"Skunks i Borsuk" (Wydawnictwo Mamania)

Bardzo starannie wybieram książki, których recenzje publikuję 2 kwietnia. W końcu tego dnia przypadają urodziny Hana Christiana Andersena, Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci oraz moje urodziny. Z tych trzech powodów prezentowana tego dnia książka musi być wyjątkowa. Pomysłów na tegoroczną recenzję miałam kilka, a wybór nie był łatwy. W końcu padło na ostatnią nowość Mamanii. 

 

Ta książka zachwyca od pierwszego wejrzenia. Piękna płócienna okładka, stonowane kolory. Na okładce widzimy tytułowych bohaterów, Skunksa i Borsuka. Po przeczytaniu pierwszych stron książki dowiadujemy się, że scena przedstawiona na okładce pokazuje ich pierwsze spotkanie. Skunks wyciąga w kierunku Borsuka lewą łapkę, w prawej trzyma sporych rozmiarów walizkę. Co się w niej kryje? Czy Skunks jest akwizytorem? A może wybiera się na wakacje i przyszedł pożegnać się z sąsiadem przed podróżą? Nie, żadna z tych odpowiedzi nie jest prawidłowa. Bo Skunks właśnie do Borsuka wprowadza! Czy Borsuk jest z tego powodu zadowolony? Po minie Borsuka można wywnioskować, że nie. I właśnie tak jest. Borsuk, zwierzak stateczny, zajmujący się badaniem kamieni, wiedzie spokojne życie w domu swojej ciotki Luli. Mieszka u niej od trzech lat. Wtedy to ciotka wyciągnęła do niego pomocną łapę, zaproponowała miejsce w swoim domu i nie kazała mu płacić za wynajem. Regularnie pisała do niego listy, na które Borsuk czasem odpisywał. Zdarzało się jednak, że nie miał czasu ich nawet przeczytać. Te leżały i czekały na dogodny moment. Jednym z takich listów był ten, w którym ciotka informowała Borsuka o tym, że pozwoliła Skunksowi zamieszkać w swoim domu. Dotychczasowy lokator nie jest z takiego obrotu spraw niezadowolony. Skunks burzy jego spokój, wprowadza do domu nowe zwyczaje. Może i niektóre Borsuk byłby w stanie zaakceptować, na przykład smakują mu przygotowywane przez współlokatora posiłki. Jednak ostateczny rozrachunek wydaje się Borsukowi niezbyt korzystny, dlatego chce zrobić wszystko, żeby się Skunksa pozbyć. Zaczyna od napisania listu do ciotki, w którym chce wyrazić swoje niezadowolenie. Co na to ciotka? Co na to Skunks, który w nowym domu już się zadomowił i zaczyna wprowadzać własne zwyczaje? 




 

Tego dowiecie się z książki. Przezabawnej opowieści o trudnej relacji, której przez długi czas nikt nie dawał szans na powodzenie. Skunksa i Borsuka dzieliło wszystko. Każdy z nich wiódł inne życie, zajmował się innymi sprawami. Nie mieli żadnej płaszczyzny porozumienia. Wszystko, co robił Skunks doprowadzało Borsuka do szału. Denerwowały go najmniejsze ruchy ze strony współlokatora. Nie było rzeczy, która nie powodowałaby kłótni. Bardzo to przypomina nasze relacje z innymi ludźmi. Zdarza się przecież, że tak bardzo się na kogoś zaweźmiemy, że żadne racjonalne argumenty do nas nie trafiają. Czego potrzebujemy, żeby zmienić nasze podejście? W każdej relacji będzie to na pewno coś innego. Co miało szansę odmienić znajomość Borsuka i Skunksa? Tego zdradzić nie mogę, bo chcę, żebyście przeczytali tę zabawną, ale przede wszystkim mądrą i wartościową książkę. Skunks i Borsuk to lektura dla całej rodziny, wszyscy będą się przy niej dobrze bawić i nieco inaczej ją odczyta. Mamy różne życiowe doświadczenia i w różnych sytuacjach już byliśmy. Może kiedyś przydarzy nam się podobna historia, jak Borsukowi? A może to my będziemy na miejscu Skunksa? Bez względu na to, co jeszcze los dla nas przygotował, tę książkę przeczytać warto! I warto mieć ją na półce, jej piękna oprawy graficzna autorstwa Jona Klassena, zachwyci nie tylko miłośników leśnych zwierząt, ale przede wszystkim tych, którzy lubią pięknie zilustrowane i starannie wydane książki. Tu te dwa elementy łączą się ze świetną, bardzo życiową historią, więc sami widzicie, że ta książka to jedna z tych lektur, które absolutnie trzeba poznać!





 Skunks i Borsuk

Amy Timberlake

ilustracje Jon Klassen

tłumaczenie Barbara Łukomska

Mamania 2021


Komentarze

  1. Takie książki kojarzą mi się z własnym dzieciństwem

    OdpowiedzUsuń
  2. Oprawa graficzna faktycznie jest piękna, postaram się z nią zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie historie, więc jestem pewna, że ta także mi się spodoba. Idealna na prezent.

    OdpowiedzUsuń
  4. widziałam zapowiedzi tej książki i jestem nią mega zauroczona, koniecznie musimy przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  5. Widac, że to wartościowa propozycja czytelnicza, chętnie się za nią rozejrzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tego, co piszesz książka wydaje się być ciekawa. To skarbnica tematów do rozmowy z dzieckiem

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza