"Historia malej popielicy, która nie mogła zasnąć" (Wydawnictwo Mamania)

Ta książka dotarła do nas w ostatni piątek. Powinna trafić na stosik książek do zrecenzowania i czekać na swoją kolej. Jednak zaraz po tym, jak wyjęłam ją z koperty wiedziałam, że nie mogę zwlekać. Od razu zabrałyśmy się do czytania. Kusiły piękne ilustracje i wspaniała tytułowa bohaterka. Historia zapowiadała się równie ciekawie. 


Sabine Bohlamann główną bohaterką uczyniła maleńką popielicę. To niewielkie zwierzątko pojawiało się już w literaturze dziecięcej. Zawsze jest jednak spotkanie bardzo miłe, więc i z tym wiązałyśmy wielkie nadzieje. Tym razem popielica jest jeszcze mniejsza niż zawsze. A to dlatego, że jest młodą przedstawicielką swojego gatunku. W chwili, kiedy ją poznajemy, przygotowuje się do pierwszego w swoim życiu zimowego snu. Mama opowiada jej, że każda prawdziwa popielica zasypia na zimę i żadna nie ma z tym problemu. Co więcej, wiele z nich śpi nawet siedem miesięcy i budzą się jako jedne z ostatnich zwierząt. Z małą popielicą tak łatwo nie będzie. Żeby myśleć o spaniu przez siedem miesięcy, musiałaby najpierw w ogóle zasnąć. Mama małej popielicy mówi, że w zasypianiu nie ma niczego trudnego. Jednak to, co dzieje się z jej córką całkowicie temu przeczy. Mała popielica nie może zasnąć ani na boku, ani na brzuchu. Nie zasypia zwinięta w kłębek ani owinięta kocykiem. Twierdzi, że nie jest zmęczona. Dziwią się temu wszyscy, którzy ją spotykają. Każdy próbuje jej pomóc. Lis uczy ją liczyć owce, słowik śpiewa kołysanki, sowa opowiada jej bajkę, ślimak zabiera na spacer po okolicy, nietoperz pokazuje, jak zasypiać głową w dół, a niedźwiedź pożycza jej swoją przytulankę. Wszystko na nic. Przynajmniej, jeśli chodzi o małą popielicę. Maleństwu nie udało się nawet zamknąć oczu, choć wszyscy, którzy próbowali ją uśpić dawno już słodko pochrapują. Niestety, przez to nie czuje się prawdziwą popielicą. Przecież mama od zawsze powtarzała jej, że prawdziwe popielice nie mają problemów ze snem. Kim więc ona jest, skoro nie może zasnąć?! Takie rozmyślania nie sprzyjają wyciszeniu i nie ułatwiają zasypiania.




Czy sytuacja małej popielicy czegoś Wam nie przypomina? Czy Wasze dzieci też nie miewają czasem problemów z zasypianiem? Oczywiście one nie idą spać na siedem miesięcy, ale na pewno zdarza się, że i one nie mogą zasnąć. Denerwują się, wiercą w łóżku, przewracają z boku na bok. Są jak ta mała popielica. A może u Was jest nieco inaczej? Może Wasze dzieci trudno zagonić do łóżka? Co wieczór musicie je prosić, żeby zostawiły już zabawki i spróbowały zasnąć? Możecie też być w trzeciej grupie rodziców. Wielkich szczęściarzy, których dzieci zawsze zasypiają same? Tak naprawdę to nie jest aż tak ważne. Bez względu na to, do której grupy zaliczacie się Wy i Wasze dzieci, to ta książka jest właśnie dla Was. Dlaczego? Bo jest piękna, ciekawa i wartościowa. Uczy nie tylko zasypiać, ale również pomagać, zawsze i do każdego wyciągać pomocną dłoń. Urzeka piękną historią i wspaniałymi ilustracjami. Gwarantuję Wam, że nie będziecie mogli oderwać od niej oczu, bo jest przepiękna. Będziecie czytać ja codziennie, bo to jedna z tych historii, do których chce się wracać i, do których wracać warto.




Historia małej popielicy, która nie mogła zasnąć
Sabine Bohlmann
ilustracje Kerstin Schoene
tłumaczenie Jowita Maksymowicz-Hamann
Mamania 2020

Komentarze

  1. Kolejna wspaniala ksiazka! Na szczescie moj syn zasypia bez problemu.. :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super książeczka! Ale moje dziecko kocha spać i gdy tylko wchodzi do łóżka, to już śpi ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam tę książkę dla dzieci w księgarni Tania Książka. Zastanawiałam się nad jej zamówieniem. Teraz wiem, że na pewno wzbogaca o nią biblioteczkę chłopców.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książeczka sprawia bardzo sympatyczne wrażenie, chętnie wezmę ją pod uwagę podczas planowania zakupów prezentów dla młodych czytelników. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiamy takie książeczki, naprawdę wzbudza zainteresowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne ilustracje. Historia też zachęca 💕

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza