"Leo! Znowu ty? Niecny plan" (Wydawnictwo Lemoniada)

Mogę się założyć (i pewnie ten zakład wygram), że Aleksandra Tyl pisząc swoją książkę o przygodach Leo, była przekonana, że tworzy powieść obyczajową. Pewnie za rok albo dwa będziemy tak o niej myśleć. Na razie jednak umieszczam ją w dziale z literaturą fantasy. Spieszę wyjaśnić dlaczego. 


Niemal cały drugi semestr poprzedniego roku szkolnego dzieci spędziły w domach. We wrześniu wrócili do szkolnych ławek na niespełna dwa miesiące. Nauka zdalna trwa nadal, więc łatwo policzyć, że sporą część pierwszego semestru dzieci spędzą przed ekranami komputerów. Spotkania z rówieśnikami po lekcjach są sporadyczne. Pogoda nie zachęca do wychodzenia na zewnątrz, a szybko zapadający zmrok zniechęca do robienia czegokolwiek innego poza siedzeniem w domu. Życie towarzyskie przeniosło się do sieci, a tu dostajemy książkę z opisem szkolnych perypetii ucznia klasy szóstej szkoły podstawowej. Główny bohater ma na imię Leo i nie pozwala się nudzić ani swoim kolegom, ani nauczycielom, ani rodzicom. Leo ma tendencję do wpadania w kłopoty, lubi też pojawiać się tam, gdzie coś się dzieje. W konsekwencji często ląduje w gabinecie dyrektora, który opuszcza z kolejną uwagą. 



Normalne, szkolne życie, prawda? Dla rówieśników Leo w ostatnich miesiącach raczej nie. Może właśnie dlatego o szkolnych perypetiach głównego bohatera czyta się tak dobrze. Nie brakuje tu sytuacji, które rozśmieszą czytelników do łez. Powodów do śmiechu nie zabraknie, kiedy będziecie czytać o wysyłaniu walentynek za pomocą szkolnej poczty. Z  niedowierzaniem i ogromną radością przeczytacie o tym, jak Leo i jego koledzy, najpierw wrzucili na balkon pobliskiego mieszkania hula-hoop, a potem podejmowali liczne i coraz bardziej rozpaczliwe próby wydobycia go stamtąd. Rozbawią Was również rodzinne perypetie Leo. Jako szczęśliwy posiadacz młodszej siostry, nie ma czasu na nudę. Gotów jest zrobić wiele żeby niewielu wiedziało o tym, że Laura jest z nim spokrewniona, ale w życiu wiele rzeczy rozwija się inaczej niż chcemy i planujemy. Wszystko ku rozpaczy Leo i ku ogromnej radości czytelników. Oni na kolejne konfrontacje z siostrą czekają z niecierpliwością.




Książka Aleksandry Tyl rozbawi wszystkich. Autorka bardzo słusznie ostrzega, żeby nie czytać jej w szkole, bo można wybuchnąć głośnym śmiechem i potem mierzyć się z przykrymi konsekwencjami tego zachowania. Myślę, że lepiej nie czytać jej również w miejscach publicznych, bo ktoś możemy wzbudzać niepotrzebną sensację. Na szczęście, od dłuższego czasu, większość z nas siedzi przede wszystkim w domu. Tu o Leo można czytać bez ograniczeń. Książka o jego przygodach spodoba się szczególnie chłopcom, którym łatwiej będzie zidentyfikować się z głównym bohaterem i odnaleźć w jego przygodach swoje własne doświadczenia. Czytając o nich świetnie bawić się będą ci, którzy czytają wszystko, co wpadnie im w ręce, ale i ci, którzy książek raczej unikają. Leo! Znowu ty? nie będą umieli się oprzeć!



  Leo! Znowu ty? Niecny plan

Aleksandra Tyl

ilustracje Marta Grabowska

Wydawnictwo Lemoniada 2020


 https://www.wydawnictwolemoniada.pl/

Komentarze

  1. na razie sama zaczytuję się w takich książkach, ale myślę, ze za jakiś czas moje dzieciaki też będą zachwycone :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo ciekawa,kiedy wszystko znów wróci do normalności i kiedy dzieci będą mogły funkcjonować tak samo,jak bohaterowie książki. Obawiam się,że nieprędko...

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno nie odmówię Leo i chętnie poczytam o jego przygodach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Leo mnie nieco przeraża, lecz jak tak zachęca nieczytających to niech zachęca dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda na przyjemną lekturę, ale jestem zaskoczona, że właśnie ta autorka napisała tę powieść!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytam takie książki z synem i on jest zawsze nimi zafascynowany

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem pewna, ze przygoda Leo spodobaja sie synkowi. Dziekuje za kolejna ciekawa pozycje :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię te wydawnictwo. Mają fajne książki.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza