"Sto porad dla zakochanych" (Wydawnictwo Zakamarki)

Życie zakochanych po raz pierwszy nie jest łatwe. Muszą oni zrozumieć zasady tej dziwnej gry. Muszą się odnaleźć w świecie uczuć. To trudna sztuka i wielu pewnie do końca życia nie udaje się jej w pełni zrozumieć. 


Rolf, bohater serii "Sto porad" wydawanej przez Zakamarki, zakochany jest już od jakiegoś czasu. Obiektem jego westchnień jest Ofelia, podobno najpiękniejsza dziewczyna w Paryżu. Jego zmagania uczuciowe śledziliśmy już we wcześniejszych książkach o jego przygodach. O pełnym sukcesie (albo w ogóle o sukcesie) trudno mówić. Rolf cały czas wzdycha do Ofelii. Wzdycha do niej tak mocno, że nawet nie dostrzega, kiedy ktoś inny zaczyna wzdychać do niego. Denise wydaje mu się najfajniejszą spośród dziewczyn, z którymi chodzi do klasy, ale i tak myśl o tym, że chodzenie do klasy mogłoby się przerodzić w chodzenie w ogóle! Tymczasem Denise chce spędzać z Rolfem coraz więcej czasu. Zagaduje go na przerwach, kręci się obok niego na wycieczkach szkolnych. Rolf nie ma pewności, czy dziewczyna jest w nim zakochana, dlatego sięga po literaturę fachową. W każdej wolnej chwili (i w każdym miejscu) czyta "Sto porad dla zakochanych". Ma nadzieję, że dowie się z niej czegoś więcej...


 

Wątek miłosny jest w tej książce bardzo mocno wyeksponowany, ale nie jest jedynym, który się w niej pojawia. Jest jeszcze wątek choroby przyjaciela Rolfa. Aramis jest ciężko chory i leży w szpitalu. Rolf stara się go regularnie odwiedzać i przynosić wieści ze szkoły. Chłopcy rozmawiają o wszystkim, co lubią, co ich interesuje i, co jest dla nich ważne. Także o dziewczynach! Czasem zbaczają również na tematy związane ze sztuką. Wszystko przez to, że Rolf był z klasą na wycieczce w Luwrze. Tam pewien obraz zainspirował go do podjęcia próby namalowania portretu Ofelii. Co z tego wyniknie? Czy Rolf okaże się malarskim geniuszem? Kto zna tę serię, ten wie, że będzie wesoło. Bo ani z Rolfem, ani z jego oryginalną rodziną nudzić się nie można. Można (a nawet trzeba) się śmiać i dobrze bawić!



W niedzielę przypadają Walentynki. Jedni je obchodzą, inni nie. Bez względu na to, w której grupie jesteście, na pewno zgodzicie się ze mną, że wyznawać miłość powinno się częściej niż raz w roku. Książka Evy Susso to nie jest przesłodzoną opowieścią o nieszczęśliwej młodzieńczej miłości. To przezabawna opowieść, w którym miłość jest motorem większości wydarzeń, ale równolegle z rozwojem uczuć pojawiają się równie ciekawe wydarzenia. Właśnie dlatego nie jest to książka tylko dla tych, którzy aktualnie są zakochani. To historia dla wszystkich miłośników dobrego humoru, ciekawych historii i książek, które niemal czytają się same!



Sto porad dla zakochanych

Eva Susso

ilustracje Benjamin Chaud

tłumaczenie Marta Wallin

Zakamarki 2021



Komentarze

  1. ine jestem sentymentalna ani zbyt uczuciowa, ale jeśli chodzi o humor to zawsze bardzo chętnie, jestem zaskoczona tą historią, bo sama recenzja bardzo mnie wciągnęła :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie się zapowiada, chętnie sprawdzimy tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tej książce, ale z checią sama bym ją przeczytała. Tym bardziej, że pojawia się tu wiele innych ciekawych wątków.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widać, że książka może przyjemnie wypełnić wolny czas, może kiedyś ją poznam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo jaki fajny tytuł i zawatrosc. Podsune Karinie

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się sympatycznie :) Ja lubię czytać o miłości. Lubię też o niej opowiadać swoim dzieciom.

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi interesująco. Teraz jest ogromny wybór dzieciaki mają co czytać.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza