"Mazurscy w podróży. Kamień Przeznaczenia" (Wydawnictwo Wilga)

Zazdrościcie czasem bohaterom literackim przygód? Myślę, że tak, bo to całkowicie naturalne. Ciekawe wydarzenia, których są uczestnikami sprawiają, że czasem poczujemy ukłucie zazdrości. Tym razem było wyjątkowo silne. Dobrze znana rzeszom czytelnikom rodzina Mazurskich znowu wyruszyła w podróż, a my o podróżach, nawet niedalekich, na razie możemy zapomnieć.


Czytałyśmy więc nową książkę Agnieszki Stelmaszyk i zazdrościłyśmy całym sercem. Cóż poradzić, kiedy siedzimy zamknięte w domu, a oni podbijają Wielką Brytanię. Nie  przeszkadzałby nam nawet deszcz, wyrobiłybyśmy nawet paszporty i przeżyły nawet podróż autokarem. Na nic jednak obietnice i hart ducha. Musimy zostać w domu i koniec. Tęsknotę próbowałyśmy koić lekturą. I, nie będę ukrywać, trochę się udało. 




Mazurscy przyzwyczaili nas do tego, że z nimi nie można się nudzić. Odwiedzane przez nich miejsca często wykraczają poza te opisywane w przewodnikach. Wesoła rodzinka sama organizuje swoje wyprawy, wyszukuje miejsc na nocleg, więc od nikogo i niczego nie są uzależnieni, więc miejsca, które odkrywają są często bardzo wyjątkowe. Tym razem, dzięki Mazurskim, dowiecie się na przykład, gdzie można przejechać się pociągiem, którym do Hogwartu jeździł Harry Potterr, zobaczycie pomnik niedźwiedzia Wojtka, który pomagał polskim żołnierzom w walkach o Monte Cassino i dowiecie się, czy warto próbować soku z baobabu. Wakacje Mazurskich nie byłyby jednak prawdziwymi wakacjami, gdyby tylko zwiedzali, próbowali miejscowych przysmaków i robili zdjęcia. Tym razem ich wyjazd upłynie pod znakiem Kamienia Przeznaczenia i innych szkockich klejnotów koronacyjnych. To oznacza tylko jedno, wakacje Mazurskich nabierają nowych barw!




Uwielbiamy tę serię! Za niebanalne opowieści podróżnicze, za dreszczyk emocji, przezabawne sytuacje, świetne ilustracje i ogrom zdjęć. Na tych ostatnich zobaczyć można wszystkie odwiedzane przez Mazurskich miejsca. Z tego powodu, czytając tę książkę, często można odnieść wrażenie, że ma się przed sobą przewodnik turystyczny. Kiedy jednak zagłębimy się w treść, mamy pewność, że nie jest to żaden przewodnik. A gdyby nawet był, to byłby to najlepiej napisany przewodnik na świecie. Taki, który sprawia, że od razu chce się nam pakować i ruszać w świat. Przygody, które przeżyli Mazurscy może i czasem mrożą krew w żyłach, ale fakt, że oni wyszli ze wszystkiego obronną ręką, daje nam nadzieję, że i w naszym przypadku będzie tak samo. Dlatego, z wiadomych względów, nieśmiało planujemy podróż na Wyspy Brytyjskie.





Mazurscy w podróży. Kamień Przeznaczenia
Agnieszka Stelmaszyk
ilustracje Anna Oparkowska
Wydawnictwo Wilga 2020


Komentarze

  1. W ciekawy sposób przedstawione miejscowości i nie tylko:) super pozycja dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogę dołączyć się do polecajki, choć trzeci tom jeszcze przede mną. Natomiast czytałam dwie wcześniej wydane części i osobiście jestem nimi zachwycona. Ta z pewnością nie jest gorsza.

      Usuń
  2. W obecnej sytuacji to cudowny pomysł na podróżowanie i poznawanie nowych miejsc. Super propozycja !

    OdpowiedzUsuń
  3. Z niecierpliwością czekam na trzeci tom przygód rodziny Mazurskich. Czytałam dwa poprzednie i jestem zafascynowana ich przygodami oraz wspaniałym humorem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka piękna książka - bardzo podoba mi się ta forma pamiętnikowa. Sama zawsze chciałam swoje Bullet Journal czy pamiętniki prowadzić właśnie w ten sposób, ale brakuje mi do tego zdolności manualnych :P W każdym razie, cudowne są tego typu publikacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, ze chociaż książkowe podróże można odbywać bez problemów :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza