"Małe" (Wydawnictwo Zakamarki)

Ta książka nie od razu zwróci Waszą uwagę. Jest mała i niepozorna (choć ma piękny płócienny grzbiet). Na okładce, oprócz nazwiska autorki, widnieje tytuł. Zamiast dużego, kolorowego rysunku, zobaczycie tylko maleńki narysowany ołówkiem portret głównego bohaterka. Ma na imię Małe. Jego imię dało tytuł książce.


Kim jest Małe? Małe jest dzieckiem. Ma rodziców, którzy w tej książce nazywają się Jedno i Drugie. Czy tych troje tworzy szczęśliwą rodzinę? Powinno. Czasem wydaje się, że są szczęśliwi. Wtedy, kiedy siedzą razem przy stole i jedzą albo kiedy odpoczywają. To jednak nie zdarza się często. Znacznie częściej w ich domu słychać krzyki. Jedno krzyczy na Drugie albo Drugie krzyczy na Małe. Krzyki są w tym domu na porządku dziennym. Małe czuje się w tym domu źle, nikt go nie wspiera, nikt go nie słucha, nikt nie pociesza, kiedy tego potrzebuje. Małe chciałoby samo pocieszać swoich opiekunów, ale oni nie oczekują tego od Małego. Czy Małe ma kogoś, kto wie o jego problemach? Nie, Małe ma miejsca, w których lubi przebywać i, w których czuje się bezpiecznie, ale o tym, co dzieje się w domu woli nikomu nie mówić. Aż do dnia, w którym coś w nim pęka i opowiada o wszystkim swojej Pani w przedszkolu. Mówi o swoim osamotnieniu i strachu. Mówi o bólu, który czuje w sercu. I jest mu lżej, bo wcześniej o tym, co czuje nie mówiło nawet sąsiadce, do której uciekało w czasie awantur. Teraz można mu pomóc...




Ta książka nie jest duża. Jej okładka nie krzyczy "KUP MNIE". Jest delikatna i subtelna, jak Małe. Bezbronne dziecko, które nikomu nie zrobiło krzywdy, a które regularnie jest krzywdzone przez tych, którzy powinni się o nie troszczyć. Takich dzieci jest wokół nas pewnie więcej niż nam się wydaje. Nie zauważamy ich, bo nie chcemy zauważać albo po prostu nie zdajemy sobie sprawy z tego, co dzieje się w ich życiu. Dlatego warto, jeśli pracujecie w przedszkolu albo szkole, przeczytać tę książkę swoim podopiecznym. Być może któreś z nich jest takim Małym i również potrzebuje pomocy. Własnym dzieciom tę książkę również warto przeczytać. Niech wiedzą, że nie można wstydzić ani bać się prosić o pomoc. To lektura dla dzieci i rodziców. Jednym i drugim wiele uświadomi. Dorośli mogą dzięki niej zrozumieć jak wielką krzywdę wyrządzają (czasem nieświadomie) swoim dzieciom. Ta książka jest mała i niepozorna, ale ma w sobie moc większą niż wiele opasłych powieści. Daje prawdziwą lekcję życia. Dorosłym i dzieciom. Z tych drugich kiedyś wyrosną dorośli. Jacy? To zależy od tego, jak traktujemy ich teraz.




 Małe

Stina Wirsen

tłumaczenie Katarzyna Skalska

ZAKAMARKI 2020


Komentarze

  1. zakamarki to jedno z wydawnictw, które mają naprawdę mądre, a przy tym symboliczne książki, totalnie zakochałam się w "małym" <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ich propozycje czytelnicze fantastycznie wpasowują się w rodzinne czytanie, rozrywkę dla dzieci, ale i refleksję dla dorosłego, fantastyczne impulsy do rozmów.

      Usuń
  2. Jestem pod wrażeniem, ksiązka koniecznie musi znaleźć się w mojej domowej bibliotece, coś czuję, że będzie to bardzo wartościowe przeżycie czytelnicze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam wcześniej za wiele o tym wydawnictwie, ale Twoja recenzja jest tak piękna, tak mądra, że mimo iż nie jestem docelowym odbiorcą tej pozycji, to bardzo chciałabym się z nią zapoznać i mieć na swojej półce! Kiedyś także będę pracować z dziećmi i rozumiem jak ważne jest stworzenie dla nich atmosfery komfortu, w której nie będą się bały mówić o tym, co czują... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja przyznam, że się poplakalam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaskakująco dobra książeczka, a poprzednie propozycje Autorki nie do końca mi się podobały.

    OdpowiedzUsuń
  6. Intrygująca kreska tych obrazków, z jednej strony brzydka, z drugiej bardzo przyciągająca oko .

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydawnictwo Zakamarki wydaje przepiękne historie, które są ponadczasowe i trafiają zarówno do dzieci, jak i do dorosłych!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, że jeszcze nie słyszałem o tym wydawnictwie. Będę musiał sięgnąć i przekonać się, chociaż ostatnio u nas cały czas z synem podróżujemy razem z Tappim Wikingiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdybym miała kupić książkę dla małego czytelnika to zdecydowanie zastanowiłabym się nad tym wydawnictwem. Książka jest wydana pięknie i niesie za sobą wiele mądrych treści.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza