"Pages i spółka. Tilly i książkowi wędrowcy" (Wydawnictwo Zygzaki)

Jakie nazwisko powinny nosić osoby kochające książki? Jest pewnie takich kilka, ale Pages wydaje się jednym z tych, które ludziom na całym świecie zdradzi od razu, czym taka osoba się interesuje. Pages to nazwisko, które noszą bohaterowie książki Anny James, Tilly i jej dziadkowie. Książkowe nazwisko pasuje doskonale do zawodu, który wykonują dziadkowie dziewczynki. Państwo Pages prowadzą księgarnię!

Księgarnię, w której ich wnuczka uwielbia spędzać czas. Tilly kocha książki, podobnie jak jej dziadkowie i jej mama. Dziewczynka jej nie pamięta, ponieważ kobieta zniknęła w tajemniczych okolicznościach, kiedy Tilly była mała. Zniknął również jej tata. Nikt nie wie, co się z nimi stało. Tilly nie wie nawet dokładnie, co tak naprawdę się wydarzyło. Dziadkowie niewiele na ten temat mówią, dziewczynka rzadko pyta. Aż to dnia, w którym w jej życiu zaczynają dziać się rzeczy dziwne i wyjątkowe. Tego dnia Tilly spotyka w księgarni Pages i spółka Anię i Alicję. Dwie dziewczynki, które do tej pory spotykała jedynie na kartach książek. Niedługo potem udaje jej się do tych książek wejść. Tilly na własne oczy widzi świat Alicji w krainie czarów i Ani z Zielonego Wzgórza. Towarzyszy jej kolega. Oskar niespecjalnie lubi czytać, ale mimo to również jemu udaje się wejść do książek. Kiedy Tilly opowiada o tym swojemu dziadkowi dowiaduje się, że nie tylko ona i Oskar podróżują po książkach. Jest cała grupa książkowych wędrowców, którym to się udaje. Robią to dziadkowie Tilly, robiła to też jej mama! Jest to bardzo przyjemna czynność, ale jednocześnie bardzo niebezpieczna. Dlatego dziadek zabiera wnuczkę i jej kolegę do Podbiblioteki. Miejsca, które jest czymś więcej niż zwykłą biblioteką i, w której będą się działy jeszcze dziwniejsze i jeszcze bardziej tajemnicze rzeczy. Rzeczy, które na zawsze zmienią życie bohaterów tej powieści.



Pages i spółka. Tilly i książkowi wędrowcy to lektura, która zachwyci wszystkich, którzy kochają dobre książki. To bardzo piękna i mądra opowieść o rodzinie, przyjaźni, o miłości i tęsknocie za tymi, których najbardziej kochamy. Ta książka wzrusza i porusza. Porusza bardzo czułe struny, te związane z miłością dzieci do rodziców i rodziców do dzieci. Opowiada o bardzo skomplikowanej relacji rodzinnej, o poszukiwaniu swoich najbliższych i tęsknocie za tymi, których straciliśmy. Właśnie dlatego wywiera na czytelnikach tak ogromne wrażenie. Bardzo się cieszę, że powstają takie książki. Piękne i mądre lektury budujące dziecięcą wrażliwość. Książki, które rozkochują w książkach. Czytanie to wspaniała pasja, która daje szansę choć na chwilę przenieść się do innego świata i przeżyć coś bardzo wyjątkowego. My dałyśmy się tej historii całkowicie pochłonąć. I niecierpliwie wypatrujemy kolejnych tomów, bo wiemy, że takie już się ukazały. Czekamy zatem na ich wydanie w Polsce!




 

Pages i spółka. Tilly i książkowi wędrowcy

Anna James

ilustracje Paola Escobar

tłumaczenie Adrian Tomczyk

ZYGZAKI 2022


https://www.zygzaki.pl/

"Nasz magiczne Encanto" - film dla całej rodziny

Lato nie sprzyja oglądaniu filmów. Długie i ciepłe dni chętniej spędzamy na zewnątrz niż w domach. Mimo to przychodzę dziś do Was z filmem. Jestem przekonana, że ekstremalne upały, które towarzyszą nam w tym tygodniu sprawią, że wielu z nas będzie chciało zaszyć się w czterech ścianach i w cieniu i chłodzie przeczekać te gorące dni. Może ktoś z Was będzie chciał w tym czasie nadrobić zaległości filmowe? Jeśli tak, to mam dla Was propozycję nie do odrzucenia.

Nasze magiczne Encanto miało swoją premierę w 2021 roku. Twórcy filmu zabierają widzów w podróż do Kolumbii. Tam mieszka rodzina Madrigal. Jej członkowie posiadają niezwykłe zdolności. Każdy ma jakiś wyjątkowy dar. Jedni rozmawiają ze zwierzętami, inni mają nadludzką siłę, jeszcze inni leczą choroby. Wszyscy czymś się wyróżniają. Wszyscy, oprócz Mirabel. Główna bohaterka tego filmu nie ma żadnej magicznej mocy. Niby nikt głośno jej nie krytykuje, nikt nie wyrzuca z rodzinnego grona, ale czuć panujące między nimi napięcie. Mirabel też czuje się z tym źle. Wydaje jej się, że jest gorsza od innych, że nie spełniła pokładanych w niej nadziei. Los miał jednak na nią zupełnie inny plan. Kiedy Encanto staje w obliczu zagrożenia, uratować może je właśnie Mirabel. Ale czy starczy jej sił, odwagi i determinacji?

Filmy animowane kojarzą się z filmami dla najmłodszych widzów. Całkiem słusznie, bo to przecież oni są głównym adresatami tych produkcji. Ale od kilkunastu lat w każdym z takich filmów znaleźć można również wątki, dialogi i sytuacje, które zainteresują również starszych widzów. Nasze magiczne Encanto to kolejny z takich filmów. Zainteresuje widzów w każdym wieku. Niesie ze sobą mądre przesłanie, uczy, że nigdy nie można się poddawać i, że każdy ma w sobie coś wyjątkowego. Ciekawa historia i miła dla oka animacja łączy się z wieloma wpadającymi w ucho piosenkami i świetną muzyką. Dla naszej rodziny jego oglądanie było wielką przyjemnością. Wam, jeśli tej historii jeszcze nie znacie, gorąco ją polecamy. Zwłaszcza, że niedawno film ukazał się na DVD i można go obejrzeć w domowym zaciszu!

 

Za możliwość obejrzenia filmu 

dziękujemy


http://www.galapagos.com.pl/

"Czekając na mordercę" (Wydawnictwo Zielona Sowa)

Emocjonujące historie to coś, co czytelnicy uwielbiają. Nie ma nic lepszego od książki, która pochłania nas całkowicie i nie pozwala się ani na moment oderwać. Każdy z Was mógłby wymienić pewnie przynajmniej jeden tytuł takiej książki. Po przeczytaniu tej recenzji będziecie mogli do tej listy dopisać jeszcze jedną.

 

Czekając na mordercę to tytuł powieści dla młodych czytelników autorstwa Fleur Hitchcock. Wydawnictwo określiło dolną granicę wieku na 9 lat i myślę, że właśnie dzieci w tym wieku będą z jej czytania czerpać największą satysfakcję. Akcja powieści rozgrywa się latem. Główny bohater, Dan, towarzyszy swojej mamie, która pracuje jako archeolog i przez całe wakacje pracuje poza domem. Lato jest tak gorące, że upały stają się zagrożeniem dla stojącej w tej miejscowości tamy. Mieszkańcy nie mogą dopuścić do jej zniszczenia, więc decydują się osuszyć zbiornik. W trakcie tego procesu okazuje się, że zbiornik skrywał pewną tajemnicę. Na jego dnie odkryto wrak samochodu. Dan zobaczył go po raz pierwszy, kiedy tylko ukazał się ludzkim oczom. Dostrzegł wtedy, że za kierownicą samochodu ktoś siedzi. Razem z poznaną na miejscu nową koleżanką Florence próbuje poznać prawdę i rozwiązać zagadkę wyłowionego auta. Sprawa nie jest jednak tak łatwa, jak mogłoby się wydawać. Kiedy samochód zostaje wyciągnięty z wody za kierownicą nie ma nikogo! Jak to możliwe? Czy ktoś uprzedził policję i otworzył samochód? Jaki to wszystko ma związek z kradzieżą złota sprzed lat? Dan chce odkryć prawdę. Okazuje się to jednak bardzo niebezpieczną przygodą. Czy chłopak sobie poradzi? 


 

Pełna tajemnic, trzymająca w napięciu od pierwszej do ostatniej strony książka Czekając na mordercę to doskonała lektura na trwające wakacje. To książka uniwersalna, do gustu przypadnie zarówno chłopcom, jak i dziewczynom. Zachwyci miłośników kryminałów i historii z dreszczykiem. Tu emocji nie brakuje. Przygoda, która spotkała Dana jest pełna zaskakujących zwrotów akcji, tajemnic i niebezpiecznych sytuacji. Bohaterowie muszą być bardzo ostrożni i uważni. Czytelników ta historia pochłonie bez reszty. Pewnie nawet nie zauważą jak szybko będzie mijać przy niej czas. Warto zabrać ją ze sobą na wakacje. Warto mieć ją pod ręką, jeśli spędza się wakacje w domu. Zawsze, w każdej sytuacji jej czytanie sprawi Wam i Waszym dzieciom taką samą przyjemność. To doskonała historia z wakacyjnym akcentem. Warto wykorzystać długie letnie wieczory na jej przeczytanie. Stuprocentowa satysfakcja gwarantowana.



Czekając na mordercę

Fleur Hitchcock

tłumaczenie Olga Szlachciuk

Zielona Sowa 2022

wiek 9+


 https://www.zielonasowa.pl/

"Miny Alberta" (Wydawnictwo Zakamarki)

Książki o Albercie znają chyba wszyscy miłośnicy literatury dziecięcej. Sympatyczny kilkulatek podbił serca czytelników. Kiedy jedni wyrosną, szybko pojawiają się następni. Dzieci lubią jego przygody, bo bardzo przypominają te, które same przeżywają. Niedawno ukazała się książka zupełnie inna. Nie znajdziecie w niej opowieści o kolejnych perypetiach Alberta. Tym razem Albert będzie... stroił miny!

Miny Alberta to niewielka książeczka kryjąca w sobie mnóstwo pomysłów na zabawę z nią. Na pierwszej stronie zobaczymy dobrze znanego nam bohatera. Co robi? Spogląda w lustro. Czyżby szykował się do wyjścia z domu? Nie! Sytuacja jest zupełnie inna. Albert raczej nie planuje wyjścia z domu. Chyba się budzi. Wystarczy spojrzeć na jego minę. Bardziej znudzoną trudno sobie wyobrazić. Ale jeśli odwrócicie stronę, mina chłopca się zmieni. Teraz o czymś myśli i ma bardzo zagadkowy wyraz twarzy. Czyżby chciał coś zbroić? Tego się nie dowiemy, bo zaskoczy go padający śnieg. Potem na twarzy Alberta wymaluje się niepokój. I tak na każdej kolejnej stronie. Nowa strona, to nowa mina. Każda inna. 



Podobne miny pojawią się zapewne na twarzach czytelników. Dlaczego? Bo czytając kolejne zdania trudno nie robić tego samego, co Albert. Uśmiechać się, kiedy on się uśmiecha. Smucić się, kiedy się smuci. To świetna zabawa dla czytelników. Mogą bawić się podobnie, jak bohater. I to bez większego problemu, bo do zabawy z Minami Alberta naprawdę niczego nie potrzebujemy. Nadarza się też okazja do rozmowy o emocjach, nastrojach, radościach i tym wszystkich stanach, które mogą malować się na naszych twarzach. Z tych właśnie powodów ta książka świetnie sprawdzi się nie tylko w domach, ale również w przedszkolach i szkołach. Miłośnicy Alberta na pewno się nie zawiodą, a dla tych, którzy o jego przygodach wcześniej nie słyszeli, ta książka będzie świetnym początkiem nowej literackiej przygody.



 

Miny Alberta

Gunilla Bergstorm

tłumaczenie Katarzyna Skalska

ZAKAMARKI 2022

 

https://www.zakamarki.pl/

"Sprzedawca szczęścia" (Wydawnictwo ADAMADA)

Skąd bierze się szczęście? Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Na dodatek każda z zapytana przez nas osób odpowiedziałaby pewnie inaczej. To, co jednym da szczęście dla innych wcale nie musi nim być. Każdy szczęście postrzega nieco inaczej i co innego jest mu do szczęścia potrzebne. Tylko, co zrobić, kiedy komuś szczęścia brakuje? Kiedy chciałby mieć go więcej? Popularne powiedzenie mówi, że szczęścia nie można kupić. I pewnie wiele w nim prawdy. A jednak widząc książkę pod tytułem Sprzedawca szczęścia, zaczynamy się nad możliwością jego kupna zastanawiać. 

Osoba widząca tę książkę po raz pierwszy może podejrzewać, że jest to historia przestrzegająca młodych czytelników przed kupowaniem przyjaźni albo miłości innych ludzi. Jednak kiedy spojrzymy na ilustracje zaczynamy przeczuwać, że w tej książce chodzi o coś dużo głębszego i znacznie poważniejszego. Jej głównym bohaterem jest pan Gołąb. Ptak jest właścicielem starej furgonetki, którą odwiedza różne miejsca. Wszędzie na niego czekają, bo pan Gołąb jest sprzedawcą szczęścia. Rozwozi je właśnie tą starą, rozklekotaną furgonetką. Wszyscy go wypatrują, każdy chce kupić choć trochę szczęścia. Dla siebie czy dla innych? To różnie bywa. Na przykład pani Przepiórka kupuje duży słoik, którego zawartością dzieli się ze swoimi przyjaciółmi. Panią Strzyżykową stać tylko na mały słoiczek. Mieszkająca w pobliżu pani Sikorka kupuje sześć słoików, bo ma bardzo dużo dzieci. Pan Gołąb ma wielu klientów, choć są i tacy, którzy nie chcą niczego od niego kupić. Czy dlatego, że mają dość szczęścia? A może nie chcą być szczęśliwi? A może robią to jeszcze z innych powodów? Odpowiedź na to pytanie poznają ci, którzy zdecydują się przeczytać tę książkę.


Sprzedawca szczęścia to jedna z tych książek obok których trudno przejść obojętnie. Duży format od razu przykuwa uwagę. Podobnie jak piękna ilustracja na okładce. W książce jest takich jeszcze więcej. Są na każdej stronie i na każdej robią równie duże wrażenie. To prawdziwa uczta dla oczu. Naprawdę trudno się nimi nie zachwycić i nie westchnąć z zazdrością na myśl o talencie ich twórcy. Nawet ja, osoba, która panicznie boi się ptaków, patrzyła na nie z sympatią. Są naprawdę wyjątkowe. Tak jak historia, do której zostały stworzone. Piękna opowieść o sprawach ważnych i najważniejszych. O tym wszystkim, co dotyczy każdego z nas. Dlatego będzie pięknym prezentem dla każdej osoby, która jest nam bliska i, której chcielibyśmy dać nawet więcej niż odrobinę szczęścia!



 

Sprzedawca szczęścia

Davide Cali

ilustracje Marco Soma

tłumaczenie Agnieszka Liszka-Drążkiewicz

ADAMADA 2022


https://adamada.pl/