"Violet i ukryty skarb" (Wydawnictwo Zielona Sowa)

Przygody na razie przeżywamy jedynie w domowym zaciszu. Nadal trochę brakuje nam odwagi, żeby ruszyć na jakąś wycieczkę. Odstraszają nas tłumy, które odwiedzają niemal wszystkie znane miejsca, a te nieznane mamy na wyciągnięcie ręki w okolicy domu, więc nigdzie daleko jeździć nie musimy. Poza tym zawsze mamy pod ręką książki, a tam przygód nie brakuje i każdego dnia przeżywać możemy inne.


Kilka dni temu na przewodniczkę wybrałyśmy Violet, bohaterkę książki Harriet Whitehorn. Było to dla nas pierwsze spotkanie z tą dziewczynką. Szybko okazało się jednak, że książka Violet i ukryty skarb nie jest pierwszym tomem serii o jej przygodach. Wcześniej ukazał się już jeden i będziemy musiały, przy najbliższej okazji, go poznać. A to dlatego, że druga część jej historii to genialna opowieść pełna przygód, emocji i zagadek, które trzeba rozwiązać, czyli wszystkiego, co lubi Tosia.



Violet najpierw zabiera czytelników do Indii, tam spędziła wakacje i poznała ekscentrycznego maharadżę, właściciela równie niezwykłej papugi kakadu. Wakacje jak to wakacje, musiały dobiec końca i Violet wróciła do domu. Zostały jej wspomnienia i nadzieja, że może jeszcze kiedyś odwiedzi maharadżę. Los bywa jednak przewrotny. Violet już nigdy nie spotka maharadży, bo niedługo po jej wyjeździe mężczyzna umiera. Zostawia po sobie ogromny spadek, na którego chętkę ma wiele osób. Warto jednak pamiętać, że mężczyzna był ekscentrykiem, a tacy ludzie nie zostawiają zwyczajnych testamentów. Tajemnicę ukrytej przez maharadżę fortuny zna papuga, to ona jest kluczem do rozwiązania zagadki. Niestety, z tego powodu życie ptaka jest zagrożone i trzeba go chronić. Dom Violet wydaje się bezpiecznym dla kakadu miejscem. Szybko okazuje się jednak, że wcale tak nie jest i papuga zostaje porwana! Violet i jej przyjaciółka Rose muszą rozwiązać zagadkę i uratować ptaka oraz majątek zostawiony przez maharadżę. 



Myślę, że już z tych kilku zdań, które napisałam wyżej można wywnioskować, że czytając powieść Harriet Whitehorn nudzić się nie można. Emocji nie brakuje. Każdy rozdział przynosi jakieś zaskoczenia. Czytelnik na pewno nie będzie się z tą bohaterką nudził. Zadowoleni będą miłośnicy książek przygodowych i fani powieści detektywistycznych. Ta świetnie napisana powieść pochłonie młodych czytelników bez reszty. Nikt nie oprze się urokowi tej historii i jej głównej bohaterki. Violet nie da się nie lubić. Dziewczynka szybko zyskuje sympatię czytelników, a czytelnicy dzięki niej zyskują kolejną świetną książkę. Wartą przeczytania nie tylko w czasie narodowej kwarantanny:)



Violet i ukryty skarb
Harriet Whitehorn
ilustracje Becka Moor
tłumaczenie Barbara Górecka
Zielona Sowa 2020
wiek 6+

 

Komentarze

  1. Kolejną bardzo ciekawą książkę polecasz :) Podsuną ją siostrzenicy mojego męża, jest w wieku Twojej córki i bardzo jej się podobają Wasze propozycje książek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie stoję przed dylematem, co kupić chrześnicy na prezent na Dzień dziecka. Myślę, że Twój post jest dla dobrą inspiracją.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zbliża się Dzień Dziecka, więc wiele osób będzie szukać podpowiedzi prezentowych, a to jest bardzo dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej książce, ale że uwielbiam takie klimaty, szczególnie w książkach dla dzieci, z chęcią poznam te tytuły.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękujemy za recenzję :) Na pewno ta pozycja zostanie dopisana do naszej listy "Warto przeczytać"!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna ciekaw propozycja, moja córka jeszcze jest za mała na takie lektury, ale zapamiętuje tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię fioletowy kolor :) a tak na poważnie to bardzo fajna lektura dla malucha.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się ciekawie. Lubię zaglądać tutaj po nowości

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza