Wielkanocne nowości dla dzieci!

W połowie listopada księgarniane półki zaczynają zapełniać się książkami o Bożym Narodzeniu. Łatwo znaleźć te, które opowiadają o tradycjach i takie, które przybliżają religijny aspekt świąt. Wybór jest ogromy i każdy znajdzie coś dla siebie. Inaczej wygląda sytuacja z książkami o tematyce wielkanocnej. Kiedy rozpoczyna się Wielki Post, a myśli wielu osób kierują się w stronę świąt wielkanocnych, poszukiwanie książek jest znacznie trudniejsze...


Mamy już kilka książek, które czytamy czekając na Wielkanoc (KLIK). Czytamy je na tyle rzadko (bo tylko raz w roku), że nie zdążyły nam się jeszcze znudzić. Mimo to zawsze wypatruję nowości! W tym roku udało mi się znaleźć dwie. Pierwsza z nich adresowana jest dla najmłodszych czytelników. Świętujemy Wielkanoc to niewielkich rozmiarów książeczka, którą wypełniają nie tylko piękne i kolorowe ilustracje, ale również interesująca treść. Bohaterowie książki, czteroosobowa rodzina, przygotowują się do świąt. Rozmawiają o Jezusie, Wielkim Poście, poświęceniu. Uczestniczą w Triduum Paschalnym i cieszą się ze zmartwychwstania. Szukają prezentów, jedzą rodzinny posiłek. A razem z nimi to wszystko przeżywają i poznają mali czytelnicy. I właśnie dlatego polecam Świętujemy Wielkanoc. Jeśli chcecie przybliżyć swoim dzieciom Wielkanoc, koniecznie sięgnijcie po tę książkę!





Drugą książką, która w tym roku zwróciła moją uwagę, jest książka Wielkanoc z serii "Poznaję swoją wiarę" Wydawnictwa WAM. To niewielka książka z naklejkami, w której dzieci przeczytają o Wielkim Poście i Wielkanocy, ale również o świątecznych zwyczajach i tradycjach. Będą czytać, przyklejać, rysować i kolorować. Ozdobią pisanki i będą zachwycać się kurczaczkami. Wszystko po to, żeby zrozumieć, czego za chwile będą uczestnikami oraz poznać genezę dni, które za chwile będą przeżywać. Najbardziej spodoba im się pewnie to, że tę książkę będą nie tylko czytać, ale również staną się jej współautorami. W takich przypadkach wiedza wchodzi do głowy najszybciej!





W tym roku w przygotowaniach do Wielkanocy towarzyszy nam również dwutygodnik Świerszczyk. Najnowszy numer utrzymany został w świątecznym klimacie. Znajdziecie w nim opowiadanie Kogut, kurka i pisanki, wiersz Co kryje pisanka? i świąteczną krzyżówkę. Jest gra, są zagadki, wiersze o zającach i wielkanocne labirynty. Na nudę nie będzie ani czasu, ani miejsca. Świerszczyk pochłonie każdego. I bardzo dobrze, bo za chwilę w szkołach i przedszkolach rozpocznie się przerwa świąteczna. Dzieci będą więcej czasu spędzać w domowym zaciszu, więc warto zrobić coś kreatywnego. Warto również dobrze się przy tym bawić, w tym przypadku macie pewność, że tak będzie!





Przedstawiłam nasze tegoroczne wielkanocne zdobycze. A Wy? Co możecie nam polecić? Może macie w swoich biblioteczkach książki, których jeszcze nie znamy!

Świętujemy Wielkanoc
Karine-Marie Amiot
ilustracje Florian Thouret
tłumaczenie Marzena i Bogusław Noskowie
Wydawnictwo JEDNOŚĆ, 2018

Wielkanoc. Poznaję swoją wiarę
Noelie Viallet
tłumaczenie Alicja Bańczyk
Wydawnictwo WAM, 2018
 

Z książką pod choinką, czyli jak rozmawiać z dzieckiem o Bożym Narodzeniu...

Bardzo często słyszę, że przygotowania do Bożego Narodzenia odbierają całą radość świętowania. Że po kilkutygodniowej gonitwie w poszukiwaniu prezentów, godzinach spędzonych w kuchni, nikt już nie potrafi się Bożym Narodzeniem cieszyć. Ja jeszcze nigdy czegoś podobnego, na szczęście, nie doświadczyłam. Zarówno w moim rodzinnym domu, jak i teraz staram się zachować równowagę. W okresie przedświątecznym musi się znaleźć czas na wszystko. Na gotowanie, ubieranie choinki i pakowanie prezentów, ale również na rozmowy o tym, co w tych dniach najważniejsze.


Te rozmowy odbywamy przede wszystkim z Tosią. Dotyczą bożonarodzeniowych tradycji i historii tych wyjątkowych dni. W przedświąteczne popołudnia i wieczory sięgamy po książki, które czyta się tylko wtedy. Mamy ich spory stosik, ale w tym roku dołączyły do niego kolejne. 

Pierwsza z nich to Opowiadania o Bożym Narodzeniu wydana przez Jedność. Dziesięć rozdziałów i dziesięć historii bezpośrednio związanych z narodzeniem Jezusa. Od zwiastowania do opowieści o pierwszej choince, która dała schronienie Świętej Rodzinie. Między nimi oczywiście opis narodzenia Jezusa, anielskiej radości i spotkania mędrców ze Wschodu z królem Herodem. Znakomita lektura na całe święta. Zrozumiały język, interesujące, mądre historie i piękne, kolorowe ilustracje. To cechy charakteryzujące tę książkę. I jeszcze cena... 16 złotych! Przy wszystkich świątecznych wydatkach na pewno nie uszczupli rodzinnego budżetu.






Na czas przedświątecznych przygotowań wybrałam również dwie książki pełne zadań do rozwiązania. Próżno w nich jednak szukać tego, czym każdego dnia atakują nas galerie handlowe. Oczywiście czuć w nich kojarzący się nam z Bożym Narodzeniem zimowy klimat. Są śnieżynki, choinki i prezenty, ale jest coś jeszcze.

W książce Boże Narodzenie, która ukazała się w ramach serii "Poznaję swoją wiarę" znalazł się opis wydarzeń z Betlejem. Duże litery i prosty język zachęca starsze dzieci do przeczytania go bez pomocy dorosłych, ale zanim przeczytamy go w całości, trzeba jeszcze przykleić naklejki (to na pewno sprawi ogromną przyjemność młodszym dzieciom). Takie samodzielne czytanie tej historii sprawi, że dzieci jeszcze lepiej ją zapamiętają, a przecież o to nam chodzi, żeby za rok nie tłumaczyć wszystkiego od początku, tylko żeby dzieci pamiętały, jak to było z narodzeniem Jezusa. Oprócz tej historii w książce znalazły się również zadania do wykonania. Wypełniony jest nimi kalendarz adwentowy, a jeśli i to okazałoby się za mało, można jeszcze spróbować swoich sił w łączeniu kropek, układaniu obrazków w odpowiedniej kolejności albo kolorowaniu gwiazd. Dla każdego coś się znajdzie. Nikt nie powinien się nudzić. Powiem więcej, każdy powinien się czegoś dzięki tej książce nauczyć!







Druga z książek z zadaniami to Polskie Boże Narodzenie. Wiemy doskonale, że w każdym kraju święta obchodzi się nieco inaczej. My również posiadamy własne tradycje i o to właśnie je przybliża dzieciom ta książka. Tu dowiedzą się skąd przywędrowała do Polski choinka, co oznaczają wszystkie wieszane na niej ozdoby i, czy we wszystkich rejonach kraju prezenty dostarcza ta sama osoba. Poznają również nazwy potraw, które trafiają na wigilijny stół i dowiedzą się, kim są kolędnicy. Sporo można się z tej niewielkiej książeczki dowiedzieć. Myślę, że nawet wielu dorosłych znajdzie w niej ciekawostki, o których wcześniej nie słyszało.









Czy warto spędzać Boże Narodzenie z książkami? W końcu w telewizji śniadaniowej też mówią o tradycji. A na pewno chcecie, żeby Wasze dzieci świętować Boże Narodzenie uczyła telewizja? Sami na pewno spędzaliście ten czas w rodzinnym gronie i to rodzice albo dziadkowie pokazywali wam bożonarodzeniowe zwyczaje. Warto kultywować i tę tradycję. Z tymi książkami na pewno będzie łatwiej i mówić, i zapamiętywać.

Opowiadania na Boże Narodzenie
John Goodwin
ilustracje Richard Johnson
tłumaczenie Joanna Sabbo-Gołębiowska
JEDNOŚĆ, 2015

Polskie Boże Narodzenie
opracowanie Dorota Skwark
JEDNOŚĆ, 2017


Boże Narodzenie
Noelie Vaillet
ilustracje Pierre Caillou
tłumaczenie Alicja Bańczyk
Wydawnictwo WAM, 2017

https://wydawnictwowam.pl/

 

"Pierwsza Gwiazdka" film i książka, które warto poznać przed Bożym Narodzeniem

Odbywające się w poprzedni weekend Święto Kina zachęciło nas do wybrania się na film. Co prawda kusiło nas, żeby jeszcze raz pójść na Coco, ale w końcu stanęło na Pierwszej Gwiazdce. Boże Narodzenie coraz bliżej, a kiedy oglądać takie filmy, jeśli nie właśnie teraz?


Film opowiada bowiem o pierwszym Bożym Narodzeniu, tym sprzed ponad dwóch tysięcy lat. Pojawiają się w nim Maryja, Józef, Elżbieta, Zachariasz. Są Trzej Królowie, pastuszkowie i Król Herod. Jest również Bo. Bo jest osiołkiem marzącym o lepszym życiu. Całe dotychczasowe spędził w młynie, gdzie mielił ziarna. Tam odwiedzał go gołąb Dave, który opowiadał osiołkowi o świecie poza młynem. Pewnej nowy osiołek przez dziurę w ścianie dostrzegł jaśniejącą na niebie gwiazdę. Nigdy wcześniej jej nie widział. Nigdy nie widział też gwiazdy, która jaśniałaby tak bardzo. Ta gwiazda musiała oznaczać coś wyjątkowego. I oznaczała, bo tej nocy w pewnym domu w Nazarecie pojawił się anioł. Odwiedził on młodą dziewczynę i oznajmił, że urodzi dziecko Boga.

Tak rozpoczyna się film Pierwsza Gwiazdka. W kolejnych scenach widzimy orszak, w którym trzy wielbłądy niosą na grzbietach trzech mędrców. Widzimy też zaślubiny Maryi i Józefa. Właśnie tego dnia ich droga splata się z drogą osiołka. Zwierzak dzięki pomocy przyjaciela, z którym dzielił niedolę uciekł z młyna i schronił się w domu nowożeńców. W trakcie ucieczki złamał nogę i potrzebował opieki. Maryja opatrzyła złamaną nogę i troszczyła się o niego. Pewnie żyliby tak dalej, gdyby nie spis ludności, który został ogłoszony przez cesarza. Osioł nie daje się zaprząc do woza, zostaje więc w Nazarecie. Ale tego dnia swojego żołnierza wysyła tam król Herod, który od mędrców dowiedział się, że na świat przyjdzie albo przyszedł nowy król. Ten żołnierz dociera do domu Maryi i Józefa, a towarzyszące mu psy zaczynają węszyć w okolicy, żeby jak najszybciej wytropić nowego króla. 

Jak dalej potoczyły się losy Maryi i Józefa i co stało się w Betlejem wie każdy. I tę historię również znajdziecie w filmie, ale jest tam również opowieść o zwierzętach. W niej pojawia się osiołek Bo, skrzydlaty Dave i dzielna owieczka Rut. Są trzy odważne wielbłądy i zwierzęta mieszkające w stajence betlejemskiej. Każde z tych zwierząt widziało małego Jezusa. 

Historia opowiedziana w Pierwszej Gwiazdce wzorowana jest na Piśmie Świętym. Pojawiają się tam jednak elementy budzące zdziwienie starszych widzów. Mnie najbardziej drażnił język, który nie do końca pasował do biblijnej opowieści. Na początku nie zachwycił mnie również wątek żołnierza wysłanego przez Heroda, dopiero zakończenie filmu mnie do niego przekonało. Wątpliwości mieliśmy my. Na pewno dlatego, że jesteśmy dorośli, znamy tę historię na pamięć i niechętnie akceptujemy w tej kwestii jakiekolwiek unowocześnienia. A Tosia? Ona oglądała film z zapartym tchem i wyszła z kina zachwycona. To chyba najlepsza rekomendacja, prawda?

Tę samą historię można przeczytać w książce Pierwsza Gwiazdka. Poszli za Gwiazdą. To świetne uzupełnienie filmu albo okazja do poznania tej historii przez tych, którzy do kina nie zdążą się wybrać. Polecam jednak pójść naszą drogą i obejrzeć film oraz przeczytać książkę. Ta druga na pewno spodoba się maluchom, które na kino są jeszcze za małe. Niedługa opowieść, ładne ilustracje, sporo zwierząt, to powinno przypaść do gustu maluszkom. Starszym dzieciom również, bo Tosia do Pierwszej Gwiazdki wróciła bardzo chętnie. Dlatego, jeśli chcecie trochę zwolnić, poczuć świąteczną atmosferę i przybliżyć dzieciom historię Bożego Narodzenia, mogę Wam polecić zarówno film, jak i tę książeczkę. Cokolwiek wybierzecie, będziecie zadowoleni.







Pierwsza Gwiazdka. Poszli za Gwiazdą
adaptacja A.E. Dingee
ilustracje Camille Andre
tłumaczenie Aleksandra Czwojdrak
Wydawnictwo WAM, 2017