"Rob&Ot. Na zakupy" (Wydawnictwo Debit)

Ludzie dzielą się na dwie grupy. Jedni uwielbiają zakupy, inni gotowi byliby zrobić wszystko, żeby ich uniknąć. Dla tych drugich wybawieniem są zakupy w sieci, które są dostarczane bezpośrednio do domu, ale nie ukrywajmy, wszystkiego w sieci kupić się nie da i czasem trzeba wybrać się do sklepu. Robienie zakupów jest tak naprawdę nieodłączną częścią naszego życia. Dlatego musimy umieć je robić i musimy nauczyć tego nasze dzieci. Brzmi banalnie? Być może. A co powiecie na to, żeby połączyć naukę robienia zakupów z nauką czytania?

Wydaje się to niemożliwe? A jednak są tacy, którym to się udało. Takiego zadania podjęli się twórcy dobrze znanej serii "Rob&Ot". W szóstym tomie tej serii jej bohaterowie wybierają się na zakupy. Ula podejmuje dość odważną decyzję o zabraniu na nie robotów. Chce ich jednak do tego dobrze przygotować. Cierpliwie tłumaczy, co będą robić i opowiada o tym, co muszą kupić. Razem przygotowują listę zakupów. Wszystko jest dokładanie zaplanowane. Plan nie ma słabych punktów. Zapowiadają się miłe i udane zakupy. Bez kupowania zbędnych produktów, bez nerwów i niepotrzebnych emocji. Niestety, realizacja planu nie jest taka prosta. Rob i Ot mają na zakupy własny pomysł. W uporządkowanym planie Uli pojawia się coraz więcej luk, a roboty znakomicie się przy tym bawią!




Rob&Ot. Na zakupy to książka, która wywoła uśmiech na twarzach małych czytelników. Ciekawa i pełna humoru opowieść wciąga od pierwszej strony. Jest zabawna i interesująca. Przedstawione w niej wydarzenia mogłyby mieć miejsce w prawdziwym życiu. Może i nikt nie będzie chodził na zakupy z robotami, ale jeśli pomyśleć, że roboty są jak dzieci, to opisane tu sytuacje stają się znacznie bardziej realne! I właśnie dlatego tak dobrze się tę książkę czyta. A to w tym przypadku szczególnie ważne, bo seria "Rob&Ot" adresowana jest do dzieci, które dopiero uczą się czytać samodzielnie. Mamy tu wszystko, co może w nauce czytania pomóc. Są duże litery, niewiele tekstu i obrazki, które prezentują opisywane wydarzenia. Dodatkowo, historia została podzielona na rozdziały, które dają możliwość przerwania czytania i powrotu do lektury w innym momencie. To świetne rozwiązanie, które sprawia, że nikt czytaniem się nie zmęczy ani nie znudzi. I co najważniejsze, pokaże, że czytanie to świetna zabawa!




Rob&Ot. Na zakupy

Copons & Fortuny

tłumaczenie Agata Picheta

Wydawnictwo Debit 2026

wiek 5+ 


Komentarze

  1. Taka lektura z pewnością zachęci dzieci do sięgania po kolejne książki. Świetna rekomendacja.

    OdpowiedzUsuń
  2. lektura z pewnością zachęci dzieci, ale nie tylko ich

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak się zastanawiał, czy udział robotów, proces uczenia ich, to oswajanie z robotyką obdarzoną inteligencją i AI, czy za bardzo wybiegam z interpretacją? Izabela Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to nadinterpretacja. Roboty w bajkach pojawiają się przecież od dawna.

      Usuń
  4. Zapowiada się urocza i pełna humoru historia. Dziękuję za polecenie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz