"Hela Foka. Historie na fali" (Znak Emotikon)

Rok temu Renata Kijowska zachwyciła nas historią niedźwiedzia Kuby (KLIK). Opowieść o przygodach mieszkańców Tatr spodobała nam się tak bardzo, że regularnie do niej wracaliśmy, a najzabawniejsze teksty zapamiętaliśmy już chyba na zawsze. Łatwo więc sobie wyobrazić radość jaka zapanowała w naszym domu, kiedy dowiedzieliśmy się, że autorka tak lubianej przez nas historii, napisała nową książkę. Tym razem o FOKACH! A ponieważ foki uwielbiamy i zawsze przy okazji wizyty nad morzem odwiedzamy helskie fokarium, to wiedzieliśmy, że dla naszej rodziny będzie to lektura obowiązkowa.  


Helę Fokę czytałyśmy szybko i z wypiekami na twarzy. Emocje sięgały zenitu, bo Renata Kijowska potrafi budować napięcie. Ale po kolei. Tytułowa bohaterka książki, foka Hela, przyszła na świat w helskim fokarium. Poznajemy ją w jednym z najważniejszych dni jej życia, już za chwilę po raz pierwszy wpłynie do Bałtyku i stanie się całkowicie samodzielna. Trochę się tego wszystkiego obawia, a jednocześnie czuje się niesamowicie podekscytowana. Ciekawa świat foczka zwiedza Bałtyk i poznaje nowych przyjaciół. Nieśmiałego morświna Sonara, który zgubił swoich rodziców i wygadaną, totalnie zwariowaną mewę Krejzi. Razem przeżywają niezwykłe przygody, których świadkiem stają się wszyscy młodzi czytelnicy. Ale świetna, zabawna i dobrze napisana historia to tylko jedna część tej książki. Podobnie jak w Kubie Niedźwiedziu znajdziemy tu jeszcze fragmenty "teoretyczne", w których autorka wyjaśnia dzieciom kwestie poruszone w książce. To z nich dzieci dowiedzą się jak wygląda focze dzieciństwo, co dokładnie dzieje się w fokarium, jak wygląda praca rybaków. Stamtąd dowiedzą się jak wielkim zagrożeniem dla mórz są zatopione w nich statki i poznają powody dla których rybacy tak bardzo nie lubią fok. Gwarantuję Wam, że każdy z tej książki dowie się czegoś nowego.


 



Dlatego bez względu na to, czy spędzicie wakacje w okolicach Helu, czy nie, tę książkę przeczytać musicie. To nie tylko zabawna opowieść o żyjących w Bałtyku zwierzętach, to przede wszystkim książka z bardzo mądrym i ważnym przesłaniem. Z przesłaniem na dzisiejsze czasy. Kiedy sytuacja klimatyczna naszej planety jest coraz trudniejsza, a my regularnie dokładamy kolejne cegiełki do tego, żeby było jeszcze gorzej. Historia Heli i jej przyjaciół pokazuje jak wielkim zagrożeniem dla Bałtyku jest działalność człowieka. To doskonały punkt wyjścia do rozmowy z dzieckiem o ekologii i trosce o środowisko. Pierwszy krok do zmiany przyzwyczajeń. I nie będzie to zmiana narzucona przez rodziców, ale taka, której dzieci same będą chciały.




Hela Foka skradła nasze serca podobnie jak pierwsza książka Renaty Kijowskiej. Takie książki po prostu chce się czytać i takie czytać się powinno. Mądre, wartościowe, ciekawe, doskonale zilustrowane. Za oprawę graficzną foczej historii odpowiedzialna jest Anna Łazowska. Stworzone przez nią ilustracje są integralną częścią książki i doskonale oddają wszystkie opisane w niej historie. Lepszych nie potrafię sobie wyobrazić, mądrzejszej historii o bałtyckich zwierzętach i czyhających na nas wszystkich zagrożeniach również. To po prostu lektura obowiązkowa!




Hela Foka. Historie na fali
Renata Kijowska
ilustracje Anna Łazowska
Znak Emotikon 2019

Komentarze

  1. przypomniałaś mi o moim marzeniu z dzieciństwa - hodowca fok ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. coś czuję,że ta książka by się nam spodobała

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie wydana :) Lubię takie książeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne ta kasiążka. Ostatnio rozmawiałm z Jasiem o fokach, oglądaliśmy zdjęcia Helu i Sarbska, naszło nas na wspomnienia. Foki sąbardzo mądre.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszędzie ostatnio widzę tę książkę 😁 Ale też wpisuję na listę. Wybieramy się nad morze to akurat książka na czasie 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż się sama sobie dziwię, że do tej pory nie wpadłam na tę książkę. Jest piękna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne ilustracje! Bardzo lubimy takie książeczki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zainteresowała mnie ta pozycja. Z pewnością dołączę do naszej biblioteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To musi być bardzo ciekawa książka. Byliśmy w fokarium na Helu i syn był zaaferowany, nie tylko występem fok, ale przede wszystkim tym, jak człowiek jest dla nich niebezpieczny

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza