"Odrobina czarów" (Wydawnictwo Literackie)

Lubicie być zaskakiwani? Odpowiedź na to pytanie zależy pewnie od rodzaju owej niespodzianki. Przyjemne lubi każdy, ale przy tych mniej przyjemnych każdy z nas jest nieco bardziej ostrożny (żeby nie powiedzieć, że jest im niechętny). Rok 2020 zaskoczył nas wszystkich. Oczywiście nie swoim nadejściem, bo tego każdy się spodziewał, ale tym, co dla nas przygotował, ale tego, co trzymał w kieszeniach, nie przewidział nikt. Spokojne były chyba jedynie pierwsze tygodnie. Potem rok 2020 zamknął nas w domach. Kiedy już zaczęliśmy je opuszczać, wszystko było inne. Teraz wisi nad nami widmo ponownej izolacji w domowym zaciszu. Czy w tej sytuacji można w ogóle myśleć pozytywnie? Trzeba starać się jakieś pozytywy znaleźć. Cieszmy się z małych rzeczy. Jakich? My cieszymy się nową książką.

Ostatnio wielką radość sprawiła nam kontynuacja powieści Szczypta magii. Piękna opowieść o trzech odważnych siostrach. Pierwsza książka o przygodach Charlie, Betty i Fliss była niezwykłą historią dojrzewania, odkrywania prawdy o sobie i swojej rodzinie. Jej lektura to była prawdziwa "rozkosz czytania". Drugą część nie musiała długo czekać na stosiku książek do przeczytania. Pochłonęłyśmy ją w kilka wieczorów. Nowa przygodach dzielnych sióstr z Wronoskału jest chyba jeszcze bardziej emocjonująca od pierwszej. Wszystko zaczyna się w chwili, kiedy do domu sióstr przychodzi mała dziewczynka, która potrzebuje pomocy. Siostry nie są zgodne, co do tego, czy powinny jej pomagać. Wiedzą, że może to sprowadzić na nie nieszczęście. Doskonale zdają sobie również sprawę z tego, że niezadowolona z takiego obrotu spraw będzie ich babcia. Mimo wszystko wyciągają do niej pomocną dłoń. Tym samym ściągają na siebie ogromne kłopoty. Wkrótce ich dom zostaje przeszukany. Charlie zostaje uznana za uciekinierkę z Udręki i zabrana. Siostry muszą ją uratować. Po raz kolejny będą musiały wykazać się wielką odwagą. Tylko czy sama odwaga w starciu ze złem wystarczy?

 


 

O tym przekonacie się czytając Odrobinę czarów. Książkę magiczną i wyjątkową. Czarów i magii znajdziecie w niej sporo. Jest w niej jeszcze jedna niezwykła moc, która wpływa na życie bohaterek. To wielka siostrzana miłość, która pozwala im robić rzeczy niezwykłe, która dodaje im otuchy i odwagi. To ona motywuje dziewczęta do działania. Uczuć jest w tej książce mnóstwo, oprócz tych pozytywnych, o których już wspomniałam, nie brakuje w niej strachu, bólu, niechęci i złości. Ich połączenie i przeplatanie się sprawia, że choć Odrobinę czarów trudno nazwać książką obyczajową, jest życiu bardzo bliska. Michelle Harrison po raz drugi zabrała nas w wyjątkową i pełną emocji podróż. Nowe przygody sióstr Wspacznych to świetna lektura na długie jesienne, a potem i zimowe wieczory. Może Wronoskał i Udręka nie są wymarzonymi miejscami do życia, ale podróż na nie, zwłaszcza literacka, na pewno będzie dla Was wielką przyjemnością i ogromnym przeżyciem.




 Odrobina czarów

Michelle Harrison

tłumaczenie Łukasz Małecki

Wydawnictwo Literackie 2020

 


 https://www.wydawnictwoliterackie.pl/

Komentarze

  1. Na pewno książka godna uwagi, zapisuję na listę książek na później dla syna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że książka mogłaby mi się spodobać i mile spędziłabym z nią któryś z jesiennych wieczorów. Chciałabym jednak zacząć lekturę od początku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna tematyka na zimowe poczytanie :) Widać, że to książka magiczna i wyjątkowa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysł na ciekawy prezent ksiązkowy chętnie podłapuję, sama również zajrzę po dawkę dobrych czytelniczych wrażeń.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niech i w naszych domach pojawi się trochę magi w te jesienne wieczory. Zapisujemy na listę do kupienia i przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa książka, coś na odstresowanie sie i odłączenie od tego co dziej sie w naszym kraju i świecie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czarujące i magiczne to już są same okładki, które wyglądają bardzo interesująco i przyciągają uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mapa, piraci, magia - jak ja żałuję, że właściwie nie było takich książek jak byłem małym chłopcem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak takie lektury wspaniale odzialywuja na wyobraznie dziecka, pokazuja odwazne postawy, ucza. Ale tez na pewno takie wieczorne wspolne czytanie z rodzicem zaraza dziecko miloscia do ksiazek. Pozdrawiam serdecznie Beata Redzimska

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza