"Bluey. Wielki pop-up" (Wydawnictwo HarperKids)

Odkąd pamiętam książki są obecne w moim życiu. Kiedy jeszcze nie potrafiłam sama czytać, lubiłam ich słuchać i je oglądać. Zawsze doceniałam ładne ilustracje i ciekawą formę. Choć o to ostatnie, w czasach mojego dzieciństwa, łatwo nie było. Książki niewiele się od siebie różniły, choć ich warstwie graficznej niczego zarzucić nie można. Za ilustrowanie książek dla dzieci odpowiedzialni byli naprawdę wybitni twórcy i to oni kształtowali nasz gust. Dziś wiele książek dla najmłodszych czytelników to prawdziwe dzieła sztuki. Książki, które ilustrują wspaniali artyści. Są też takie, które mają malarskich ilustracji, ale zaglądając do ich wnętrza nikt nie będzie mógł powstrzymać zachwytu.


Jedną z takich książek jest Bluey. Wielki pop-up. Bohaterów tej bajki nie muszę chyba nikomu przedstawiać. Sympatyczną rodzinę piesków zna chyba każde dziecko. A skoro dzieci tę bajkę znają i lubią, to znają (i często także lubią) ją ich rodzice. Najnowsza książka związana z tym serialem na pewno wzbudzi zachwyt najmłodszych czytelników. Spodoba im się jej duży format. To jednak dopiero początek, kiedy otworzą tę książkę, ich oczom ukaże się to, co w książkach pop-up najwspanialsze. Obrazki, które się otwierają! W tej książce są naprawdę duże i robią na czytelnikach ogromne wrażenie. Oprócz głównego obrazka, na wielu stronach pojawia się jeszcze jeden, mniejszy element, który się otwiera. Na obrazkach zobaczycie przygody Bluey, jej rodziny i przyjaciół. Każda strona jest inna, każda kryje w sobie inną historię. Tekstu nie ma tu wiele. Na każdej stronie zobaczycie jedno albo dwa niedługie zdania. One jedynie budują klimat i zachęcają do samodzielnego opowiadania dalszego ciągu tej historii. Do wyszukiwania różnych interesujących dla dzieci elementów, które zwrócą ich uwagę i staną się początkiem nowej opowieści. 




Bluey. Wielki pop-up to książka, która daje nieograniczone możliwości zabawy. Można ją po prostu czytać, można oglądać, można na jej podstawie wymyślać własne historie. Zachwyci zarówno fanów bajki Bluey, jak ich tych, którzy tej bajki jeszcze nie znają. Śmiać przy niej będą się najmłodsi, ale też ci nieco starsi czytelnicy. Oczywiście w przypadku tych najmniejszych trzeba być nieco bardziej uważnym. Elementy są delikatne, więc kilka mocniejszych pociągnięć może je uszkodzić. Starsze dzieci do cieszenia się tą książką nie będą już potrzebowały asysty dorosłych. Choć, nie ma, co ukrywać, dorośli książkami pop-up bawią się równie chętnie, co dzieci. Nie znam nikogo, na kim otwierające się elementy nie robiłyby wrażenia i w kim nie budziłyby zachwytu. Myślę, że Wy też nie oprzecie się jej urokowi, a dzieci, którym tę książkę sprezentujecie, będą nią zachwycone i trudno będzie im się od niej oderwać. 


 

Bluey. Wielki pop-up

HarperKids 2025 


https://harpercollins.pl/ 

Komentarze

Prześlij komentarz