Zakamarkowe opowieści o chłopcu, nie tylko dla chłopców

Mali ludzie miewają wielkie problemy. Boją się ciemności, nie lubią warzyw, denerwują się tym, że czegoś nie umieją. Dorośli dziwią się temu, że maluchy tak bardzo biorą do siebie niektóre rzeczy, że boją się podejmować nowe wyzwania, że obawiają się wejścia do nieznanych im miejsc. Nie pamiętają już, że sami kiedyś tacy byli. Pamięć ludzka jest krótka i bardzo wybiórcza. Często dopiero, kiedy zostajemy rodzicami przypominamy sobie pewne wydarzenia z dzieciństwa, wspominamy radosne chwile i obawy, którymi dzieliliśmy się z rówieśnikami. Wiele takich dziecięcych lęków trafia na karty książek. Dzięki temu dzieci nie czują się samotne i odosobnione, a rodzice mogą z pomocą książek wspierać swoje pociechy w pokonywaniu różnych dziecięcych zmartwień.


Tej nocy Miś chce być duży i Siostrzyczka to książki, które doskonale wpisują się w ten nurt. Każda z nich w ciekawy i zrozumiały dla dzieci sposób opowiada o sprawach bardzo dzieciom bliskich. Książka o Misiu to zapis wydarzeń, które miały miejsce pewnego wieczora w domu pewnego małego chłopca. Jednak to nie chłopiec jest głównym bohaterem tej historii. To jego Miś stał się przyczyną wieczorno-nocnego zamieszania. A wszystko przez to, że Miś chciał tej nocy spać sam. Niestety, kiedy przyszedł czas na położenie się do łóżka, Misiowi zaczynało brakować odwagi. Cóż robić, trzeba Misiowi pomóc!





Pomóc trzeba również mamie, która niedawno urodziła dziecko. Mały chłopiec staje się starszym bratem i czasem musi pomóc przy opiece nad maleńką siostrą. Oczywiście wszystko na miarę swoich możliwości. Dlatego pokazuje leżącej w łóżeczku dziewczynce swoje zabawki, gra dla niej na bębenku. A ona? Zamiast dołączyć do zabawy albo płacze albo patrzy albo krzyczy. Trudno się z nią bawić. Trzeba znaleźć jakiś sposób na to, żeby ją uspokoić. Ale czy takiemu małemu chłopcu uda się to zrobić?





Gdybym miała najkrócej opisać opisać te książki, powiedziałabym, że są urocze. Mimo że moje dziecko dawno wyrosło z tego typu książek, czytałam je z wielką przyjemnością i uśmiechem na twarzy. Tak, te książki wywołują u czytelników pełen ciepła uśmiech. Trochę śmiejemy się z przygód bohaterów, trochę z własnych doświadczeń. Wydarzenia, które Ulf Stark umieścił w centrum swoich książek, mógł przeżyć każdy. I właśnie dlatego tak dobrze się je czyta. Są nam po prostu bliskie. Dlatego te książki tak dobrze czyta się w rodzinnym gronie i na głos. Równie dobrze ogląda się ilustracje autorstwa stworzone przez Charlotte Ramel. Proste, oszczędne w kolorach, a jednak piękne i miłe dla oka. Podobnie jak te warstwa narracyjna. Z ich połączenia powstały piękne książki, które gorąco Wam rekomenduję. 

Tej nocy Miś chce być duży
Siostrzyczka
Ulf Starak
Charlotte Ramel
tłumaczenie Katarzyna Skalska
Zakamarki 2019
wiek 3+

 

Komentarze

  1. Bardzo lubię Zakamarkowe książeczki dla dzieci. Zawsze mnie ich historie rozczulają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też lubię takie książki :) tak dużo można dzięki nim wyjaśnić dzieciom :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne te książeczki. I na pewno pomocne. Mój najmłodszy synek ostatnio mi powiedział, że nie chce urosnąć, chce być mały! Bo jak urośnie to nie będzie mógł się bawić zabawkami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne ilustracje, uwielbiam takie <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Moze ilustracje do książek niekoniecznie trafiają w moje gusta, natomiast treść wydaje się naprawdę interesujaca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe i przyjazne książki, których nigdy za dużo w domu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Treść tak, ilustracje nie. Sięgniemy, kiedy pojawi się w naszej bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam książeczki od wydawnictwa Zakamarki, wydają wiele cudownych pozycji.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza