"Duch Maciek detektywem" (Wydawnictwo Literatura)

Zaczynając pisanie tej recenzji rzuciłam okiem na naszą biblioteczkę i stwierdziłam, że niewiele jest w nich książek o duchach. Mamy sporą kolekcję historii o wampirach (najczęściej bardzo miłych), a reprezentacja duchów jest niezbyt liczna. Tak naprawdę do niedawna był w niej tylko Gustaw (KLIK). Na szczęście przestał narzekać na samotność, bo ostatnio dołączył do niego bardzo sympatyczny duch Maciek.


Bohater książki Anny Onichimowskiej wyróżnia się na tle innych duchów, z którymi kiedykolwiek spotkałam się na kartach książek, dość nietypową profesją. Otóż Maciek jest detektywem! Kiedy się z nim spotykamy przygotowuje się właśnie do nowej wyprawy. Jej celem jest Los Angeles, a poszukiwać będą tam mamy Karoliny, czyli przyjaciółki Maćka. Duch nie ma dużo czasu na zastanowienie, bo odkąd Karolina natrafiła w gazecie na zdjęcie swojej matki, nie myśli o niczym innym i do Los Angeles jest gotowa wyjechać natychmiast. Maciek nie ma, więc wyboru i razem z Karoliną rusza w podróż do Miasta Aniołów. Czeka tam na nich wiele przygód, jeszcze więcej zaskakujących sytuacji i niespodzianek, które całą ich wyprawę postawić pod wielkim znakiem zapytania. Poszukując Lucylli, czyli mamy Karoliny, trafią na eleganckie przyjęcie i odwiedzą prawdziwe rezydencje zamożnych Amerykanów. Wszystko dlatego, że mama Karoliny jest znaną projektantką, więc obraca się wśród znanych i bogatych mieszkańców Los Angeles. I choć każdy ze spotkanych przez Karolinę i Maćka ludzi wie coś o Lucylli, to nasi bohaterowie muszą się nieźle napracować, żeby trafić na jej ślad...




Maciek bardzo szybko zyskał naszą sympatię. Jest duchem, ale w ogóle nie jest straszny. Wręcz przeciwnie, Maćka nie można nie lubić. Jego przygody zachwycą wszystkich miłośników historii pełnych zaskakujących wydarzeń, interesujących bohaterów i ciekawych miejsc. W książce Duch Maciek detektywem to wszystko jest i właśnie dlatego ta historia budzi tak pozytywne emocje. Będzie to świetna lektura dla całych rodzin. Świetnie nada się zarówno do samodzielnego czytania, jak i do głośnego czytania w rodzinnym gronie. W przypadku tego ostatniego musicie się jednak liczyć z licznymi wybuchami niepohamowanego śmiechu. Jest to oczywiście kolejna zaleta tej książki, bo jak mówią mądrzejsi od nas, śmiech to zdrowie!





Duch Maciek detektywem
Anna Onichimowska
ilustracje Anna Wielbut
Wydawnictwo Literatura 2019



Komentarze

  1. Bardzo sympatyczna ta książeczka. Niby dla najmłodszych, ale i my też chętnie po nią sięgniemy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię wątek detektywistyczny w książkach dla dzieci. A obecność ducha-bochatera...Czas! 😆

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś dla moich dziewczyn. Historia z zagadką w tle. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna historia! Myślę że moi chłopcy polubili by się duchem Maćkiem 😉

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna ciekawa książka, którą polecasz :) Sama lubię opowieści o duchach, więc z chęcią bym po tą książkę sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza