"Smerfy i wioska dziewczyn. Zdrada Iskierki" (Wydawnictwo Egmont)

Pamiętam, że będąc dzieckiem nigdy nie rozumiałam, dlaczego pani w przedszkolu mówiła, żeby do głośnego czytania nie przynosić komiksów. Co prawda specjalnie nie rozpaczałam, bo nie byłam zagorzałą fanką tego typu literatury, ale zalecenie wychowawczyni wydawało mi się dziwne. Zrozumiałam to najlepiej, kiedy o czytanie komiksów zaczęła prosić mnie Tosia. Męczyłyśmy się okrutnie, ale czytałyśmy, bo Tosia bardzo chciała komiksy poznawać. Na szczęście odkąd czyta sama, może samodzielnie odkrywać świat komiksów.


Na pierwszy ogień idą zawsze te o Smerfach. Nie raz pisałam, że nie wiem co takiego mają w sobie te niebieskie stworki, ale Tosia je po prostu uwielbia. W jej wieku miałam podobnie, bo była to jedna z moich ulubionych bajek. Tak naprawdę lubię ją do dziś, więc grzecznie czekam w kolejce, aż Tosia przeczyta kolejny tom komiksów z ich przygodami i wtedy sama biorę się za lekturę. Odkąd w ostatnim pełnometrażowym filmie o Smerfach pojawiła się wioska, w której mieszkały jedynie dziewczyny, czytam jeszcze chętniej, bo jestem ciekawa jak relacje między wioskami się rozwiną. Nowy tom komiksu Smerfy i wioska dziewczyn opowiada właśnie o tym. Niestety, relacje nie rozwijają się do końca poprawnie. W grę zaczyna wchodzić urażona duma i niespełnione ambicje. Wszystko komplikują zawody, w których dziewczyny mierzą się z chłopakami. Konflikt narasta do tego stopnia, że wygrywająca wcześniej wszystkie zawody Burza nie umie i nie chce pogodzić się z porażką. Palmę pierwszeństwa ma od tej pory dzierżyć Osiłek... Jednak zanim Burza da upust swoim emocjom musi, razem z innymi Smerfami, zmierzyć się z niespodziewanym kłopotem. Do wioski przestaje dopływać woda... Trzeba więc, nie patrząc na niedawny konflikt, zacząć działać razem. Nie jest to jednak łatwe, bo uprzedzeń narosło tak wiele, że Smefom trudno działać razem.



Komiksy o Smerfach nigdy mnie nie zawodzą. Bardzo lubię w nich to, że w prostej treści i nietrudnym tekście zawierają istotne przesłanie. Galeria charakterów jest ogromna, konflikty wybuchają równie często, co w prawdziwym życiu. Te komiksy ukazują ich genezę i podsuwają pomysły na ich rozwiązanie. Za to właśnie lubię je najbardziej. Ich lektura to doskonały punkt wyjścia do rozmów z dzieckiem. Jeśli książki mogą zmieniać świat i sprawiać, że będzie nam się żyło łatwiej, to komiksy o Smerfach doskonale tę misję realizują. To komiksy dla mądrych dzieciaków, więc koniecznie pamiętajcie o nich, kiedy będziecie dla takich dzieci szukać jakiegoś drobiazgu pod choinkę. Książka to zawsze lepszy wybór od czekolady!



Smerfy i wioska dziewczyn. Zdrada Iskierki
scenariusz Luc Parthoens, Thierry Culliford
rysunki Alain Maury
tłumaczenie Maria Mosiewicz
EGMONT, 2018



Komentarze

  1. Smerfy były jedną z moich ulubionych bajek kiedy byłam mała, gdybym cofnęła się w czasie z pewnością taka książeczka by mnie ucieszyła ;D

    Kociel

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nie przepadam za komiksami - ciężko czyta mi się je z dzieckiem. Wolę tradycyjne książeczki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam Smerfy a moja Córcia lubi komiksy... jednak nie udaje nam się tego połączyć w całość ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo komiks!!! Moja córka uwielbia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Smerfy, bajka, której jakoś nie mogłam polubić, nawet kiedy oglądały ją juz moje dzieci. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje dzieci się boją oglądać Smerfy :_D

    OdpowiedzUsuń
  7. Komiksów póki co nie czytamy, ale smerfy lubimy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Smerfy to bajka mojego dziecieństwa

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubimy komiksy i ten też mamy-niebieskie stworki chyba każdy lubi😃

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza