"Rob & Ot. Misja kąpiel"/"Rob & Ot. Chcesz się pobawić?" (Wydawnictwo Debit)
Nauka czytania to bardzo ważny etap w życiu każdego dziecka. Opanowanie tej umiejętności zmienia całe życie. Od tej pory wszystkie napisy można przeczytać samodzielnie. Od tej pory dziecka już nikt nie oszuka ani niczego przed nim nie zatai. Od tej pory świat liter będzie stał przed nimi otworem. Zanim jednak nauczą się płynnie czytać, czeka je trochę pracy. Dla jednych będzie to droga przez mękę, dla innych droga usłana różami. Ale w końcu każde dziecko umiejętność czytania opanuje!
Warto jednak uczącego się czytać malucha wspierać. W jaki sposób? Każda rodzina ma na pewno własne sposoby. Są jednak i takie, które sprawdzają się zawsze i wszędzie. Wśród nich są oczywiście książki. Książki pisane z myślą o dzieciach, które uczą się czytać. Takich lektur jest na rynku wydawniczym całkiem sporo. Doskonale pamiętam, że kiedy Tosia była na tym etapie czytelniczej przygody aż takiego wyboru nie mieliśmy. Dziś jest ich naprawdę wiele i każdy może znaleźć coś dla siebie. Jedną z najnowszych serii adresowanych do początkujących czytelników jest seria "Rob & Ot". Właśnie ukazały się dwa kolejne tomy opisujące przygody niezwykłych bohaterów. W książce Misja kąpiel czytelnicy dowiadują się, co Rob i Ot robią w deszczowy dzień. Domyślacie się już? Robią to, co wszystkie dzieci. Najpierw trochę się nudzą i są bardzo niezadowoleni, bo nie mogą wyjść z domu. A kiedy już wychodzą zaczynają bawić się w błocie. Bawią się świetnie. Problem pojawia się dopiero później. Po takiej zabawie trzeba się wykąpać. A na to ani Rob, ani Ot nie mają ochoty!
Mają za to ochotę na zabawę. Bo Rob i Ot bawić się uwielbiają. Zdarza się jednak, że brakuje im na zabawę pomysłów. Choć mają wszystko i nie mogą narzekać na brak zabawek, nie wiedzą, w co i jak się bawić. Kiedy w końcu wpadną na jakiś pomysł, bawią się w najlepsze. I zapominają o tym, co (niestety) z każdą zabawą się wiąże. O czym? O sprzątaniu oczywiście! Tego nie lubią nie tylko dzieci, również bohaterowie literaccy mają z tym problem. Czy sobie poradzą? Czy zainspirują młodych czytelników, żeby i oni zawsze sprzątali po zabawie? Być może nie, ale na pewno pomogą im w nauce czytania!
Czy nauka czytania może być przyjemnością? Moim zdaniem tak. Jest tylko jeden warunek. Trzeba ją zaczynać (i kontynuować) wybierając książki na dostosowanym do umiejętności poziomie. Seria "Rob & Ot" to dobra propozycja dla tych, którzy umieją już składać słowa. Wyrazy są proste (ale nie są podzielone na sylaby). Zdania również nie są długie. Na stronie jest niewiele tekstu, dialogi umieszczone są w komiksowych dymkach. Historia została podzielona na rozdziały, więc czytanie można przerwać (niemal) w każdym momencie i wrócić do lektury, kiedy będziemy mieli na to ochotę. Sprawniejsi czytelnicy przeczytają pewnie całość od razu, początkujący podzielą czytanie na części. Bez względu na sposób i czas czytania, ważne jest tu coś zupełnie innego. To, co w czytaniu najważniejsze, czyli płynąca z niego przyjemność. Seria "Rob & Ot" pokazuje, że czytanie jest przyjemne, książki bawią i uczą i na pewno nie są nudne!
Rob & Ot. Misja kąpiel
Rob & Ot. Chcesz się pobawić?
Copons & Fortuny
tłumaczenie Agata Picheta
Wydawnictwo Debit 2026
https://soniadraga.pl/wydawnictwo-debit










Jeśli tylko treść książki interesuje dzieciaki, biegłość nauki czytania odbywa się w sposób naturalny. Obecnie tak wiele możliwości czytelniczych przed młodym pokoleniem. Izabela Bookendorfina
OdpowiedzUsuń