"Szczęście ma kolor błękitu" (Wydawnictwo Debit)
Lubię, kiedy książki dla dzieci są ładne. Myślę, że miłe dla oka książki pomagają rozkochać dzieci w świecie literatury. Nawet dorośli wzdychają na widok ładnych ilustracji. Tych w książkach dla najmłodszych jest wiele. Są też takie, które wyjątkowo się wyróżniają. Dobrze pamiętam, jak po raz pierwszy zobaczyłam książkę Szczęście ma smak poziomek, przepięknie zilustrowaną, bardzo mądrą opowieść o sile przyjaźni, która uczy najmłodszych czytelników doceniać nawet najmniejsze rzeczy. Bardzo się ucieszyłam, kiedy okazało się, że dobrze mi znani bohaterowie powrócili w nowej opowieści.
Wszystko zaczęło się od tego, że Niedźwiedź stracił swoje kolory. Dlaczego? Tego nikt nie wie, ale wszystkich to martwi. Najbardziej martwi to oczywiście Niedźwiedzia, który chce je jak najszybciej odzyskać. Dlatego rusza w podróż. Jej celem jest dom Wilka. Niedźwiedź chce go poprosić o pomoc, szybko jednak okazuje się, że to on musi udzielić pomocy. Wilk złamał nogę. Nie wychodzi ze swojej nory. Jest sam, zupełnie sobie nie radzi, w jego norze panuje potworny bałagan. Co się stało? W jaki sposób złamał nogę? Tego Wilk nie chce powiedzieć. Wszystko wskazuje na to, że skrywa jakiś sekret. Jednak nikt nie ma teraz go o to pytać. Trzeba przenieść Wilka w inne miejsce. Takie, w którym będzie miał zapewniona opiekę. Niedźwiedź nie wie jak to zrobić. Potrzebuje pomocy swoich przyjaciół. Także tych, z którymi niedawno się pokłócił. Czy dla ratowania Wilka wszyscy będą potrafili wznieść się ponad własne uprzedzenia? Dobrze wiemy, że nie jest to łatwe, ale może mieszkańcy lasu dadzą małym czytelnikom dobry przykład.
Czym najbardziej zauroczyła mnie książka Szczęście ma kolor błękitu? Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Ona zauroczyła mnie wszystkim. Zachwycała od początku do końca. Prawie na każdej stronie czymś wzruszała. Zachowania jej bohaterów (choć ci są zwierzętami) do złudzenia przypominają ludzkie. Ktoś się kłóci, ktoś się obraża, ktoś przeżywa jakieś poważne problemy. Na szczęście nikt nie jest sam, zawsze gdzie obok stoi ktoś gotowy do pomocy. To piękna lekcja dla małych czytelników. Piękna i ważna lekcja również dla dorosłych. To książka o tym, o czym bardzo często zapominamy. To również historia o miłości. Więcej jednak nie zdradzę. Zajrzyjcie do niej sami, przeczytajcie, zachwyćcie się jej treścią i ilustracjami. Przeczytajcie ją swoim dzieciom. Porozmawiajcie o tej historii i jej bohaterach. Jestem pewna, że zapamiętacie tę historię na zawsze...
Szczęście ma kolor błękitu
Eulalia Canal
ilustracje Toni Galmes
tłumaczenie Karolina Jaszecka
Wydawnictwo Debit 2026
wiek 5+
https://soniadraga.pl/wydawnictwo-debit








Szczęście to jedno z tych słów, które każdy interpretuje na swój sposób, ponieważ nie ma jednej, uniwersalnej definicji. To raczej mozaika różnych stanów i chwil.
OdpowiedzUsuńKażda książka dla dzieci z ilustracjami ma w sobie coś wyjątkowego.
OdpowiedzUsuń