"Podniebna Pieśń" (Wydawnictwo Wilga)

Zaczęłam czytać tę książkę, kiedy byłyśmy nad morzem. Musiałam jednak na jakiś czas jej lekturę zawiesić. Nie dlatego, że mnie nie zainteresowała, bo przygody bohaterów zainteresowały mnie bardzo szybko. Powód był zupełnie inny, czytając tę książkę marzłam jeszcze bardziej. Na dworze temperatura dochodziła do minus dziesięciu stopni, a w literackim świecie królowały śnieg i lód. Musiałam poczekać na pierwszy podmuch wiosny. Wtedy ponownie wybrałam się do Erkenwald.


W tej mroźnej krainie mieszka Eska. Dziewczynka nie ma szczęśliwego życia. Nie wie kim jest, nie wie skąd pochodzi, nie zna swoich rodziców. Jest więźniem. Rządząca tą krainą Królowa Lodu, zamknęła Eskę w pozytywce. Dziewczynka nie wie, dlaczego została uwięziona. Wie tylko tyle, że z jakiegoś powodu władczyni chce przejąć jej głos. Dlatego Eska nie odzywa się ani słowem. Jej niewola kończy się w dniu, w którym do pałacu Królowej Lodu dostaje się Flint, któremu udaje się uwolnić trzymaną w pozytywce dziewczynkę. Chłopiec jest niemal rówieśnikiem Eski. W pałacu szukał swojej matki, która również miała być więziona przez Królową. Na razie nie udało mu się jednak tego zrobić, bo nie trafił do miejsca, w którym jego matka mogłaby być przetrzymywana. Może Eska pomogłaby mu ją odnaleźć, ale na drodze ich przyjaźni stanął brat chłopca, który kategorycznie zabronił mu się z nią spotykać. Dlaczego? Eska wiedziała tylko tyle, że chodzi o konflikt między plemionami zamieszkującymi Erkenwald. Skłóceni ludzi nie byli w stanie przeciwstawić się Królowej Lodu. Dzięki temu jej pieśń była coraz głośniejsza, a moc coraz większa. Wydaje się, że jedyną nadzieją na lepszy świat są dzieci, które dzięki sile swoich charakterów mogłyby nakłonić innych do zgody i wspólnie przeciwstawić się Królowej Lodu i jej sprzymierzeńcom.

Podniebna Pieśń zachwyca i wciąga. Każda kolejna strona tej książki to wspaniała literacka uczta. Dla dzieci i dorosłych. Jednych i drugich przekonuje o mocy przyjaźni, o sile, która tkwi nawet w małych i niepozornych ciałach. O odwadze, które pomaga pokonywać nawet największe przeszkody. To doskonała lektura dla wszystkich, którzy czują się zagubieni, którym brakuje pewności siebie. Ta historia przypomni im, że nie ma sytuacji bez wyjścia, że nie można się poddawać, że zawsze trzeba walczyć do końca. Mądre przesłanie i wciągająca historia zostały ubrane w bardzo piękną formę. Książka jest magiczna, przenosi czytelników do innego świata. Każdy, czytając ją, poczuje się uczestnikiem tej historii, będzie przeżywał wszystkie wydarzenia razem z bohaterami. Będzie też razem z nimi współodczuwał. Strach, ból i radość. No, i oczywiście zimo, to samo, które mi kazało tę książkę na chwilę odłożyć. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Dzięki temu mogłam się przygodami Eski i Flinta cieszyć znacznie dłużej!

Podniebna Pieśń
Abi Elphinstone
tłumaczenie Agnieszka i Karol Stefańczykowie
Wydawnictwo Wilga 2019

 

Komentarze

  1. Ciekawa pozycja chyba wiem czego szukać córce na urodziny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też czasami lubię odłożyć książkę i wrócić do niej później :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezła intryga, skręciłam się normalnie 😂

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam sporo o tej książce i jestem bardzo jej ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio córka jest w fazie jednej serii i tej książki jeszcze nie poznała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mroźne krainy i mroźne opowieści to zdecydowanie coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od razu pomyślałem o mojej córce. Od jakiego wieku polecasz Podniebną Pieśń?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najodpowiedniejsza będzie dla dzieci w wieku od 9 lat w górę.

      Usuń
    2. Najstarsza córka ma 6 i pół. Uwielbia taką literaturę.

      Usuń
  8. Czytałam już gdzieś recenzję, chce przecyztać :D

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza