemdziesiąte któreś urodziny Pippi. Nie wygląda na swój wiek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Klasyka, a jakże , warto przeczytać dla dzieci i dla dorosłych,
    którzy ją w dzieciństwie czytali :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiałam Pippi :) Zawsze podobała mi się jej kreatywność i spryt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pippi to jest klasyka, jako dzieck uwielbiałam jej przygody :)

    OdpowiedzUsuń
  5. do Pipi jeszcze się nie przekonałam, jakoś nie mój klimat, ale czekam aż dzieciaki zdecydują ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pippi to hit, dzięki za przypomnienie tytułu, muszę kupić córce

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka mojego dzieciństwa :) Jestem ciekawa jak spodobałaby się mojej córce. Dobry pomysł na Dzień Dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pippi to jedna z ulubionych bohaterek książkowych mojego dzieciństwa!

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiałam Pippi w dzieciństwie. Już niedługo przedstawię ją synkowi!

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza