"Niedokończony eliksir nieśmiertelności" (Wydawnictwo Literatura)

Czy Wasze dzieci lubią historie z dreszczykiem? Myślę, że tak. Oczywiście mówię tu o historiach dopasowanych do ich wieku. Takich, przy których czytaniu pojawia się dreszczyk emocji, a nie strach, który nie tylko odbiera przyjemność czytania, ale generuje na przykład problemy ze snem. Takim książkom mówię nie. Dziś mam dla Was książkę, przy której czytaniu być może dostaniecie gęsiej skórki, ale zamiast obgryzać paznokcie ze strachu, będziecie się po prostu dobrze bawić.

 

Ta książka to Niedokończony eliksir nieśmiertelności Katarzyny Majgier. Wydało ją Wydawnictwo Literatura w ramach "Serii z dreszczykiem". Dreszcz przebiegnie po Waszych plecach już w trakcie lektury prologu. To w nim poznacie miejsce akcji. Stary, opuszczony dom. Budynek jest bardzo zniszczony, otaczający go ogród zarośnięty. Wygląda na to, że od dawna nikt w nim nie mieszkał. Dlaczego? Czyżby na załatwienie czekały jakieś sprawy majątkowe? Niekoniecznie. Powód jest zupełnie inny. Ci, którzy mieszkają w tej samej miejscowości mówią, że w tym domu... straszy! Czy to prawda? Okazuje się, że tak. W tym domu mieszkają... sama nie wiem, jak ich nazwać. Pewnie najłatwiej byłoby określić ich mianem duchów. Jednak duchami nie do końca są. To ludzie, którzy zażyli eliksir nieśmiertelności. Ten sam, który pojawia się w tytule książki. Ważny jest tu przymiotnik "niedokończony". Nie działał on bowiem tak jak powinien. Zapewniał nieśmiertelność, ale jednocześnie sprawiał, że czas dla osoby, która go zażyła rzeczywiście się zatrzymywał, ale jednocześnie ich ciało stawało się przezroczyste. Po prostu znikali. Początkowo nie było to takie złe, bo mogli straszyć ludzi, którzy wcześniej czymś im się narazili. W końcu jednak zaczęło im się trochę nudzić. Ale czy to wszystko da się jeszcze jakoś odkręcić?




 

Lektura Niedokończonego eliksiru nieśmiertelności to świetna zabawa dla wszystkich miłośników niebanalnych historii. Opowieść jest znakomicie napisana. Bohaterowie budzą sympatię i emocje. Każdy z nich jest inny. Każdy z nieco innych powodów zażył eliksir. Każdy nieco inaczej wykorzystywał możliwości, które dzięki niemu dostał. Dla każdego z nich życie zatrzymało się w nieco innym momencie. Celowo nie zdradzam Wam, kiedy, bo warto całą tę historię czytać i odkrywać samodzielnie. Jest świetnie napisana. Młodzi czytelnicy przeczytają ją z ogromną przyjemnością. To książka w sam raz na nadchodzące wakacje. Ciekawa, klimatyczna i niebanalna. Jeśli szukacie książki, którą moglibyście podarować uczniom starszych klas szkół podstawowych, to nie musicie już szukać. Ta będzie strzałem w dziesiątkę!




 

Niedokończony eliksir nieśmiertelności

Katarzyna Majgier

ilustracje Kasia Kołodziej

Wydawnictwo Literatura 2022


 

https://www.wydawnictwoliteratura.pl/

"Henio i cztery struny" (Polskie Wydawnictwo Muzyczne)

Jego nazwisko nie jest nam obce. Mieszkamy tuż obok miasta, w którym jego imię nosi lotnisko i niewielka (ale urokliwa) ulica, przy której mieści się główna siedziba uniwersytetu. Tu także odbywają się konkursy skrzypcowe jego imienia. Miastem jest oczywiście Poznań, a słynnym skrzypkiem Henryk Wieniawski. Światowej sławy muzyk i kompozytor, który wydaje mi się postacią niedocenioną przez ludzi, którzy o muzyce wiedzą niewiele.

Kim był Fryderyk Chopin wiedzą wszyscy. Czym, oprócz bycia muzykiem, wsławił się Ignacy Jan Paderewski potrafi odpowiedzieć każdy, kto chodził do szkoły. O Henryku Wieniawskim wiemy znacznie mniej, a talent miał ogromny i doskonale go wykorzystał. Przyszedł na świat w Lublinie w pierwszej połowie XIX wieku. Szybko ujawnił się jego talent muzyczny, który Henryk regularnie rozwijał i pielęgnował. Pobierał nauki w różnych miastach, często był najmłodszym (ale i najzdolniejszym) uczniem. Ciężko pracował, ale nauczyciele i melomani szybko poznali się na jego talencie. Zaczął koncertować, podróżować, grał w różnych zakątkach świata. Jednocześnie układał sobie życie prywatne. Miał żonę, dzieci i wszystko, co człowiekowi potrzebne do szczęścia. I życie tak ciekawe, że stało się podstawą równie interesującej książki dla młodych czytelników.

 




Henio i cztery struny to kopalnia wiedzy o wybitnym polskim skrzypku. Rymowana opowieść autorstwa Katarzyny Huzar-Czub ma bardzo ciekawą formę. Opowieść opiera się na czterech filarach, którymi są litery G, D, A i E. Te cztery litery to nazwy czterech strun skrzypiec. One nie tylko sprawiają, że skrzypce brzmią pięknie, ale również opowiadają historię wirtuoza tego instrumentu. Pomysł genialny w swej prostocie, bo czytając tę książkę nie tylko poznajemy biografię Wieniawskiego, ale również zdobywamy sporo wiedzy na temat skrzypiec. Sama historia wybitnego muzyka jest dobrze napisana (rymowana), dzieci z łatwością zapamiętają wiele informacji. Książkę na pewno przeczytają z przyjemnością również dorośli. Jest dobrze napisana, zawiera wiele ciekawostek i jest wypełniona pięknymi ilustracjami. Czy czegoś jej brakuje? Chyba tylko płyty z nagraniami utworów Wieniawskiego. Na szczęście jest internet, tam znajdziecie ich sporo, więc możecie słuchać ich przed, w trakcie albo po przeczytaniu książki!




 Henio i cztery struny

Katarzyna Huzar-Czub

ilustracje Paulina Wyrt

Polskie Wydawnictwo Muzyczne 2022 


 https://pwm.com.pl/

"Tata. Człowiek, mit, legenda" (Wydawnictwo Znak Emotikon)

Za tydzień będziemy obchodzić Dzień Matki. Za nieco ponad miesiąc Dzień Ojca. Ten drugi wydaje mi się znacznie bardziej deprecjonowany. Z czasów szkoły i przedszkola bardziej pamiętam przygotowania i obchody Dnia Matki. Szczerze mówiąc nie pamiętam, żebyśmy kiedyś robili przedstawienie z okazji Dnia Ojca. Dzień Matki organizowany był co roku. Ojcowie nie mają też szczęścia do książek. Ich bohaterkami częściej są mamy. Książek o ojcach jest mniej, a te, w których się pojawiają często przedstawiają ich jako nieporadnych i zagubionych. Bardziej w kontekście humorystycznym niż życiowym.

 

Ta książka jest inna. Wzbudza uśmiech, ale nie śmieszy do łez. Jej bohaterem jest pewien tata. A opowiada o nim jego syn. Syn, który jest swoim ojcem absolutnie zafascynowany. Tata nieustannie zachwyca swojego synka. Czym? Na przykład swoją siłą, podobno jest silniejszy od Wielkiej Stopy i potrafi powalić pytona. Tata chłopca potrafi też latać (choć miewa problemy z lądowaniem). Jeździ również samochodem (czasem zbyt szybko i kończy z mandatem w kieszeni). Świetnie sprawdza się w roli detektywa. Potrafi rozhuśtać syna tak mocno, że temu wydaje się, że podróżuje w przestrzeni kosmicznej. Do tego umie rozwiązać nawet najdłuższe równanie. Tytułowy bohater tej książki ma jeszcze wiele innych umiejętności, których nie będę Wam zdradzać. Tego bohatera musicie poznać sami!

 



Dla kogo jest ta książka? Dla wszystkich. Dla dziecka, które będzie czytać ją ze swoim tatą i dla przyszłego taty, który mógłby czytać ją sam, czekając na narodziny swojego dziecka. Może być prezentem dla taty z okazji nadchodzącego Dnia Ojca. Każdy pretekst będzie dobry. Wspólne czytanie buduje więzi, a tę książkę głośno i razem czyta się doskonale. Nie zabraknie okazji do uśmiechu, do przytulanek, do snucia planów i wymyślania różnych rzeczy, które można zrobić z własnym tatą. Takiej książki na naszym rynku wydawniczym brakowało. Ogromnie cieszę się, że teraz jest już dostępna i każdy może ją przeczytać. To świetna pozycja dla całych rodzin. Mądra, zabawna, pełna ciepłych i pozytywnych uczuć oraz znakomitych ilustracji. Zobaczyć na nich można tytułowego tatę i jego niezwykłe przygody. Szata graficzna jest piękna, ilustracje wypełniają wszystkie strony i stanowią doskonałe uzupełnienie tej niesamowitej książki! Książki, której bohatera każdy z nas zna osobiście!





Tata. Człowiek, mit, legenda

Mifflin Lowe

ilustracje Dani Torrent

tłumaczenie Agnieszka Szling

Znak Emotikon 2022 


https://www.znak.com.pl/
 

"Młodość. Wyznania nastolatków" (Wydawnictwo Literatura)

Zapytana o najlepszą książkę na roczek potrafię bez zastanowienia wskazać przynajmniej trzy wartościowe tytuły. Książki, które można podarować dzieciom w wieku komunijnym również wymieniam bez wahania. Trudniej wskazać mi książki, które mogłyby stać się wyjątkowym prezentem dla nastolatków, na przykład uczniów kończących szkołę podstawową. Ciekawych lektur jest wiele. Jednak tak, którą pokażę Wam dzisiaj jest absolutnie wyjątkowa.

 

Młodość. Wyznania nastolatków to książka, w której głos oddano jej głównym bohaterom i docelowym odbiorcom. Każdy z trzydziestu jeden rozdziałów to historia jednego nastolatka. Kto lepiej niż oni mógłby opowiedzieć o tym, co dzieje się w ich głowach i sercach w tym pięknym, ale i trudnym okresie życia? Nikt, więc wsłuchajmy się w to, co oni mają nam do powiedzenia. Zobaczymy jak bardzo są wrażliwi, jak wiele spraw przeżywają, jak wiele rzeczy ich dotyka. Są problemy rodzinne (śmierć rodzica, trudności w budowaniu relacji), są choroby, które dotykają bliskich nastolatkom osób. Są pierwsze poważne związki i nieodwzajemnione uczucia. Jest odkrywanie swojej tożsamości. Są wielkie plany i marzenia. Jest brak wiary w siebie, problemy szkolne i domowe. Każda strona przepełniona jest emocjami, dlatego tę książkę trudno przeczytać za jednym razem. Za dużo tu się dzieje, zbyt wiele rzeczy trzeba przemyśleć. Młodość nikogo nie pozostawi obojętnym. Linn Skaber, która weszła w świat młodych ludzi, wsłuchała się w ich emocje i stworzyła książkę wyjątkową. Nie przesadzę, jeśli napiszę, że takiej książki wcześniej nie było i długo pewnie nie będzie.





Pamiętacie swoje ukochane książki z czasów, kiedy byliście nastolatkami? Ja pamiętam doskonale. Szczególnie ważne były dla mnie trzy tytuły. Dziennik Anny Frank, Córki chcą inaczej Eugenii Kobylińskiej-Masiejewskiej i My, dzieci z dworca zoo Christiane F. Ekranizacja tej ostatniej została wspomniana we wstępie do Młodości. Młodość, która po przeczytaniu zaledwie kilku stron wydała mi się lekturą obowiązkową dla każdego nastolatka. Ta książka nie owija w bawełnę. Pokazuje życie ze wszystkimi jego blaskami i cieniami. Nazywa problemy po imieniu, nie boi się poruszać spraw trudnych. Mówi o tym, jak jest, niczego nie upiększa. Są tu wulgaryzmy, są prawdziwe problemy. Jest ogrom trudności, z jakimi mierzą się młodzi ludzie. Właśnie dlatego tę książkę powinni przeczytać nie tylko nastolatkowie, ale również wszyscy ci, którym nastolatkowie są bliscy i ważni. Ci, którym na nastolatkach zależy. Czytając ją rodzice i nauczyciele będą mieli szansę lepiej ich zrozumieć. Będą mogli spojrzeć na świat ich oczami. P,atrzeć będą również na niesamowite ilustracje. Stworzyła je Lisa Aisato, którą kojarzycie pewnie z książkami Śnieżna Siostra, Strażniczka Słońca i Życie. Jej prace po raz kolejny zapierają dech w piersiach. Doskonale wpasowały się w klimat tej książki. Widać w nich wszystkie emocje, które obecne są w kolejnych historiach. 




 

Młodość. Wyznania nastolatków

Linn Skaber

ilustracje Lisa Aisato

tłumaczenie Milena Skoczko-Nakielska

Wydawnictwo Literackie 2022

https://www.wydawnictwoliterackie.pl/
 

Czy matematyka może być interesująca?

Matematyka to chyba najbardziej kontrowersyjna dziedzina wiedzy. Jedni ją kochają, inni nienawidzą. Uczniowie dzielą się na tych, którzy nie mają z nią problemów i tych, którzy w jej naukę muszą włożyć ogrom pracy. Niechęć (albo miłość) do matematyki przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. A gdyby tak zmienić podejście do niej? Gdyby nagle się w matematyce zakochać? Matematyką zachwycić? Czy to w ogóle możliwe? Śmiem podejrzewać, że tak!

W bogatej ofercie różnych wydawnictw znajdziemy książki na każdy temat. Obok książek o podróżach, ciekawych ludziach i różnych doświadczeniach, które można wykonać w domu, obok książek zwanych ogólnie literaturą piękną, znaleźć można książki o matematyce. Niekoniecznie są to zbiory zadań, raczej książki inspirujące i pokazujące, że nauka matematyki może być niesamowitą przygodą. 

 


Takimi książkami są na przykład #matematyka wydana przez ADAMADĘ, Ścieżki matematyki z oferty Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego i Młody matematyk. Notatnik przygotowany przez Wilgę. Trzy bardzo różne pozycje, adresowane do różnych grup wiekowych. Łączy je jednak coś bardzo ważnego! Pokazują, że matematyka nie tylko może być, ale jest bardzo interesująca.

Przekonuje o tym Młody matematyk. Notatnik, zbiór zadań i zagadek, przy których trzeba będzie trochę pogłówkować, ale takie główkowanie będzie samą przyjemnością. Zadania nie są trudne, ale wymagają ruszenia głową. Przydadzą się kredki, ołówki i długopisy. Dzieci nauczą się projektować krzywe. Dowiedzą się czym są liczby pierwsze, spirale Fibonacciego i figury symetryczne. Wymyślą własną walutę, wybiorą się na spacer z mapą w ręce i poznają bliżej liczbę Pi. Nudzić się na pewno nie będą. Okazji do ruszenia głową nie zabraknie, a połączenie nauki i zabawy na pewno zaprocentuje w szkole i poza nią.




Gdyby ktoś miał ochotę na więcej zadań i matematycznych ciekawostek musi sięgnąć po książkę #matematyka. Pomarańczowa okładka od razu zwraca uwagę i kusi potencjalnego czytelnika. Jeden rzut oka do środka i już wiemy, że będzie nie tylko, co rozwiązywać, ale czeka tu na nas również sporo czytania. Poznamy sylwetki wybitnych naukowców, dowiemy się czego nie można zrobić cyrklem i poczytamy o związkach matematyki i muzyki. Ciekawych informacji jest mnóstwo, jedna bardziej interesująca od drugiej. Myślę, że dla wszystkich będzie to interesująca i pouczająca lektura.




 

Doskonałym dopełnieniem dwóch wcześniejszych książek będą Ścieżki matematyki. Tytułowymi ścieżkami pójdą czytelnicy, którzy będą chcieli zgłębić tajemnice matematyki i poznać jej (prawie) wszystkie sekrety. Oprócz teorii na każdej strony znaleźć można zagadki. Przy ich rozwiązywaniu będzie można wykorzystać zdobytą w trakcie lektury wiedzę. To bardzo inspirująca książka, uzupełniona świetnymi ilustracjami, na których również tłumaczone są matematyczne zawiłości.




 

Trzy różne książki. Trzy bardzo dobre książki. Ciekawe jak dobra powieść. Pokazujące matematykę z ciekawszej (niż ta pokazywana w szkole) strony. Wiele osób, którym te książki wpadną w ręce będzie zaskoczonych. Bo oto ta matematyka, którą całymi latami próbowali (albo nadal próbują) zrozumieć, okazuje się bardzo ciekawą dziedziną wiedzy, która tłumaczy wiele rzeczy, z którymi mamy każdego dnia do czynienia. Myślę, że każdy trafi w niej na przynajmniej jedną informację, o której wcześniej nie słyszał i każdy czytając te książki będzie się bawił tak dobrze jak my!