"Antarktyda. Wyprawa na kraniec świata" (Wydawnictwo Literackie)
W tym roku zima pokazała swoje prawdziwe oblicze. Jest zimno (a nawet bardzo zimno), pada śnieg, pękają rury, zdarzają się gołoledzie, szkoły odwołują lekcje. Najmłodsi pierwszy raz w życiu doświadczają takiej pogody, starsi pewnie już zdążyli zapomnieć, że takie zimy kiedyś były. Czy wszyscy się z tegorocznej zimy cieszą? Zdania są podzielone, bo trochę ta zima jest jednak nieprzewidywalna. Na szczęście skończy się w drugiej połowie marca (w kalendarzu). Po niej przyjdzie wiosna, a po niej lato. Znowu będzie ciepło, a może nawet upalnie. A czy potraficie sobie wyobrazić, że mieszkalibyście w miejscu, w którym panuje wieczna zima?
Ja nie, bo bardzo cenię sobie fakt, że w naszej szerokości geograficznej występują cztery pory roku. Każda jest nieco inna, każda ma swoje wady i zalety. Nie chciałabym, żeby zlały się w jedną. Dlatego nie mogłabym mieszkać na Antarktydzie. Nawet po przeczytaniu fantastycznej książki Dominika Szczepańskiego i Mateusza Waligóry. Mateusz Waligóra jest nie tylko współautorem, ale i bohaterem tej książki. To właśnie on wyruszył na wyprawę, której celem był biegun południowy. Jak można się łatwo domyślić, nie była to podróż z gatunku lekkich, łatwych i przyjemnych. Była to podróż, do której trzeba było się dobrze przygotować. Potrzebne były nie tylko odpowiednie ubrania, ale również specjalne jedzenie. Potem trzeba wszystko zapakować na specjalne sanie i już można ruszyć w drogę. Samolotem? Samochodem? Nie. Antarktydę przemierza się pieszo. Całymi dniami i tygodniami. To na pewno jedna z najbardziej wyjątkowych podróży, w jakie może wyruszyć człowiek. Bo i Antarktyda jest miejscem wyjątkowym. Pełnym niezwykłych widoków, niezwykłych gatunków zwierząt. Miejscem z bardzo ciekawą historią. Warto ją poznać. Warto też poznać historię podróży Mateusza Waligóry, która jest najważniejszym elementem i motywem przewodnim całej książki. To, że odbyła się naprawdę dodaje całej książce atrakcyjności i sprawia, że jest to nie tylko historia o Antarktydzie, ale również o ludzkiej pasji i sile charakteru. O marzeniach, które ma każdy z nas, ale wielu boi się je spełniać.
Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki. Jej autorzy dopracowali ją w najdrobniejszych szczegółach. Na każdej stronie przekazują nie tylko ciekawostki, ale również ogrom wiedzy o Antarktydzie. Wiedzy z bardzo różnych dziedzin nauki. To naprawdę inspirująca lektura. Książka, która poszerza wiedzę o świecie. Książka, która wielokrotnie zaskoczy czytelników. Zaskoczy i zachwyci. Na pierwszy rzut oka jest to lektura dla dzieci. Wystarczy jednak zajrzeć do jej wnętrza, żeby przekonać się, że to książka dla każdego. Dla czytelników w bardzo różnym wieku. Myślę, że wielu z nich nie zdaje sobie sprawy jak wyjątkowa jest Antarktyda i pewnie, gdyby nie ta książka, nie mieliby okazji się o tym przekonać. Jej lektura może być doskonałym punktem wyjścia do dalszych poszukiwań i kolejnych lektur. Ja takie książki bardzo lubię i ogromnie cenię. Dlatego bez wahania polecam książkę Antarktyda. Wyprawa na kraniec świata! To książka, która zachwyca i, którą naprawdę warto przeczytać.
Antarktyda. Wyprawa na kraniec świata
Dominik Szczepański, Mateusz Waligóra
ilustracje Joanna Czaplewska
Wydawnictwo Literackie 2026
https://www.wydawnictwoliterackie.pl/










Super że książka pomaga poszerzyć wiedzę. Co do zimy to faktycznie zaskoczyła. Rzeki zamarzają a ludzie robią sobie tam lodowiska
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawie brzmi
OdpowiedzUsuń