"Krzyżacy. Rycerze i zbóje" (Wydawnictwo Literatura)
Od zawsze wiedziałam, że moim ulubionym przedmiotem szkolnym będzie historia. Byłam jej niesamowicie ciekawa, doskonale pamiętam emocje, które towarzyszyły mi, kiedy trzymałam w ręce swój pierwszy podręcznik do historii. Czy lubię ją do dziś? Lubię! Choć są takie epoki, za którymi nie przepadam i, o których nigdy chętnie się nie uczyłam. Są też takie, które uwielbiam i, do których mam szczególny sentyment. Wśród nich jest okres wojen polsko-krzyżackich. Według mnie jeden z najciekawszych okresów w historii Polski. Z tego właśnie powodu nie mogłam przejść obojętnie obok tej książki.
Krzyżacy. Rycerze i zbóje to jedna z tych książek, które czyta się jednym tchem. Teoretycznie powinna spodobać tylko tym, którzy lubią historię. Szybko można się przekonać, że grono jej odbiorców jest znacznie szersze. Nie jest to nudna książka historyczna, podobna do szkolnego podręcznika albo książki naukowej. Nie! Czasem można odnieść wrażenie, że czytamy powieść przygodową. Tyle tu się dzieje. Na początek historia powstania zakonu krzyżackiego, czyli garść ciekawie podanych faktów z epoki wypraw krzyżowych i bolączek ludzi żyjących w średniowieczu. Potem Krzyżacy musieli znaleźć inne miejsce do życia na mapie Europy. Zanim trafili na ziemie polskie, mieszkali między innymi na terenie Transylwanii! W 1226 roku, po zaproszeniu Konrada Mazowieckiego, przybyli do naszego kraju. I wtedy zaczęło się dziać! Jak wyglądały relacje polsko-krzyżackie wiedzą chyba wszyscy. Rzadko panował pokój, często dochodziło do przeróżnych sporów, walk i wojen. Próba sił trwała cały czas. Gdzie nastąpiło apogeum tego sporu i jak ta relacja się zakończyła, wiemy wszyscy.
Historii można uczyć na wiele sposobów. Jednym z najgorszych jest zasypywanie uczniów suchymi faktami i pokazywanie historii, jako czegoś, co należy do przeszłości i w czym nie ma niczego ciekawego dla ludzi żyjących kilka wieków później. Paweł Wakuła pokazuje, że historia nie tylko może, ale po prostu jest ciekawa. Że opowiada o ludziach z krwi i kości i wydarzeniach, które do dziś budzą emocje (a czasem nawet mrożą krew w żyłach). Książkę Krzyżacy. Rycerze i zbóje czyta się jak dobry kryminał albo najlepszą powieść przygodową. Wielu w niej ciekawych bohaterów (wszyscy istnieli naprawdę) i wydarzeń, które zmieniały losy ziem, na których się rozgrywały. Takie książki potrafią wciągnąć każdego. Mi od razu przypomniały się literackie historie, z którymi spędzałam wakacje w czasach szkolnych. Gdybym dziś była uczennicą, na pewno przeczytałabym właśnie tę książkę!
Krzyżacy. Rycerze i zbóje
Paweł Wakuła
Wydawnictwo Literatura 2026
wiek 9+










Komentarze
Prześlij komentarz