"Abrakadabra... Mamy problem!" (Wydawnictwo Literatura)

Zakończenie roku szkolnego coraz bliżej. Nauczyciele i rodzice zaczynają rozglądać się w poszukiwaniu książek, które mogą stać się nagrodami dla uczniów. Kiedy Tosia chodziła do szkoły podstawowej byłam tym rodzicem, który te nagrody wybierał. Poświęcałam na to bardzo dużo czasu, starałam się dopasować książki do uczniów. Zależało mi na tym, żeby były związane z ich zainteresowaniami. Doskonale wiedziałam, że książka, którą dostaną w dniu zakończenia roku jest być może jedyną książką, która nie jest lekturą, po którą sięgną w ciągu roku. Czy zawsze trafiałam w ich gust? Z tego, co wiem udawało mi się to w większości przypadków. Dziś, jako mama licealistki, książek już nie wybieram. Nie przeszkadza mi to jednak, żeby wracać myślami do czasów podstawówki i w trakcie czytania niektórych książek mówić, że to byłaby świetna książka na nagrodę.

Ostatnio taka myśl przyszła mi do głowy, kiedy czytałam książkę Katarzyny Majgier Abrakadabra... Mamy problem!. Cała opowieść rozpoczyna się od znalezienia lampy Aladyna. Kamil, jeden z bohaterów tej powieści, znalazł ją na śmietniku. Baśniowa historia okazała się prawdziwa, z lampy wyskoczył dżin i spełnił jedno życzenie chłopca. Jakie? Kamilowi zależy na usunięciu z dziennika elektronicznego jedynki. Czar działa, ocena rzeczywiście znika. Chłopak mówi o tym swoim kolegom i rusza karuzela wypowiadanych marzeń i spełnianych życzeń (po jednym na osobę i po jednym na dzień). Niestety, grono osób, które z tych życzeń korzysta niebezpiecznie się rozszerza. Chłopcy mają coraz więcej obaw. Jeśli dżin tak bardzo zmienia życie kolejnych osób, to zachodzące zmiany mogą zostać dostrzeżone przez otoczenie. I co wtedy? Atmosfera robi się nerwowa, emocje rosną z każdą kolejną stroną.




Uwielbiam takie książki! Szalone historie, które tak naprawdę mogłyby przytrafić się każdemu (jeśli oczywiście wierzy w magię). Młodym czytelnikom ta opowieść na pewno się spodoba. Nie brakuje w niej emocji, zaskakujących zwrotów akcji i relacji międzyludzkich. Dużo jest w tej książce codziennych problemów i marzeń. Myślę, że każdy odnajdzie w tej książce siebie. W trakcie lektury nie zabraknie powodów do uśmiechu. Pojawi się też wiele momentów refleksji. Każdy, kto po tę książkę sięgnie zacznie się pewnie zastanawiać o co on poprosiłby dżina. Może nie poprosiłby o nic? Abrakadabra... Mamy problem! to świetna współczesna powieść dla czytelników w wieku szkolnym. Dobrze napisana, wciągająca od samego początku i trzymająca w napięciu do samego końca. Z całego serca polecam małym i dużym. Do samodzielnej lektury i wspólnego rodzinnego czytania.




Abrakadabra... Mamy problem!

Katarzyna Majgier

ilustracje Kasia Kołodziej

Wydawnictwo Literatura 2026

wiek 9+ 


 https://wydawnictwoliteratura.pl/

Komentarze