"Raptus" (Wydawnictwo Literatura)

Od razu ostrzegam, to jedna z tych książek, przy których trudno powstrzymać wzruszenie. Mokre oczy będzie miał każdy. Autorka zadbała o to, żeby książka trafiła do najbardziej zatwardziałych serc. A pomógł jej w tym jamnik szorstkowłosy Raptus, tytułowy bohater książki.


Sympatyczny psiak żył szczęśliwie ze swoją właścicielką. Sympatyczna pani Halinka przygarnęła go, kiedy był szczeniakiem, a ona rozpoczynała spokojne życie emerytki. Od tej pory byli nierozłączni. Raptus towarzyszył pani Halince niemal wszędzie. Rano budził ją mokrym liźnięciem i domagał się spaceru. Potem wychodzili razem na zakupy, jedli śniadanie, szli na spacer i oglądali ulubione seriale pani Halinki. Ktoś mógłby powiedzieć, że ich życie było monotonne. Z boku pewnie tak mogło to wyglądać. Jednak wcale tak nie było. Życie Halinki i Raptusa było przede wszystkim szczęśliwe. Radość dawał im każdy z codziennych rytuałów. Żadne z nich nie wyobrażało sobie bez nich życia. Nie wyobrażali sobie również życia bez siebie. Raptus był pewien, że będzie z Halinką do końca swojego psiego żywota. Niestety los często bywa przewrotny. Nadszedł kiedyś dzień, w którym pani Halinka źle się poczuła, trafiła do szpitala i zmarła. Psiakiem nie miał się kto zaopiekować. Raptus musiał zamieszkać w schronisku. Poznał tam wspaniałego czworonożnego przyjaciela, ale tak naprawdę Raptus marzył o tym, żeby znowu mieć swojego człowieka. To jednak nie było takie łatwe, bo jamnik, choć rasowy, był już wiekowym psem. Jednym z tych, które nie interesują większości osób odwiedzających schroniska w poszukiwaniu czworonożnego przyjaciela.




Zazwyczaj nie zdradzam zakończeń książek, o których piszę. Tu zrobię wyjątek, żeby zapewnić Was, że Raptus ma piękne, szczęśliwe zakończenie. Jest ono wspaniałym zwieńczeniem tej historii. Historii mądrej i wartej przeczytania z dzieckiem. Opowiada ona nie tylko o relacji między człowiekiem a psem, ale także relacjach między sąsiadami oraz między dziadkami i wnukami. Widzimy tu różne sposoby patrzenia na świat. Zależne od wieku, życiowego doświadczenia, podejścia do świata i innych ludzi. Raptus Magdaleny Kulus to nie tylko książka o ludziach i zwierzętach, ale o ludziach w ogóle. Pięknie pokazuje jak bardzo się od siebie różnimy. Pokazuje również jak powinniśmy się zachowywać. W Raptusie, jak w życiu, są dobrzy i źli ludzie. Warto wzorować się na tych pierwszych, bo wtedy dajemy szczęście tym, z którymi spędzamy czas. Tę książkę czyta się całym sercem, ta historia naprawdę porusza. Zachwyca opowieść, zachwyca szata graficzna. Przepiękne, pastelowe ilustracje stworzyła Marta Kurczewska. Zachwycają czytelników, doskonale oddają klimat całej historii i czynią ją jeszcze piękniejszą. Dodają tej (i tak już pięknej książce) dodatkowego blasku. Polecam Wam Raptusa z całego serca. To jedna z tych książek, które po prostu trzeba przeczytać!




Raptus
Magdalena Kulus
ilustracje Marta Kurczewska
Wydawnictwo Literatura 2020


https://www.wydawnictwoliteratura.pl/

Komentarze

  1. To bardzo ważna książka, każdy powinien znaleźć chwilę na przeczytanie jej z dzieckiem. Natomiast piękne ilustracje od razu rzucają się w oczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aktualnie jestem bardziej na etapie psychologii i mistycyzmu, ale bajki kto wie, kiedyś pewnie nadejdzie na nie etap :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W rodzinie mojego męża zawsze były jamniki. Dlatego pewnie książka do nas trafi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodziak z tego Raptusa. Ale ja już jestem za stara na ten rodzaj literatury ;)

    Pozdrawiam,
    Karolina z TAMczytam

    OdpowiedzUsuń
  5. U Was nigdy nie brakuje fanyatstycznych propozycji czytelni Zych dla dzieci. Będę miała ten tytuł na uwadze podczas kolejnych zakupów książkowych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej, to jeśli Ty w pierwszych zdaniach piszesz o wzruszeniach to znaczy, że my będziemy płakać bez dyskusji :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna książka, lubię, a raczej lubimy czytać taką literaturę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam tu zaglądać, bo zawsze pokazujesz ciekawe pozycje. Ta ksiazeczka bardzo mnie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
  9. To dzięki Wal kupiłam ja dla Jasia. Bardzo mu się podobała. To bardzo mądra książka. Zachecam do jej przeczytania z dzieckiem. Piękne ilustracje dodatkowo zachęcają.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza